Krótkie notki biograficzne katolików integralnych we Francji

Stowarzyszenie im. Ks. Goliana, w hołdzie ultramontanom, katolikom nieustępliwym (intransigenti) i integralnym, których obrało sobie za wzór w myśleniu i działaniu, pragnie przedstawić na łamach „Myśli Katolickiej” niniejsze krótkie notki biograficzne, aby również nasi Czytelnicy i Sympatycy mogli zapoznać się choć pobieżnie z ich historią i czerpać z nich przykład.

Poniższy tekst dotyczy Francuzów z okresu pontyfikatu św. Piusa X. W tym miejscu można przeczytać o włoskich obrońcach Kościoła i papiestwa z dłuższego okresu (od Piusa IX do św. Piusa X). Podobne opracowanie dotyczące polskich ultramontanów i katolików integralnych jest przygotowywane.

Redakcja „Myśli Katolickiej”

Katolicy integralni we Francji

Francuskie wydanie „Sodalitium” było prawie zawsze tłumaczeniem wydania włoskiego i to od samego początku. Ten numer naszego pisma poświęca ponadto dużą część postaciom i historii włoskiego katolicyzmu. Co należało zrobić? Pomyśleliśmy, że równie dobrze dla naszych czytelników zza gór, jak i czytelników włoskich, będzie pożyteczne, pożądane i ciekawe, aby prześledzić perypetie bezkompromisowych i integralnych katolików we Włoszech, kraju, gdzie Boska Opatrzność umieściła Tron Piotrowy. Nie na darmo dobrzy katolicy francuscy XIX wieku byli określani „ultramontanami”.

Jednakże, do tego francuskiego wydania, chcieliśmy dołączyć kilka notek biograficznych głównych reprezentantów szkoły integralnie katolickiej we Francji. Ograniczyliśmy zakres naszego studium, pomijając wielkie postacie francuskiego katolicyzmu XIX wieku dobrze wszystkim znane, takie – między innymi – jak kardynał Pie, ks. prał. de Ségur, Dom Guéranger czy Ludwik Veuillot, aby zaprezentować, z drugiej strony, osobistości mniej znane (przynajmniej co do części z nich), protagonistów z okresu pontyfikatu świętego Piusa X. W poprzednich notkach (dotyczących włoskich katolików integralnych – przyp. tłum.) figurują już pewni kardynałowie i biskupi; w tym dodatku będziemy mówili o niektórych kapłanach i świeckich.

Nasz wybór padł na członków Sodalitium Pianum (S.P.) i, poza tym stowarzyszeniem, na dwóch z najbardziej znanych stronników katolicyzmu integralnego, księdza Barbier i ks. prałata Delassus. Tutaj także chodzi tylko o krótkie notki biograficzne zebrane w dużej części z dzieła Emila Poulat o S.P., Intégrisme et catholicisme intégral (Integryzm i katolicyzm integralny) (wyd. Casterman, 1969): te notki nie wyczerpują tematu, lecz raczej zachęcają czytelnika, aby go zgłębić.

Członkowie Sodalitium Pianum

Sodalitium Pianum (1909/1911-1921) jest we Francji bardziej znane pod zakodowaną nazwą „Sapinière”. Był to pomysł włoskiego prałata, ks. Benigniego. S.P. miało swoją siedzibę w Rzymie. Ks. prał. Benigni śledził jednak z wielką uwagą sprawy francuskie (i w Aristidzie Briand miał bezlitosnego wroga), tak, że główne pismo „zewnętrzne” Sodalitium, „La Corrispondenza romana” (utworzone 23 maja 1907) miało bardzo szybko wydanie francuskie, które całkowicie zastąpiło wydanie włoskie pod nazwą „Correspondance de Rome” (2 października 1909 – 31 grudnia 1912), które z kolei zostały zastąpione przez „Bulletins de l’A.I.R.” (Agence Internationale Roma), dzienniki („Rome et le monde” [„Rzym i świat”]) i poza tym, począwszy od 5 stycznia 1913, tygodnik („Les Cahiers romains” [„Zeszyty rzymskie”]).

Nie znamy z pewnością liczby członków Sodalitium, których miało ono w 8 różnych krajach. Na około 38 zidentyfikowanych, 15 lub 16 jest Francuzami: kapłanami, zakonnikami i świeckimi. Zobaczmy listę (która wydaje się nam niewyczerpująca, gdyż członków było około stu), którą podaje sam ks. prał. Benigni w liście do Świętej Kongregacji Soboru z 16 listopada 1921. Po wspomnieniu sympatii, jaką darzyli S.P. kardynał Sevin i biskupi Monastès, Sabadel i Gilbert, ks. prał. Benigni jako francuskich członków S.P. przytacza ojców Saubat (sekretarz S.P.) i Maignen (członek Zarządu), ojców Redemptorystów George, Castelain, Herbaux i Dupuis, ojców Rollin i Hello, księdza Boulin i, wśród świeckich, pana Rocafort z Paryża, hrabię i hrabinę de Calan z Rennes, panny Lucien-Brun (należące do rodziny adwokata rojalisty Łucjana [Lucien] Brun, 1822-1877, dożywotniego senatora) i Rollin z Lyonu i pana Merlier z Amiens, do których trzeba jeszcze pewnie dodać Alfreda Simon z Paryża. Dwóch innych zakonników było także bardzo bliskich Benigniemu i S.P.: o. Salvien i o. Jeoffroid.

