Krótkie notki biograficzne włoskich katolików nieustępliwych i integralnych

Stowarzyszenie im. Ks. Goliana, w hołdzie ultramontanom, katolikom nieustępliwym (intransigenti) i integralnym, których obrało sobie za wzór w myśleniu i działaniu, pragnie przedstawić na łamach „Myśli Katolickiej” niniejsze krótkie notki biograficzne, aby również nasi Czytelnicy i Sympatycy mogli zapoznać się choć pobieżnie z ich historią i czerpać z nich przykład.

Poniższy tekst dotyczy włoskich obrońców Kościoła i papiestwa. W tym miejscu można przeczytać o Francuzach z okresu pontyfikatu św. Piusa X. Podobne opracowanie dotyczące polskich ultramontanów i katolików integralnych jest przygotowywane.

Redakcja „Myśli Katolickiej”

Album rodzinny ruchu katolickiego we Włoszech (1870-1914)

Prezentujemy czytelnikom album rodzinny ruchu katolickiego we Włoszech z biogramami i fotografiami jego głównych bohaterów. Pisząc o nich, w stulecie encykliki Pascendi, zamierzamy oddać zasłużony hołd wszystkim katolikom, którzy gorliwie bronili Wiary i praw Kościoła we Włoszech i na całym świecie. Głównymi źródłami do zapisywania tych kart były: hasła z Encyklopedii Katolickiej, a także książka Emila Poulata Intégrisme et catholicisme intégral (Casterman, 1969) oraz I cattolici contro l’unità d’Italia? (Piemme, 2002) autorstwa Marka Invernizziego.

Papieże

Katolicy nieustępliwi (z okresu pontyfikatów Piusa IX i Leona XIII) i integralni (z czasów Piusa X) charakteryzowali się całkowitym przylgnięciem do nauczania i dyrektyw Papieży. To zaangażowanie było dwojakie: obrona ortodoksji katolickiej i wykonanie całej serii dzieł (dzienniki, pisma, szkoły, koła uniwersyteckie, spółdzielnie, banki wiejskie, towarzystwa wzajemnej pomocy itd.) będących w stanie ochronić życie chrześcijańskie katolików w społeczeństwie, które zostało niemal zdechrystianizowane. Ruch katolicki był więc jednym z owoców nauczania i rządów trzech Papieży, którzy zasiadali po kolei na tronie św. Piotra w owych latach.

Pierwszym z trzech Papieży tej epoki był Jan Maria Mastai Ferretti, który urodził się w Senigalli 13 maja 1792 r. i został obrany Papieżem 16 czerwca 1846 r., przyjmując imię Piusa IX. Pius IX panował w trudnym okresie rewolucji włoskiej, zainspirowanej przez międzynarodową masonerię, która przez okupację Rzymu położyła kres władzy doczesnej Papieży i ustanowiła stanowczo antyklerykalne państwo. W swojej pierwszej encyklice Qui pluribus (9 listopada 1846 r.) Pius IX powtórzył dokonane przez swoich poprzedników potępienie błędów tej epoki (naturalizmu, racjonalizmu itd.) oraz tajnych sekt. To właśnie te powtórzone orzeczenia papieskie ożywiły działanie katolików. Rozprzestrzenianie się błędów liberalizmu skłoniło Piusa IX do promulgowania 8 grudnia 1864 r. encykliki Quanta cura, do której dołączono wykaz 80 potępionych wcześniej tez (Syllabus). Konstytucje dogmatyczne Soboru Watykańskiego I, Dei Filius z 24 kwietnia 1870 r. i Pastor aeternus z 18 lipca 1870 r., potwierdziły prawdy dotyczące wiary katolickiej i Kościoła Chrystusowego. Po przełamaniu murów Porta Pia, w encyklice Respicientes ea omnia (1 listopada 1870 r.) protestował przeciwko zajęciu Rzymu i uznał Stolicę Apostolską za faktycznie uwięzioną. W encyklice Ubi nos (1871) potępił „ustawę gwarancyjną” zaproponowaną przez rząd włoski: w ten sposób rozpoczęła się „kwestia rzymska”, która doprowadziła do konfliktu między nieustępliwymi obrońcami władzy doczesnej Papieża (temporalisti) a ugodowcami (conciliaristi), którzy byli natomiast związani z katolicyzmem liberalnym. Pius IX w brewe z 2 maja 1868 r. (Dum filii Belial) zatwierdził „Towarzystwo Włoskiej Młodzieży Katolickiej”, będące prekursorem organizacji ruchu katolickiego, oraz kilkakrotnie udzielił błogosławieństwa i zachęty Dziełu Kongresowemu. Zwracając się do TWMK 29 stycznia 1877 r. Pius IX wydał „non expedit”, czyli skierowany do wszystkich katolików zakaz udziału w wyborach powszechnych. Zmarł 7 lutego 1878 r., kończąc najdłuższy po św. Piotrze pontyfikat w historii. Pokolenia katolików, które uformowały się pod wpływem jego magisterium nie mogły mieć wątpliwości: wrogiem, z którym trzeba było walczyć, była nowa świecka religia wyznawana przez państwa, które narodziły się z rewolucji.

