Pytania do Redakcji

Na tej stronie można umieszczać komentarze lub pytania do Redakcji „Myśli Katolickiej”, które nie są związane z żadnym artykułem, mają naturę bardziej ogólną niż poruszana w artykułach tematyka i mają być publiczne.

Prosimy o zastosowanie się do zasad wyłożonych tutaj.

Redakcja „Myśli Katolickiej”

 

11 thoughts on “Pytania do Redakcji

  1. Jakie jest ograniczenie wiekowe wstąpienia do Seminarium ? Nie mam na myśli wstąpienia w celach zawodowych bez powołania, z braku pomysłu na siebie, patrzenia przez pryzmat utrzymania, wyżywienia itd. ale może o uśpione powołanie, które np. w dzieciństwie było lecz zostało uśpione, możliwe, że przez Samego Pana Jezusa chroniąc duszę przed djabelskim modernizmem. Czy są jakieś przykłady w dziejach Kościoła takich późniejszych wstąpień ? Jakie są przepisy w tej materii ? Czy wymagana jest płynna znajomość języka obcego np. angielskiego ? Wiadomo bowiem, że tu nie ma Seminariów.

    • Z naszej strony polecamy tylko dwa seminaria: św. Piotra Męczennika we Włoszech (IMBC) i Najświętszej Trójcy w USA, którego rektorem jest bp Sanborn.

      Strona pierwszego: po włosku, po francusku, po angielsku, po hiszpańsku (od s. 9), po niemiecku.
      W tym seminarium przyjmowani są kandydaci między 17 a 40 rokiem życia.

      Strona drugiego: po angielsku (informacja po polsku).
      Informacja dotycząca ewentualnych powołań: http://www.mostholytrinityseminary.org/vocationinfo.html.
      U biskupa Sanborna przyjmowani są kandydaci do 25 roku życia.

      Co do ograniczenia wiekowego, jest to rzecz oczywista. Człowiek z wiekiem staje się coraz mniej zdolny do spolegliwości wobec przełożonych, zwłaszcza, gdy nie miał nad sobą nigdy przyłożonego. A w tych czasach wszechpanującej anarchii zachowanie odpowiedniej postawy jest jeszcze trudniejsze, niż kiedyś. Oczywiście w obu przypadkach dopuszczane są wyjątki od tej zasady, zwłaszcza gdy ktoś ma za sobą jakiś okres w innym seminarium (niekoniecznie tradycyjnym czy sedewakantystycznym). Wszystko zaś zależy od predyspozycji, charakteru, polecenia ze strony jakiegoś kapłana, etc.

      Oczywiście trzeba znać języki obce, w pierwszym przypadku włoski lub francuski (choć może i po angielsku by się dało, niektórzy kapłani IMBC znają ten język), w drugim angielski, hiszpański, włoski, francuski, może jeszcze jakiś inny.

      Podstawą jest jednak odpowiednio uformowany charakter. A z tym chyba najtrudniej, dziś i w ogóle. I trzeba oczywiście mieć powołanie (do kapłaństwa, do życia zakonnego niekoniecznie), co ma wybadać rektor i kierownik duchowny w seminarium.

      • Dziękuję za odpowiedź. Rozważając Seminarium trzeba też chyba wziąć pod uwagę jeszcze coś. Po Bergoglio nastanie 7 głowa, a więc fałszywy prorok. Tak więc to wszystko już długo nie potrwa. W następnym roku, już wydaje mi się, że zacznie nabierać tępa. A Seminarium trwa chyba 6 lat…

        • Z takim nastawieniem jednak nikt Pana (ani nikogo innego, kto bierze takie rzeczy pod uwagę) nie przyjmie w seminarium. Przynajmniej w żadnym poważnym.
          Bp Sanborn i IMBC nie mają nic wspólnego z aparycjonizmem ani kierowaniem się w życiu objawieniami prywatnymi.

          Zapomniałem dodać wyżej: powołania późniejsze zdarzały się w historii, ale rzadko, co tylko potwierdza regułę, o której wyżej wspomniałem. Przykładem jest choćby o. Karol Antoniewicz, jezuita.

  2. Szczęść Boże,

    Niedawno kupiłem sobie Mszał Rzymski z 1956 roku (Lefebvre, Tyniec, etc) gdzie ku swojemu zdumieniu jest podana informacja o tzw Mszy recytowanej. Postanowiłem sprawdzić czy również we wcześniejszych wydaniach coś jest na ten temat. Znalazłem więc Mszał z roku 1931 (na internecie) – tam również podobne informacje. Dla przykładu na stronie 90 jest sekcja zatytułowana „Które części Mszy św. można odmawiać na przemian z kapłanem?” Prócz tego na str. 106 w przypisie nr.1 pisze że Pius XI w 1922 roku odprawił Mszę św w której odmawiał na przemian z tłumem wiernych Gloria, Credo, Sanctus, Pater, Agnus Dei. Podobnie w Mszale z 1956 roku gdzie na str. 860 czytamy: „Msza recytowana – co przez to rozumiemy”. A dalej: „Przepisy prawne” gdzie jest podane iż „Stolica Apostolska uznała Msze recytowana za zwyczaj chwalebny i dozwolony zasadniczo z zastrzeżeniem, że należy mieć aprobatę miejscowego Ordynariusza (Dekret z 1922 roku)”
    W związku z tym nie rozumiem dlaczego dziś takie Mszę nie są odprawiane? Czy zmienił się Dekret w tej spawie?