Zauważyć można od razu przewagę dwóch zgromadzeń zakonnych, Redemptorystów i Braci od świętego Wincentego à Paulo. To do Redemptorystów należał między innymi kardynał Van Rossum, postrzegany przez ks. prał. Benigniego jako przyjaciel i opiekun S.P.; może to przyczynia się do wyjaśnienia obecności czterech zakonników ze zgromadzenia założonego przez świętego Alfonsa, trzech pochodzących z obecnej diecezji Lille, bardzo płodnej w katolików integralnych. „Alphonse George (1844-1932), rektor paryskiego domu od 1901 do 1902, niestrudzony i bardzo lubiany kaznodzieja, pionier odnowy misji parafialnych (Sauvons la France par les missions paroissiales [Uratujmy Francję przez misje parafialne], Paryż, 1907). […] Był ważną osobistością, której arcybiskupi Paryża okazywali zaufanie, od kardynała Amette do kardynała Verdier, podobnie jak i Benedykt XV oraz Pius XI”. „Dezyderiusz (Désiré) Castelain (1863-1934), prowincjał od 1900 do 1912, później rektor Valkenburg (Holandia), zamieszkał w północnej Francji w 1919”. „Edward (Édouard) Herbaux (1861-1933), magister nowicjatu od 1895 do 1904 i od 1919 do 1930. Zostawił, w trzech tomach, Recueil de méditations à l’usage des Rédemptoristes (Zbiór rozważań na użytek redemptorystów) (1932)”. „Emil (Émile) Dupuis (1865-1935) dzielił swoją posługę misjonarską między Lille a Boulogne, to jako rektor, to jako zwykły zakonnik”. W jego nekrologu czytamy o nim: „Miłował głosić przerażające prawdy, ponieważ uznawał je za istotnie nawracające… Głęboko przeniknięty prawami Boga, chciał, żeby to one zapanowały. Wszystkie jego pragnienia zmierzały ku odnowie chrześcijańskiego porządku społecznego… Chrześcijanom zdolnym to zrozumieć, chętnie głosił prawa miłości Bożej… Słowo Papieży, przełożonych było dla niego święte: było to słowo Boga. Człowiek wielkiej wiary, był nim i było to po nim widać” (Poulat, Intégrisme…, s. 591).

O. Karol Maignen

Z drugiej strony, obecność licznych zakonników ze zgromadzenia Braci od świętego Wincentego à Paulo wyjaśnić można wpływem ojca Karola (Charles) Maignen (1858-1937), członka Zarządu S.P. Początek Braci od świętego Wincentego à Paulo sięga czasów Konferencji miłosierdzia (Conférences de charité), stowarzyszenia dobroczynnego świeckich katolików, utworzonego w 1833 roku w Paryżu przez Emanuela Bailly (a nie przez Fryderyka Ozanama, jak się zwykle mówi). W 1835 roku oddane pod patronat świętego Wincentego à Paulo, towarzystwo poświęca się praktyce dobrych uczynków i szerzenia wiary. Pośród pierwszych członków Konferencji figuruje Jan Leon (Jean-Léon) Le Prévost, który założył dokładnie w 1845 roku, w Paryżu, Braci od świętego Wincentego w celu ochrony duchowych i zawodowych dóbr robotników. Do założyciela dołączył brat Maurycy (Maurice) Maignen (1822-1890), syn przybocznego gwardzisty króla Karola X, mistrz i przyjaciel Alberta de Mun i La Tour du Pin, założyciel katolickich Kółek robotniczych i wuj Karola, który był ich biografem (J. L. Le Prévosta i M. Maignen, ma się rozumieć). Karol Maignen „dołączył do swojego wuja w zgromadzeniu i został wysłany do francuskiego seminarium w Rzymie, gdzie zyskał wielkie zaufanie przełożonego, ojca Eschbacha. Wyświęcony na kapłana w 1884 roku został pierwszym kapelanem Akcji Katolickiej Młodzieży Francuskiej, której nową orientację będzie później opłakiwał. Dyrektor katolickiego kółka w Montparnasse, został pozbawiony swej funkcji… z powodu publicznego poparcia dla Durmont… Następuje wtedy, w domu generalnym w Vaugirard, w Paryżu… dziesięć lat bez określonej funkcji… kiedy zajmuje się prasą („La Vérité” [„Prawda”], a później „La Vérité Française” [„Prawda francuska”], która narodziła się z wrogości dla „ralliement”) i pisanie książek, by zwalczać aktualnych nowinkarzy: przeciwko amerykanizmowi, Le Père Hecker est-il un saint? (Czy o. Hecker jest świętym?) (1898), ciekawa do porównania z listem Leona XIII do kardynała Gibbonsa (1899) (list, w którym Leon XIII potępia amerykanizm); przeciwko demokratyzmowi, Nationalisme, Catholicisme, Révolution (Nacjonalizm, katolicyzm, rewolucja) (1901); przeciwko ojcu Maumus (…), La Souveraineté du peuple est un hérésie (Suwerenność ludu jest herezją) (1902); przeciw modernizmowi, Nouveau Catholicisme et Nouveau Clergé (Nowy katolicyzm i nowy kler) (1902). W 1904 roku został prokuratorem generalnym swojego zgromadzenia w Rzymie” (Poulat, s. 274) „które miało ogromny wpływ na początki katolickiego ruchu społecznego we Francji. Długo uważane za cytadelę antyliberalizmu, nie mogło uniknąć rozłamów, które dręczyły katolicyzm: „Żadna rodzina zakonna, trzeba to przyznać, nie była bardziej niż nasza wystawiona, z racji samej natury swoich działań, swoich relacji ze światem robotniczym, z racji faktu, że wiele jej powołań brało się w znacznej części z klasy