20 lutego 1878 r. konklawe zakończyło się wyborem na Papieża kard. Joachima Pecciego, urodzonego 2 marca 1810 r. w Carpineto Romano, który przyjął imię Leona XIII. W swojej pierwszej encyklice, Inscrutabili Dei consilio (21 kwietnia 1878 r.), powtórzył protesty dotyczące wywłaszczenia Kościoła i odrzucenie ustawy gwarancyjnej oraz przez cały pontyfikat stanowczo podtrzymywał plan „non expedit” (encyklika Etsi nos z 15 lutego 1882 r.). Magisterium Leona XIII przeciwko nowoczesnym błędom i masonerii było monumentalne, a w jego skład wchodziły Diuturnum illud (29 czerwca 1881 r.), o socjalizmie, komunizmie i nihilizmie; Humanum genus (20 kwietnia 1884), o masonerii; Immortale Dei (1 listopada 1885 r.), o ustroju państw chrześcijańskich; Libertas praestantisimum (20 czerwca 1888 r.), o pojęciu wolności; list do biskupów włoskich Inimica vis (8 grudnia 1892 r.), znowu o sekcie masońskiej. Aby zorganizować ruch katolicki, Leon XIII potwierdził aprobatę dla Dzieła Kongresowego. Nadzorował także ortodoksyjność kleru: po pierwszych wybuchach modernizmu w seminariach ogłosił encyklikę Aeterni Patris (4 sierpnia 1879 r.), która wskazywała na św. Tomasza jako na mistrza filozofii i teologii katolickiej. Inna encyklika, Provvidentissimus Deus (18 listopada 1893 r.), zajęła stanowisko przeciwne nowoczesnej egzegezie. Ponadto, 14 grudnia 1887 r. Święte Oficjum wydało dekret Post obitum, który potępił 40 tez ks. Antoniego Rosminiego-Serbatiego, którego myśl znalazła żyzny grunt w szeregach liberalnego i koncyliarystycznego kleru. Najważniejszymi dla losów ruchu katolickiego aktami magisterium Leona XIII były jednak Rerum novarum (15 maja 1891 r.) i encyklika Graves de communi (18 stycznia 1901 r.). Rerum novarum „o kwestii robotniczej” stanowi, zdaniem Piusa XI, „Wielką Kartę dla wszelkiej pracy chrześcijańskiej na polu społecznym”. Była to katolicka reakcja na zło spowodowane przez rewolucję przemysłową i niebezpieczeństwa propagandy socjalistycznej wśród klasy robotniczej. Leon XIII wyraził osąd Kościoła dotyczący prawa własności prywatnej, stosunków między pracodawcami a pracownikami oraz ograniczeń interwencji państwa w społeczeństwie. Wskazał, w jaki sposób konflikty społeczne powinny być rozwiązywane przez niezależne i chrześcijańskie organizacje zawodowe, wzorując się na średniowiecznych korporacjach (nie należy mylić ich z tymi zetatyzowanymi ustanowione później przez faszyzm). Ruch katolicki podjął się realizacji programu papieskiego i zorganizował szereg wspomnianych już inicjatyw społecznych. Dwa lata później, wraz z Graves de communi, „kartą działania katolików” (św. Pius X), Leon XIII powrócił do kwestii społecznej i działania, które musieli podjąć katolicy. Potępił „socjalizm chrześcijański” i zaakceptował termin „demokracja chrześcijańska”, ale jedynie w sferze społecznej, a nie politycznej: „Niesłusznym byłoby nadawać znaczenie polityczne demokracji chrześcijańskiej. […] winno to znaczyć nic innego jak dobroczynną akcję chrześcijańską na rzecz ludu.” Przypomniał, że Kościół jest obojętny wobec różnych form rządów i że pod pojęciem „demokracji chrześcijańskiej” powinno się rozumieć działanie na rzecz ludu, oparte na prawie naturalnym i nakazach Ewangelii. Tego działania Kościoła wśród ludu nie należy mylić z tymi, którzy chcieli uczynić z „demokracji chrześcijańskiej” frakcję polityczną, uważając demokrację za jedyną prawowitą formę rządów. Demokraci chrześcijańscy ks. Romulusa Murriego interpretują słowa Leona XIII jako zachętę, przypisując papieżowi słowa przeciwne do tych, które wypowiedział. Wśród kierownictwa Dzieła Kongresowego uwydatniała się niezgoda, a coraz większa liczba zwolenników Murriego była elementem destabilizacji, która miała fatalny skutek dla samego Dzieła.