    • Pomijając problemy natury merytorycznej (czyli samej Mszy recytowanej, bałaganu, jaki powstaje, dalszych etapów reformy liturgicznej, etc.), nie ma pozwolenia ordynariusza, nie ma Mszy recytowanych.

      Sedewakantyści, być może poza jakimiś wyjątkami nam zupełnie nieznanymi takich Mszy nie dopuszczają w swych kaplicach, skąd bowiem mieliby otrzymać na nie pozwolenie ordynariusza?

      Lefebryści natomiast, ponieważ uważają mszał z 1962 r. za „szczyt liturgicznej tradycji Kościoła łacińskiego” oprócz Mszy śpiewanych mają tylko Msze tzw. recytowane, dialogowane, czy jak się je tam nazywa. Wg. mszału z 1962 r. istnieją bowiem tylko Msze śpiewane i czytane, nie ma czegoś takiego, jak Msze ciche (czyli ów dekret z 1922 r. został najpóźniej w 1962 r. zastąpiony przepisami liturgicznymi). Czytane uznane są za równoznaczne z dialogowanymi/recytowanymi. Stąd u lefebrystów się zawsze chętnie dialoguje i niekiedy tych, którzy nic nie mówią uważa za „kryptosedewakantystów”.

  3. Zgoda, nie ma ordynariusza. Ale same Mszały Rzymskie (w Ordo Missae) wyraźnie informują wiernych żeby ci odpowiadali kapłanowi, na przykład (z roku 1931): „podczas mszy cichych możemy wraz z ministrantami odpowiadać kapłanowi”, „mówimy dalej z kapłanem”, „Podczas cichej Mszy św wierni mogą czytać razem głośno następujące modlitwy: Suscipe, sancte Pater…”, „odpowiadamy mu [kapłanowi] z ministrantem”, etc.. W Mszale z 1956 jest takich informacji jeszcze więcej. Mszały dla wiernych, o których mowa, zostały zatwierdzone przez Stolicę Apostolską za pontyfikatów Piusa XI oraz Piusa XII. Wygląda więc na to, że Msze recytowane/dialogowane były w tamtych latach zalecane poprzez m.in publikację takich a nie innych Mszałów.

    • Tekst dla wiernych w mszaliku nie stanowi przepisu liturgicznego, chyba że jest tam podany takowy przepis.
      O ile nam wiadomo, przepis mówi o zachowaniu porządku i wymaganym pozwoleniu ordynariusza. Nie ma ordynariusza, nie ma pozwolenia, nie ma Mszy tzw. dialogowanych.

  4. Zresztą papież Pius XII napisał: „Godni są więc pochwały ci, którzy pragnąc ułatwić udział ludu wiernego we Mszy i zapewnić mu zbawienniejsze skutki, dają mu do rąk „Mszał Rzymski”. A cel tego jest ten, by wierni zjednoczeni z kapłanem, wspólnie się modlili tymi samymi słowami i w tym samym duchu Kościoła. Również i ci są godni pochwały, którzy się starają, aby liturgia także na zewnątrz stała się czynnością świętą, w której wszyscy obecni uczestniczą. Można to uskutecznić w rozmaity sposób: gdy albo cały lud, według rubryk, odpowiada na słowa kapłana z zachowaniem należytego porządku, lub gdy śpiewa pieśni dostosowane do różnych części Mszy świętej, lub też gdy czyni jedno i drugie, albo wreszcie gdy przy Mszy uroczystej odpowiada na przemian na modlitwy kapłana Chrystusowego i wspólnie uczestniczy w śpiewie liturgicznym.” (Mediator Dei, Pius XII, 1947r)

    • Ustęp ten tylko wymienia różne możliwe sposoby uczesnistnieczenia we Mszy.

      W Polsce rzeczywiście śpiewa się niekiedy podczas Mszy cichych. Jest to dość stary u nas zwyczaj.

      Ideałem jest jednak Msza śpiewana (czyli ze śpiewem chorałowym, nie po polsku). Z różnych powodów jest to w Polsce niestety słabo rozumiane przez wiernych i to od bardzo dawna. Powinno się więcej uwagi skupić na odpowiednim przygotowaniu odpowiedzi, które lud śpiewa podczas Mszy śpiewanej.

      A każdym razie, wracając do Mszy recytowanych w obecnych czasach, w kaplicy czy kościele za porządek odpowiada kapłan. Skoro nie wprowadza Mszy recytowanych, wierni mają się do tego stosować. U sedewakantystów, jak powiedzieliśmy, nie ma takich Mszy, z wyjątkiem (podobno) bardzo nielicznych kapłanów we Francji (gdzie od początku skupiano się na na tej zewnętrznej czynności i gdzie heterodoksyjny już ruch liturgiczny naczynił wiele spustoszeń jeszcze przed soborem). U lefebrystów są prawie wyłącznie takie Msze.

Tu można zostawić komentarz.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s