Hektor Ireneusz kard. Sevin, arcybiskup Lyon

robotniczej miast, na wpływ rewolucyjnych idei i nowinek doktrynalnych, które z nich pochodzą” (K. Maignen, Vie de Jean-Léon Le Prévost [Życie Jana Leona Le Prévost], s. 524)” (Poulat, s. 420). Także w styczniu 1907 roku Rzym zlecił kardynałowi Richard przeprowadzenie śledztwa. Ten to powierzył je swojemu koadiutorowi, biskupowi Amette – przyjacielowi ojca Anizan, pierwszego asystenta przełożonego generalnego, ojca Leclerc. W ten sposób śledztwo przyniosło efekt przeciwny do tego pożądanego przez Rzym jako, że ojciec Anizan sprzeciwiał się swojemu przełożonemu i ojcu Maignen. Gdy ojciec Leclerc zmarł, w sierpniu 1907 roku, ojciec Anizan, „który nosił piętno Dupanloup”, został wybrany na przełożonego Braci od Świętego Wincentego a ojciec Maignen został odesłany do domu założycielskiego w Tournai. Elekcja stanowiła „triumf nowoczesnych nad tradycją”. Lecz sprawy nie zakończyły się na tym. Wiosną 1913 roku ojciec Jules Saubat (który jak ojciec Maignen był w S.P.) otrzymał z Rzymu misję zwizytowania wszystkich domów Instytutu. Jego raport na temat przełożeństwa ojca Anizan był negatywny, więc Kongregacja Zakonników, w styczniu 1914 roku, wydała dekret powierzając zawiadomienie o nim i jego wykonanie ojcu Saubat: przełożony generalny został złożony z urzędu, elekcje zostały wstrzymane, Stolica Apostolska musiała w sposób bezpośredni mianować na wyższe stanowiska. „Blisko jedna trzecia 250 zakonników (we Francji dwie trzecie) zwróciła się z prośbą o sekularyzację: Pius X udzielił im tego bez przysługi, mówiło się o buncie. Z większością z nich oraz za zgodą Benedykta XV ojciec Anizan założy w 1918 roku nowe zgromadzenie, Synów Miłosierdzia” (Poulat, s. 421). „W godzinie największego niebezpieczeństwa – komentuje, z drugiej strony, kardynał Billot – wielki papież Pius X zainterweniował: ocalił Instytut”. Ostatnim dziełem ojca Maignen było La Doctrine sociale de l’Église d’après les encycliques (Doktryna społeczna Kościoła według encyklik) (1933). Za ojcem Maignen dwóch innych ojców także przyłączyło się do S.P.: ojcowie Rollin i Hello. Karol (Charles) Rollin (1880-1942), „po rozmaitych posługach” był „sekretarzem generalnym od 1925 roku a od 1931 roku asystentem generalnym swojego zgromadzenia”, podczas gdy Henryk (Henri) Hello (1859-1941), bratanek Ernesta Hello i ojca Emila Hello z tego samego zgromadzenia, którzy są obaj bardziej znani, był „asystentem generalnym od 1899 do 1904 roku, odsunięty za przełożeństwa ojca Anizan, przełożonym nowicjatu od 1914 do 1936 roku. Pozostawił wiele broszur, np. Les Libertés modernes d’après les encycliques (Wolności nowoczesne według encyklik) (1900), Le Syllabus au XXème siècle (Sylabus w XX wieku) (1906), La Franc-maçonnerie et l’ouvrier (Masoneria i robotnik) (1909) i książkę Conseils pour la direction des œuvres de jeunesse (Rady dla prowadzenia dzieł młodzieżowych)” (Poulat, ss. 591-592). W końcu, aby zakończyć rozdział poświęcony Braciom Świętego Wincentego, przypomnijmy ojca Henryka (Henri) Jeoffroid (1880-1961), jedynego duchownego, razem z ojcem Saubat, który pojawił się na pogrzebie ks. prał. Benigniego, chociaż (prawdopodobnie) nie należał do S.P. i świadka, jak ojciec Saubat, na procesie kanonizacyjnym świętego Piusa X (Disquisitio, s. 4; wersja francuska, Wydawnictwo Courrier de Rome, s. 77). „Henryk Jeoffroid urodził się w Dunkierce w 1880 roku, jako najstarsze spośród ośmiorga dzieci w rodzinie bardzo chrześcijańskiej. W wieku 19 lat wstąpił do nowicjatu Braci od świętego Wincentego à Paulo i został