Leon XIII zmarł 20 lipca 1903 r., a jego następcą został Pius X. Józef Sarto urodził się w Riese, w prowincji Treviso, 2 czerwca 1835 r. i został obrany papieżem 4 sierpnia 1903 r. O ile magisterium Piusa IX i Leona XIII obejmowało ochronę społeczeństwa przed rozprzestrzenianiem się błędnych zasad, to św. Pius X musiał zmierzyć się z wrogiem, który przeniknął do samego Kościoła. W rzeczywistości, w niewiele ponad 100 lat, błędy pochodzące z kręgów oświeceniowych i lóż rozprzestrzeniły się najpierw wśród elit społeczeństwa, a przez to obaliły państwa katolickie i ustanowiły świeckie państwa antychrześcijańskie, i ostatecznie przeniknęły do „samych wnętrzności Kościoła” (Pascendi). Nauczanie św. Piusa X było zatem wypełnione głównie demaskowaniem i zwalczaniem wewnętrznego wroga w Kościele, modernizmu. W pierwszej encyklice E supremi (4 października 1903 r.), przypomniał o złu panującym w owej epoce i wskazał na rozwiązanie w słowach św. Pawła, które wybrał na dewizę swojego pontyfikatu: „Odnowić wszystko w Chrystusie”. Nieustępliwa część ruchu katolickiego przyjęła program św. Piusa X z entuzjazmem. Jednak rosnące stale szeregi demokratów chrześcijańskich Murriego w Dziele Kongresowym i niedające się już rozwiązać nieporozumienia między przywódcami organizacji zmusiły Papieża do wydania dekretu rozwiązującego Dzieło (6 lipca 1904 r.), zachowującego jedynie sekcję ekonomiczno-społeczną. 11 czerwca 1905 r. w encyklice Il fermo proposito św. Pius X chciał przekazać katolikom precyzyjne wskazówki dotyczące zreorganizowania „akcji katolickiej” w społeczeństwie w pełnej wierności Kościołowi. Ks. Romulus Murri i jego zwolennicy zakwestionowali program papieski: ojciec włoskiej demokracji chrześcijańskiej został wtedy suspendowany a divinis i następnie ekskomunikowany. Myśl św. Piusa X objawiła się ponownie w liście Notre charge apostolique (5 sierpnia 1910 r.), w którym potępił modernizm społeczny „Sillonu” Marka Sangniera. Mówiąc o francuskich demokratach chrześcijańskich Papież pisał: „zarówno działalność, jak i doktryna Sillonu, nie odpowiada Kościołowi”. Od roku 1907 św. Pius X potępił w całym szeregu dokumentów najpoważniejszy aspekt zła, które przeniknęło do Kościoła, modernizm doktrynalny. Najpierw został wydany dekret Lamentabili (3 lipca 1907 r.), później encyklika Pascendi Dominici gregis (8 września 1907 r.), motu proprio Praestantia scripturae (18 listopada 1907 r.) i motu proprio Sacrorum antistitum (1 września 1910), którym wprowadzono przysięgę antymodernistyczną, którą Paweł VI zlikwidował po Soborze Watykańskim II. W tym ostatnim dokumencie św. Pius X napisał w odniesieniu do modernistów, że: „nie musimy już walczyć, jak niegdyś, z sofistami, którzy działają przebrani w owcze skóry, ale ze zdeklarowanymi i okrutnymi wrogami, wrogami wewnętrznymi, którzy, zawarłszy pakt z najgorszymi wrogami Kościoła, dążą do zniszczenia Wiary. Mówimy o tych ludziach, którzy, każdego dnia, powstają zuchwale przeciwko mądrości, która przychodzi do nas z góry: roszczą sobie prawo do reformowania jej, tak jakby zawierała błędy; udają, że ją odnawiają, tak jakby czas pozbawił jej aktualności; chcą zwiększyć jej rozwój i przystosować ją do kaprysów, postępu i tego, co odpowiada światu, tak jakby sprzeciwiała się nie czyjejś powierzchowności, ale samemu dobru społeczeństwa”. Katolicy integralni pojęli przejrzystą analizę św. Piusa X i zorganizowali się przeciwko „wrogom wewnętrznym i zewnętrznym” Kościoła: „Przeciwnicy zewnętrzni (sekty żydowsko-masońskie i ich bezpośredni sojusznicy) znajdują się w rękach centralnej władzy tajemnej; przeciwnicy wewnętrzni (moderniści, demokraci katoliccy, liberałowie katoliccy, etc.) służą jej, wiednie czy bezwiednie, za narzędzia infiltracyi i rozkładu wśród katolików” (z programu Sodalitium Pianum).

Kardynałowie

W tym akapicie powinniśmy przedstawić nazwiska licznych kardynałów, którzy wiernie służyli Kościołowi w badanym okresie, począwszy od kard. Jakuba (Giacomo) Antonelliego (1806-1876), Sekretarza Stanu i przemożnej postaci za panowania Piusa IX. Ograniczymy się po prostu do kardynałów wskazanych przez dwa dokumenty dotyczące pontyfikatu św. Piusa X. W poufnej nocie z 1913 r., zredagowanej w związku z przewidywanym przyszłym konklawe, które miało nastąpić po śmierci św. Piusa X (i które odbyło się latem 1914 r.), ks. prał. Benigni wskazał nazwiska kardynałów, których uważał za najbliższych akcji antymodernistycznej Papieża z Riese. Wśród nich było dwóch kardynałów, którzy otrzymali kapelusz kardynalski od Leona XIII, i którzy stanowili ciągłość między tymi dwoma pontyfikatami: Vives y Tuto i Gennari. Wyróżniały się ponadto nazwiska pięciu kardynałów mianowanych przez tego samego Piusa X na konsystorzu z 27 listopada 1911 r.: De Lai (o którym napiszemy później), Dubillard, Nagl, Pompilj, Van Rossum.

Kard. Józef Kalasanty (José Calasanz) Vives y Tuto (1854-1913), kapucyn, urodził się w Llevaneras (diecezja barcelońska) 25 lutego 1854 r., wstąpił do kapucynów z prowincji gwatemalskiej (1869); z powodu rewolucji został skazany na wygnanie i musiał dokończyć studia w Santa Clara (Kalifornia). Wysłany do Francji, przyjął święcenia kapłańskie w roku 1887. Wezwany do Rzymu przez Leona XIII, któremu był całkowicie wierny, został konsultorem Świętego Oficjum (1887) i kardynałem (1899). W 1908 r. został nominowany przez papieża Sarto prefektem Kongregacji ds. Zakonów. Był spowiednikiem św. Piusa X, jemu przypisuje się część moralną encykliki Pascendi. Kard. Kazimierz (Casimiro) Gennari (1839-1914) z Maratei założył w 1876 r. pismoIl monitore ecclesiastico” („Monitor kościelny”). Biskup Conversano (1881), konsultor Świętego Oficjum (1895), został mianowany kardynałem na konsystorzu z 15 kwietnia 1901 r. W 1908 r. św. Pius X mianował go prefektem Świętej Kongregacji Soboru. Autor licznych prac z zakresu prawa kanonicznego, liturgiki i teologii moralnej, kardynał Gennari zainicjował wraz ze