następnie wysłany do Rzymu, do scholastykatu swojego zgromadzenia. Wyświęcony w 1906 roku, rozpoczął długą karierą rzymską przerwaną przez wojnę i cztery lata apostolatu w Lille. W 1922 roku powraca do Rzymu, lecz tym razem jako profesor przy Karolu Maignen. Ojciec Jeoffroid jest wychowawcą i działaczem, gorliwym obrońcą dzieła patronatu, który znał od początku swego dzieciństwa. Styka się z dziełem w Rzymie podczas swoich studiów, potem staje się pierwszym kapelanem Prati di Castello, znanego patronatu rzymskiego. Młody kapłan piastuje tę funkcję przez siedem lat i wywiera na nie duży wpływ. Doktrynalnie, ojciec Jeoffroid jest solidnie uformowanym teologiem w szkole kardynała Billot, gorliwym tomistą, pasjonatem historii Kościoła, zawziętym przeciwnikiem liberalizmu. Jest godnym spadkobiercą szkoły antyliberalnej i kontrrewolucyjnej, szkoły kardynała Pie, biskupa Freppela, ks. prał. Ségura, z poprzednich dziesięcioleci. Jest to wierny syn Quanta cura, Syllabusa i Pascendi. Jest przedstawiany jako katolik antyliberalny-antymodernista, jak to podkreśla jego biograf (teolog Ernest Mura z jego zgromadzenia): „Pozostał czujny na wszelkie dewiacje tak płodne w naszych czasach. Dobrze świadomy, że prawda boska to sam Bóg i, że ochrona dusz przed infiltracją rozlicznych błędów naszych czasów jest obroną ich życia nadprzyrodzonego, nie akceptował żadnego kompromisu z najrozmaitszymi formami liberalizmu i modernizmu. On, tak dobry z natury, jawił się jako niewyrozumiały wobec błędu, przekonany, że pierwsze miłosierdzie, które należy praktykować, polega na obronie dusz przeciw zatruciu błędem. ‘Zepsucie obyczajów, mówił on ogólnikowo, jest złem, z którego można wyleczyć, lecz perwersja rozumu jest po ludzku nieuleczalna, ponieważ usuwa ona sam korzeń wszelkiego dobra, jakim jest znajomość prawdy’” (Krzysztof Carichon, Un scoutisme catholique est-il possible? L’affaire Jeoffroid-Sevin [Czy skauting katolicki jest możliwy? Sprawa Jeoffroid-Sevin] (1924), Publications de l’Université de Montpellier 3, 2003, ss. 108-109). Ojciec Jeoffroid jest znany ze swego memoriału o skautingu i afery, która z tego wyniknęła (między 1922 a 1924 rokiem) z powodu jego dobrze udokumentowanego oskarżenia o wpływy Teozofii na ruch harcerski Baden-Powela, założony w 1907 roku, zaledwie sto lat temu. Ojciec Jeoffroid sporządził bardzo dobrze udokumentowany memoriał (w dwóch wersjach) zatytułowany Le scoutisme catholique et la théosophie (Skauting katolicki i teozofia) i przedstawił go, między innymi, ordynariuszowi Cambrai, biskupowi Chollet, kardynałowi Billot, który alarmuje Papieża, kardynałowi Van Rossumowi, ks. prał. Benigniemu, który przekazuje go księdzu Boulin, aby ten wykorzystał go w artykule RISS’u (skrót od Révue Internationale des Société Secrètes [Międzynarodowy przegląd tajnych towarzystw] – znane francuskie pismo antymasońskie – przyp. tłum.) (Piotr Colmet, Le procès du scoutisme [Proces skautingu], RISS, nr 19, 13 maja 1924). Pius XI był szczególnie zaskoczony niebezpieczeństwem międzywyznaniowości, który przedstawiał ten ruch. Ojcu katolickiego skautingu, jezuicie Sevin (nie mylić z kardynałem Sevin), udaje się uratować swe dzieło od potępienia tylko dzięki przyznaniu się do ujawnionych niebezpieczeństw i „publicznym przeprosinom” (por. jego dzieło Les leçons de notre séjour à Rome [Lekcje z naszego pobytu w Rzymie]), następnie szybko zapomina o swoich obietnicach po tym, jak w 1925 roku katolicki skauting został pobłogosławiony przez Papieża. Dalszy przebieg wydarzeń wystarczająco dobrze pokazuje kto miał rację…