św. Piusem X kodyfikację prawa kanonicznego i dekret o Komunii dzieci. Kard. Franciszek-Wergiliusz (François-Virgile) Dubillard (1845-1914) z Soye w Franche-Comté, w 1907 r. został mianowany przez św. Piusa X arcybiskupem Chambery w Sabaudii i następnie dyrektorem generalnym Ligi Pro Pontifice et Ecclesia. Kard. Franciszek Ksawery (Franz Xavier) Nagl (1855-1913), wiedeńczyk, w 1911 r. otrzymał od papieża urząd arcybiskupa Wiednia; był również doradcą Cesarza Franciszka Józefa. Kard. Bazyli (Basilio) Pompilj (1858-1931), ze Spoleto, był pierwszym wikariuszem generalnym Rzymu, a później członkiem Świętego Oficjum. Kard. Wilhelm (Willem) Van Rossum (1854-1932), holenderski redemptorysta, z woli św. Piusa X został szefem Papieskiej Komisji Biblijnej i następnie mianowany przez Benedykta XV prefektem Świętej Kongregacji Rozkrzewiania Wiary.

Kard. Hieronim Maria Gotti

Ojciec Antonelli, postulator kanonizacji św. Piusa X, w Disquisitio, wśród kardynałów najbliższych Sodalitium Pianum, obok wyżej wspomnianych Vives y Tuto i Van Rossum, wyróżnił również Gottiego i Sevina. Kard. Hieronim (Girolamo) Maria Gotti (1834-1916), urodzony w Genui, z chrztu Antoni, wstępując w szeregi karmelitów bosych (1850) przyjął imiona zakonne Hieronima Marii od Niepokalanego Poczęcia. Był teologiem swojego zakonu na Soborze Watykańskim I i przełożonym generalnym karmelitów. Został prefektem Świętej Kongregacji Rozkrzewiania Wiary i był kolejnym elementem łączącym Leona XIII (z którego woli został kardynałem w 1895 r.) z pontyfikatem św. Piusa X. Kard. Hektor Ireneusz (Hector-Irénée) Sévin (1852-1916), z Belley, został w 1912 r. mianowany przez św. Piusa X arcybiskupem Lyonu i ogłoszony kardynałem na konsystorzu z 25 maja 1914 r. (jego nazwisko nie figuruje na liście ks. prał. Benigniego, ponieważ została ona sporządzona przed tym konsystorzem). Ojciec Antonelli, na kartach dotyczących procesu, wskazał także nazwiska dwóch kardynałów, których można zaliczyć do najbardziej reprezentatywnych postaci w tym ustępie poświęconym Świętemu Kolegium: kard. De Lai (wspomniany już przez ks. prał. Benigniego) i kard. Boggiani.

Kard. Kajetan (Gaetano) De Lai urodził się w Malo, w prowincji Vicenza, 26 lipca 1853 r. Po studiach odbytych w Rzymskim Seminarium św. Apolinarego został wyświęcony na kapłana 16 kwietnia 1876 r. Został najpierw powołany do pracy w Świętej Kongregacji Soboru; kilka miesięcy po wstąpieniu na tron papieski (1903) św. Pius X mianował go najpierw podsekretarzem, a później prefektem tej samej Kongregacji Konsystorialnej i na konsystorzu z 16 grudnia 1903 nadał mu tytuł kardynała diakona. Kard. De Lai pozostał prefektem Świętej Kongregacji Soboru do 1928 r., służąc w ten sposób trzem papieżom: św. Piusowi X, Benedyktowi XV i Piusowi XI. Był również członkiem komisji zajmującej się opracowaniem Kodeksu Prawa Kanonicznego. Otrzymał sakrę biskupią z rąk papieża 17 grudnia 1911 r. w Kaplicy Sykstyńskiej. Zmarł 24 października 1928 r. w wieku 75 lat i został pochowany na cmentarzu Campo Verano. W roku 1929 jego ciało zostało przewiezione do miasta rodzinnego, Malo, i złożone w starożytnym kościele Santa Libera. Był bezkompromisowcem pontyfikatu św. Piusa X, który wykazywał zdecydowanie i poświęcenie w walce z herezją modernizmu i jej liberalnymi zwolennikami. W tym sensie kardynałowi De Lai nie umknęło cenne dzieło, jakie katolicy integralni wykonywali w służbie Stolicy Apostolskiej: spójrzmy na kilka przykładów. Pisząc do ks. prał. Andrzeja Scottona, który stał się obiektem ataków liberałów ze względu na swoje pisma, kard. De Lai sprecyzował, że „także i gorliwość ma swoje wady: ale nie akceptując ich nie można tłumić lub nie dostrzegać zalet tej gorliwości i pracochłonnych działań na rzecz czujnej obrony prawdy i sprawiedliwości. Bądźcie więc spokojni i dalej podążajcie swoją drogą z siłą i odwagą” (Disquisitio, list kard. De Lai do ks. prał. Andrzeja Scottona z 12 marca 1911 r.). Kard. Ferrari, arcybiskup Mediolanu, który wyróżniał się ustępliwością wobec modernistów (jego postępowanie zostało nagrodzone post mortem w 1987 r., kiedy został „beatyfikowany” przez Jana Pawła II), kierował wraz z kard. Maffim katolicką prasą liberalną (tzw. trust prasy przenikającej [modernizm do Kościoła – przyp. tłum.]). Podjęte przez Ferrariego próby ocenzurowania dzienników antymodernistycznych spełzły na niczym dzięki stanowczości kard. De Lai, który upomniał go tymi słowami: „zawsze lepiej jest trochę przesadzić w zwalczaniu zła, niż milczeć i pozwolić mu się rozrastać” (Disquisitio, list kard. De Lai do kard. Ferrariego z 9 stycznia 1911 r. De Lai zrobił, co mógł w szczególności dla Sodalitium Pianum (SP), najbardziej zdecydowanego wyrazu pracy ks. prał. Benigniego. Dzięki kard. De Lai, SP otrzymało trzy „breve” od św. Piusa X, niezbity dowód aprobaty Papieża dla pracy Benigniego. Po śmierci Papieża, zmiana okoliczności przyniosła fatalne skutki dla SP, aż do rozwiązania go decyzją ks. prał. Benigniego (22 sierpnia 1914 r.). De Lai nie porzucił towarzysza tylu bitew i w sierpniu 1915 r. dopomógł w przywróceniu SP przed ostatecznym rozwiązaniem i napisał: „Żywię wiarę, że wznowione w ten sposób stowarzyszenie otrzyma błogosławieństwo od naszego Zbawiciela, gdyż za cel obrało sobie Jego chwałę” (Disquisitio, list kard. De Lai do ks. prał. Benigniego z 5 sierpnia 1915 r.). Możemy stwierdzić, że do tej pory katoliccy historycy nie wiedzieli, jak (lub nie chcieli?) właściwie przedstawić rolę kard. De Lai w czasie pontyfikatu św. Piusa X, rolę bardziej zdecydowaną w porównaniu z rolą pełnioną przez także wiernego mu kard. Rafaela Merry de Val (1865-1930), sekretarza stanu papieża Sarto.