O. Juliusz Saubat (z prawej) i ks. prał. Hubert Benigni

Co do ojca Juliusza (Jules) Saubat (1867-1949), należał on do Kapłanów Najświętszego Serca z Bétharram; był ich prokuratorem generalnym w Rzymie; współpracował ze świętym Piusem X i ojcem Maignen, jak to widzieliśmy, w ratowaniu Braci świętego Wincentego od skrzywienia filomodernistycznego. Kardynał Vives przedstawił ojca Saubat ks. prał. Benigniemu proponując go jako sekretarza Zarządu S.P. więc i jako jego bliskiego współpracownika; a jako świadek w procesie kanonizacyjnym świętego Piusa X ojciec Saubat wygłosił prawdziwy panegiryk o ks. prał. Benignim (Disquisitio, ss. 25 nn.; wersja francuska, ss. 67-76). „Konsultator Zgromadzenia zakonników Najświętszego Serca Jezusowego z Bétharram, sekretarz Zarządu S.P., Stolica Apostolska zleciła mu wizytację apostolską w trzech francuskich zgromadzeniach: „le Bon-Sauveur” z Caen (którego przełożonym zostanie członek S.P., ojciec Alfons George), Franciszkanów z Villeurbanne i przede wszystkim Braci od świętego Wincentego à Paulo”, co już widzieliśmy (Poulat, op. cit.). Wielką zasługą świętego Piusa X, który do tego dzieła posługiwał się również S.P., polegało właśnie na tym, że jego walka z modernizmem i herezją nie była tylko abstrakcyjna, w dokumentach, które pozostawałyby bezużyteczne, ale praktycznie, starając się odsunąć ze stanowisk przełożeńskich osoby, na które nie mógł liczyć. Wydaje się, że w 1914 roku, po Braciach od świętego Wincentego à Paulo, święty Pius X miał zamiar zainterweniować w sposób dużo bardziej delikatny i sensacyjny w Towarzystwie Jezusowym, odwołując generała (wybieranego dożywotnio, jak wiemy), ojca Wernza, aby zastąpić go ojcem Mattiussim. Śmierć niemal jednoczesna ojca Wernza i świętego Piusa X uniemożliwiła ten projekt reformy jezuitów i (w tym, co się tyczy śmierci świętego Piusa X) całkowitego wykorzenienia modernizmu „z samego wnętrza Kościoła”.

Wśród członków S.P. dostrzec można brak kapłanów świeckich. Jednakże jedynym nazwiskiem, jakim dysponujemy jest ksiądz Paweł (Paul) Boulin (1875-1933), główny przedstawiciel S.P. we Francji (ojcowie Saubat i Maignen żyli w Rzymie) i bliski przyjaciel ks. prał. Benigniego aż do 1929 roku (podzieli ich ocena konkordatu we Włoszech). E. Poulat oddał sprawiedliwość wielu pomówieniom i fałszywym informacjom, które przez lenistwo, bądź nieuczciwość intelektualną odnosi się do księdza Boulin (cf. Intégrisme…, s. 73, nr 18). „Kapłan z diecezji Troyes w 1898 roku, proboszcz Faux-Villecerf […], kierownik wydziału w szkole Bossuet (Paryż, październik 1902), proboszcz w Oise na początku 1906 roku, redaktor L’Univers (niegdysiejszego pisma Veuillot) w Paryżu, od listopada 1908 roku, w którym podpisuje się jako Roger Duguet i którego zostaje sekretarzem generalnym w marcu 1912 roku, gdy pismo zostało wykupione przez grupę monarchistów” o tendencji Akcji Francuskiej. „Źle znosi nową orientację i zostaje zwolniony w listopadzie” (Poulat, ss. 70 i 343-345). W tym okresie ksiądz Boulin jest już od dawna członkiem Sodalitium Pianum i może więc współpracować z katolickim pismem integralnym kontrolowanym przez S.P., „La Vigie” („Straż”) (5 XII 1912 – 6 VIII 1914), którego „Roger Duguet” jest sekretarzem generalnym. Święty Pius X okazuje poparcie pismu swoim apostolskim błogosławieństwem (26 marca 1913), lecz kardynał Amette, arcybiskup Paryża, nie podziela wizji Papieża i, aby oddalić księdza od Paryża, centrali „La Vigie”, wzywa go do diecezji, z której się wywodzi, gdzie zostaje proboszczem Saint-Pouange (155 mieszkańców!). „Zaraz po ogłoszeniu wojny nakazano przeszukać jego mieszkanie i przeniesiono go ze służby pomocniczej do armii czynnej. Zwolniony z wojska w 1919 roku, został profesorem w kolegium diecezjalnym w Troyes. Śmierć kardynała Amette (sierpień 1920) pozwala mu na powrót do Paryża: wydaje w 1921 roku dwutygodnik, „L’Actualité catholique” („Aktualność katolicka”), prędko zawieszony z rozkazu Stolicy Apostolskiej” (s. 72), pomimo protekcji kardynała Dubois, arcybiskupa Paryża (s. 43), jako konsekwencja kampanii przeciwko Sodalitium Pianum prowadzonej we Francji i Rzymie przez jezuitów i ojca Mourret, co doprowadzi do całkowitego rozwiązania stowarzyszenia 8 grudnia 1921 roku. W tym co moglibyśmy nazwać przesadą słusznej obrony, ksiądz Boulin publikuje wtedy, pod pseudonimem I. De Récalde, serię broszurek antyjezuickich, z których tylko jedna została umieszczona na Indeksie w 1923 roku. Tymczasem, od 1922 do 1929 roku jest redaktorem naczelnym „Revue Internationale des sociétés secrètes” księdza prałata Jouin, gdzie często podpisuje się pseudonimem Pierre Colmet, pisma, któremu wyrazy poparcia udzieli kilka razy także Benedykt XV i sekretarz Stanu, kardynał Gasparri, którzy chcieli jednak rozwiązania S.P. Przeciwny, jak widzieliśmy, traktatom laterańskim, w czerwcu 1929 roku przenosi się do Moussey (Aube), gdzie do śmierci, w lipcu 1933 roku, będzie kontynuował pisanie (np. „Cahiers antijudéo-maçonniques” [„Zeszyty antyżydomasońskie”]). Podczas swojej długiej kariery proboszcza i katolickiego dziennikarza, ksiądz Boulin napisał także wiele powieści katolickich. Jakub (Jacques) Ploncard d’Assac opowiada, że poznał w Paryżu ks. prał. Benigniego i księdza Boulin; także w swojej książce Église occupé (Kościół okupowany), poświęcił on cały rodział Sodalitium Pianum.