Kończymy ten dział o kardynałach postacią kard. Tomasza Piusa (Tommaso Pio) Boggianiego, który urodził się 19 stycznia 1863 r. w Bosco Marengo (Alessandia), miejscu narodzin św. Piusa V. Boggiani bardzo cenił sobie postać swojego wybitnego rodaka i podążył jego śladami, wstępując do konwentu dominikanów w Bosco. Imiona świętych patronów, które wybrał w dniu złożenia ślubów w Zakonie Braci Kaznodziejów wyrażają jego żarliwą miłość do katolickiej ortodoksji; św. Tomasz z Akwinu, wielki teolog, i święty Pius V, wielki inkwizytor i Papież Trydentu. Po ukończeniu studiów w konwencie dominikańskim w Chieri (prowincja Turynu) i w Grazu położonym w Styrii, otrzymał różne zadania: prowadził misję w Konstantynopolu, został przełożonym dominikanów w Ragusie, profesorem na wydziale filozofii w Grazu, proboszczem w kościele Santa Maria di Castello w Genui, a następnie profesorem w seminarium diecezjalnym w Ligurii. Św. Pius X mianował go wizytatorem apostolskim w dwudziestu trzech diecezjach północnych Włoch, między innymi w Mediolanie, Bolonii i Weronie, z mandatem do zwalczania ognisk modernizmu. Szczególnie poważne skutki przyniosła wizytacja inkwizycyjna w diecezjach położonych w Romanii, w których osiedliło się wielu zwolenników nowych doktryn. W tych okolicznościach działalność Boggianiego została częściowo udaremniona przez innego kardynała, Dominika Svampę (1851-1907), arcybiskupa Bolonii i byłego biskupa Forlì, który wykazywał równie bezsensowną co upartą pobłażliwość w odniesieniu do księży, którzy przyjęli idee modernistyczne. W roku 1908 ojciec Boggiani został wybrany przez św. Piusa X na biskupa Adrii (gdzie został powitany kamieniami), a następnie wezwany do Świętej Kongregacji Soboru. Benedykt XV nadał mu tytuł kardynała 4 grudnia 1916 r. W 1919 r. został awansowany na arcybiskupa Genui, ale dwa lata po nominacji kard. Boggiani złożył rezygnację z powodu zaciekłego sporu z przywódcami Partii Ludowej (Partito Popolare), która okazała się nie tylko bezwyznaniowa, lecz także antyklerykalna. Partia ks. Sturzo nie wybaczyła Boggianiemu listu pasterskiego z roku 1920, Akcja Katolicka i Włoska Partia Ludowa, w której kardynał potępił zawarte w programie WPL błędy i zaniedbania, zabronił wiernym aktywnego udziału w życiu partii i zakazał stowarzyszeniom katolickim użyczania lokali na jej posiedzenia. Kard. Boggianiemu nie brakło wsparcia od katolików integralnych: ks. prał. Benigni opublikował dossier o genueńskim przewodnictwie partii księdza Sturzo, a ks. de Töth, w 50. rocznicę profesji zakonnej brata Tomasza Piusa, napisał, w odniesieniu do burzliwego, dwuletniego okresu w Ligurii, że „niewielu biskupów pozostawiło w tak krótkim czasie większą ilość dokumentów przepełnionych taką mądrością i doświadczeniem” (Wydanie „Fede e Ragione” z 22-29 września 1929 r.). W 1927 r. Pius XI wybrał go na legata papieskiego na Kongres Eucharystyczny w Bolonii, a w 1935 r. mianował go Kanclerzem Świętego Kościoła Rzymskiego, które to stanowisko sprawował aż do śmierci, która zastała go w Rzymie 26 lutego 1942 r. Jego ciało spoczywa w kościele parafialnym w Bosco Marengo, miasteczku, gdzie Boggiani starał się wznieść pomnik ku czci św. Piusa V, co stało się w 1936 r.