Wśród świeckich, poza Alfredem Simon (1866-1946), dwa nazwiska zasługują na wzmiankę: Rocafort i Merlier. Jakub (Jacques) Rocafort (1860-1939), „urodził się i zmarł w Perpignan, był profesorem i doktorem literatury, profesorem liceum, w 1899 roku zamieszkał w Paryżu, gdzie wkrótce znalazł się w centrum walk polityczno-religijnych (zrelacjonowanych w książkach Mes campagnes catholiques 1900-1910 (Moje katolickie kampanie 1900-1910), 1910; Autour des directions de Pie X. Une épisode personnel (Wokół rozporządzeń Piusa X. Epizod osobisty), 1912; Les Résistances à la politique religieuse de Pie X (Opór polityce religijnej Piusa X), 1920). […] Po walce w Ligue de la Patrie Française (Liga Ojczyzny Francuskiej), po stronie J. Lemaître i F. Coppée, przeszedł do l’Action libérale populaire (Akcja liberalno-popularna) J. Piou, który w marcu 1907 roku powierzył mu misję w Rzymie; powrócił z niej zdobyty przez Piusa X i Benigniego. Współpracownik „L’Univers” i „La Correspondance de Rome”, członek Sodalitium Pianum do 1911 roku, będzie odtąd prowadził we Francji kampanię na rzecz „dyrektyw papieskich”, wzbudzając dla siebie silną niechęć, której organem lub echem była prasa, podobnie jak Izba deputowanych (debata z 14 stycznia 1910 roku). Ta ewolucja (katolicyzmu liberalnego w katolicyzm integralny, przyp. red.) była mu często zarzucana” (Poulat, s. 592; na s. 593 wyjaśnia on kilka motywów, które spowodowały oddalenie się Rocafort od S.P. w 1911 roku). Henryk (Henri) Merlier (1869-1952) był przez całe życie dziennikarzem katolickim i groźnym polemistą. Był „sekretarzem redakcji ‘Chronique picarde’ (‘Kronika pikardyjska’), redaktorem ‘La Riposte’ („Riposta”) z Amiens (miasta, w którym się urodził) od 1904 do 1910 roku, dyrektorem ‘Journal d’Albert’ („Dziennika z Albert”) (1905-1913) i redaktorem naczelnym ‘La Picardie’ („Pikardia”) (1911-1912), dyrektorem ‘La Vigie’ (1912-1914)”, paryskiego periodyku francuskich katolików integralnych związanych z S.P., ‘Nouveau Publicateur de la Vendée’ („Nowy wydawca Wandei”) (1917-1922), ‘La Libre Vendée’ („Wolna Wandea”) (1922-1924), ‘Courrier de la Manche’ („Kurier Manche”) z Saint-Lô i ‘L’Opinion de la Manche’ („Opinia Manche”) z Avranches (1925-1932). Wówczas powraca w rejon paryski za namową Alfreda Simon, by zająć się kolekcją ‘Vérités’ („Prawdy”) (1927-1939, 61 numerów), którego redaktorzy podpisywali się pseudonimem Luc-Versus”, kolekcję, którą współtworzył również ksiądz Boulin. Podczas okresu wojowania w S.P. (i nawet wcześniej), Merlier mawiał, że jest i był wyłącznie katolikiem („Wszelkie formy rządu są mi obojętne, jedne jak i drugie […] Jestem zawziętym katolikiem, klerykałem jeśli chcecie, lecz to wszystko i jestem bardzo dumny właśnie z bycia nim”) a dopiero w 1922 roku przyłączy się do Akcji Francuskiej, tak jak ks. prał. Benigni zaakceptuje reżim faszystowski. Jest to oznaka klęski: klęski katolicyzmu integralnego, który w katolickim ruchu okupowanym przez demokratów-chrześcijan nie znajduje już miejsca, które się mu należało. Niemniej jednak „wy jesteście ostatnią deską ratunku, ostatnim środkiem, ostatnią szansą ratunku”, napisał mu kardynał Billot 11 marca 1924 roku.

Ks. prał. Benigni zawsze zaprzeczał członkostwu ojca Salvien w S.P., podczas gdy wrogowie S.P. są tego pewni; co jest pewne, to to, że jeśli ojciec Salvien nie był członkiem, był kimś znacznie więcej, niż przyjacielem Sodalitium i zasługuje na krótką notkę biograficzną. „Karol (Charles) Miglietti (1873-1934), w zakonie ojciec Salvien, asumpcjonista, urodził się w Marsylii z ojca Włocha”, został wyświęcony w 1899 roku. Zgodnie z powołaniem swojego zgromadzenia, odegrał pierwszoplanową rolę w środowisku dziennikarskim i prasie katolickiej: „związany od 1896 do 1923 roku z la Maison de la Bonne Presse (Domem Dobrej Prasy), zajmował się tam kilkoma czasopismami, w szczególności ‘Chronique de la presse’ („Kronika prasy”) (1900-1914), które ‘streszcza dzienniki’, ‘Questions actuelles’ („Kwestie aktualne”) (1887-1914), które je ‘uzupełnia’, ‘L’action catholique’ („Akcja katolicka”) (1899-1914) i ‘Revue d’organistation et de défense religieuse’ („Przegląd organizacji i obrony religijnej”) (1906-1914). W swoich artykułach używał różnych pseudonimów: Ricard (nazwisko matki), Ch. P. et Rod. (pierwsze litery jego dwóch czasopism)… Po wojnie, był założycielem i, od 1919 do 1923 roku, pierwszym redaktorem naczelnym ‘Documentation catholique’ („Dokumentacja katolicka”), które powstało z połączenia czterech wcześniejszych czasopism. […] Wykonał ogromną i wyjątkową pracę na rzecz informacji religijnej, starając się o to, by była dokładna i udokumentowana, lecz także na rzecz bezkompromisowego katolicyzmu od którego nigdy nie zboczył. Jego upodobanie dla działalności dyskretnej było podobne, jak u Benigniego […] i znalazło ujście w jego „Bollettino”: katalogu prasy, który posyłał Sekretariatowi Stanu […]. Za innego pontyfikatu uznano za stosowne odesłanie go na bezwzględną emeryturę” (Poulat, ss. 186-287). Wrogowie S.P., którzy rozpowszechnili dossier ojca Mourret w 1921 roku próbowali ściągnąć upadek samego S.P. na ojca Salvien, lecz bez uzyskania tego od razu, gdyż ojciec Salvien mógł liczyć na wsparcie kardynałów Paryża i Lyonu, Dubois i Maurin. Jednak niewiele później poświęcono ojca Salvien podczas rozmów między Watykanem a francuskim rządem odnośnie „associations diocésaines” („stowarzyszeń diecezjalnych”) („stowarzyszenia dotyczące kultu” [„associations cultuelles”], potępione przez świętego Piusa X w okresie rozdziału Kościoła od Państwa we Francji, zostały uznane pod nazwą stowarzyszeń diecezjalnych i ze znaczącymi zmianami przez Piusa XI dzięki kardynałowi Gasparriemu, sekretarzowi Stanu). W tym kontekście „ojciec Salvien był człowiekiem cennym z powodu swej kompetencji, kontrowersyjnym z powodu swojej nieustępliwości […]. Nuncjusz korzystał z jego usług, rząd inwigilował jego korespondencję; Stolica Apostolska chciała osiągnąć zamierzony cel: irytując się z powodu jego sprzeciwu, postanowiła wysłać go poza Europę. Ojcu Salvien udało się pozostać, lecz w końcu, z rozkazu Papieża, musiał opuścić Paryż 28 lutego 1923 roku i udać się do Sanremo (Włochy), wkrótce potem do Tessin w Locarno (Szwajcaria), gdzie spędził 10 lat. Dotknięty paraliżem, został przewieziony do Lorgues (Var), gdzie zmarł 26 października 1934 roku i tam został pochowany (Poulat, ss. 575-576). „Oddałeś P. Melier i ‘La Vigie’ zbyt wiele usług, abym miał je zapomnieć” napisał mu ksiądz Boulin 23 marca 1919 roku; jeśli ojciec Salvien nie był – a nie był – w S.P., podzielał jednakże jego idee, uczestniczył w tych samych walkach i spotkała go ta sama ludzka klęska.

Poza S.P.: ks. prał. Delassus i ks. Barbier

Ks. prał. Henryk Delassus

Nigdy nie należeli do S.P., jednak mieli przyjacielskie stosunki z ks. prał. Benignim i innymi ważnymi postaciami z S.P., sami będąc we Francji głównymi przedstawicielami „ katolicyzmu integralnego”. Chcemy powiedzieć o ks. prałacie Delassusie i księdzu Barbier, których główne dzieła są wznawiane po dziś dzień. „Henryk (Henri) Delassus (1836-1921), wyświęcony w 1862 roku, mianowany w Lille w 1874 roku kapelanem Notre-Dame z Treille i w tym samym czasie dyrektorem ‘Semaine religieuse’ („Tydzień religijny”) w Cambrai, której własność nabył i którą uczynił jednym z bastionów walki przeciwko liberalizmowi, modernizmowi i wszystkim formom ‘antychrześcijańskiego spisku na świecie (inaczej mówiąc judaizm, wolnomularstwo, okultyzm itd., przyp. red.) […]. Kanonik honorowy w 1882 roku, prałat domowy w 1904 roku, pronotariusz apostolski w 1911 roku. W 1913 roku, z powodu podziału diecezji Cambrai, został wcielony do nowej diecezji Lille i mianowany dziekanem Kapituły. Jego główne dzieła: L’Américanisme et la Conjuration anti-chrétienne (Amerykanizm i spisek antychrześcijański) (1899); Le Problème de l’heure présente: antagonisme de deux civilisations (Problem doby obecnej: antagonizm dwóch cywilizacji) (1904, 2 tomy); L’Encyclique Pascendi et la Démocratie (Encyklika Pascendi i demokracja) (1908); La Conjuration anti-chrétienne: le temple maçonnique voulant s’élever sur les ruines de l’Église catholique (Spisek antychrześcijański: świątynia masońska chcąca powstać na ruinach Kościoła katolickiego) (1910, 3 tomy); La Démocratie chrétienne: parti et école vus du diocèse de Cambrai (Demokracja chrześcijańska: partia i szkoła widziane z diecezji Cambrai) (1911); L’Esprit familial dans la maison, dans la Cité et dans l’État (Duch rodzinny w domu, mieście i państwie) (1911); La Mission posthume de la bienheureuse Jeanne d’Arc et le règne social de N.S.J.C. (Pośmiertna misja Joanny d’Arc i społeczne królestwo Naszego Pana Jezusa Chrystusa) (1914). ‘Studium i zaciekła obrona prawdy były wielką pasją jego życia i jego odwaga nie zaznała osłabienia’ („Semaine religieuse” de Lille, 1922, s. 505)” (Poulat, s. 529). O ks. prał. Delassusie możemy poczytać w książce Ludwika (Louis) Medlera Mgr Delassus (1836-1921). Face à la conjuration antichrétienne, un maître contre-révolutionnaire (Mgr Delassus (1836-1921). Mistrz kontrrewolucyjny wobec spisku antychrześcijańskiego) (wyd. Sel de la Terre, Avrillé, 2 wyd., maj 2005).

Ks. Emmanuel Barbier

Emanuel (Emmanuel) Barbier (1851-1924), urodził się w Poitiers, jezuita, syn i brat magistratów, którzy poddali się do dymisji w 1880 roku (gdyż odrzucali antykatolickie prawa Trzeciej Republiki, przyp. red.), od 1887 rektor paryskiej szkoły Saint-Ignace (ul. de Madrid) i założyciel szkoły Saint-Louis de Gonzague, od 1895 rektor roku kolegium w Poitiers, której da silny impuls, aż do prawa z 1901 roku […], kapelan generalny l’A.C.J.F. od 1902 roku. Został inkardynowany w 1905 roku w diecezji w Poitiers: uzyskał możliwość odejścia z Towarzystwa Jezusowego z powodu konfliktu dotyczącego orientacji, który stał się przyczyną jego zaangażowania się odtąd w bitwę ideową i intensywną twórczość literacką, której istota została zawarta w jego Histoire du catholicisme libéral et du catholicisme social en France, du Concile du Vatican à l’avènement de Benoît XV (1870-1914) [Historia katolicyzmu liberalnego i katolicyzmu społecznego we Francji, od Soboru Watykańskiego I do Benedykta XV (1870-1914)], Bordeaux, 1924, 5 tomów z diagramami” (Poulat, s. 76). Liczne są bitwy, w których „najwybitniejsza postać integryzmu we Francji” uczestniczyła na łamach swojego paryskiego pisma „La Critique du libéralisme” („Krytyka liberalizmu”) (dwumiesięcznik, ukazywał się od 15 października 1908 roku do sierpnia 1914 roku licząc razem 140 numerów), które, razem z „La Semaine Religieuse de Cambrai” ks. prałata Delassus, są dwoma jedynymi „zaprzyjaźnionymi publikacjami” francuskimi polecanymi przez S.P.. W 1908 roku – więc za czasów świętego Piusa X – 2 książki księdza Barbier przeciwko „ralliement” były umieszczone na Indeksie; pomimo tego ten sam Pius X nie omieszkał nigdy wyrazić swego uznania dla francuskiego kapłana, udzielając mu swojego wsparcia i pomocy: „Do naszego umiłowanego syna Emanuela Barbier, kapłana – napisał mu Papież 3 maja 1912 roku – winszując mu z całego serca za wielkie zasługi dla sprawy katolickiej, modląc się do Boga, aby udzielił mu w nagrodę wszelkiej pomyślności i przychylności, udzielamy bardzo serdecznie, jako wyraz Naszej życzliwości, błogosławieństwa apostolskiego”. O księdzu Barbier można poczytać w książce Maurycego (Maurice) Brillaud i Iwona (Yves) Chiron, L’abbé Emmanuel Barbier (1851-1925) [Ksiądz Emanuel Barbier (1851-1925)], wyd. Clovis, 2005.

Tłumaczył z języka francuskiego Adamus Andegavensis. Źródło: „Sodalitium”, nr 60 z grudnia 2007 roku (wersja francuskojęzyczna), ss. 27-35.

Tu można zostawić komentarz.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s