Biskupi

Zdecydowanie niemożliwe jest wymienienie tutaj wszystkich biskupów, którzy zasługują na pojawienie się w naszym „albumie rodzinnym”. Powinno się na przykład wskazać wszystkich hierarchów, którzy, po zjednoczeniu Włoch, byli poddawani prześladowaniom przez antyklerykalny rząd, wtrącani do więzień albo wygnani (jak wielu biskupów z diecezji dawnego królestwa Burbonów lub arcybiskup Fransoni, metropolita Turynu, który zmarł na wygnaniu w Lyonie), czy też uniemożliwiono im objęcie stolic biskupich. Albo wielu biskupów, którzy, w czasie represji z 1898 r., cierpieli z powodu prześladowań ze strony państwa albo rozwiązania licznych organizacji katolickich, które istniały w ich diecezjach. Tak, jak w przypadku kardynałów, ograniczamy się do nazwisk niektórych hierarchów związanych z akcją antymodernistyczną prowadzoną przez Sodalitium Pianum w trakcie pontyfikatu św. Piusa X i wskazanych przez ojca Antonelliego w Disquisitio.

Mamy na myśli następujących biskupów: abp Alfons (Alfonso) Archi (1864-1938), urodzony w Faenzy, konsekrowany w 1901 r. (Comacchio), biskup Como w latach 1905-1925, a następnie arcybiskup Ceseny od roku 1927 do jego śmierci; bp Jan (Giovanni) Volpi (1860-1931), biskup Arezzo w latach 1904-1919; bp Jakub (Jacques) Monastès (1856-1915), ordynariusz Dijon w latach 1911-1915; bp Herman (Armand) Sabadel (1850-1914) wstępując do zakonu kapucynów przyjął imię Piusa z Langogne, biskup tytularny Koryntu (1911), konsultor różnych kongregacji Kurii Rzymskiej; abp Caron, emerytowany metropolita Genui; bp Andrzej (André) Gilbert (1849-1914) ordynariusz Mans w latach 1894-1898, następnie konsultor w Świętej Kongregacji Soboru.

Na szczególną uwagę, ze względu na swoją świętość, zasługuje wspomniany już bp Volpi, któremu ks. Anioł (Angelo) Tafi poświęcił imponującą biografię (Il servo di Dio Mons. Giovanni Volpi [Sługa Boży bp Jan Volpi], Arezzo, 1981). Ks. Orione pisał o nim: „Bp Volpi z dobroci Pańskiej otrzyma nie tylko koronę Wyznawców, lecz także koronę Męczenników”. Jego życie można podzielić na trzy okresy: pierwszy w Lukce, od urodzenia do 1904 r.; kolejny w Arezzo, od roku 1905 do 1919; ostatni w Rzymie, od roku 1919 do 1931, daty jego śmierci. W pierwszym okresie bp Volpi, wyświęcony w 1882 r., wyróżnia się z powodu żarliwego życia duchowego i tego, że był spowiednikiem św. Gemmy Galgani i bł. Heleny Guerra, ale również jako dobrodziej fundator bezpłatnej szkoły wieczorowej im. Mateusza (Matteo) Civitaliego prowadzonej przez hrabiego Cezarego Sardiego. W roku 1897 z woli Leona XIII został biskupem pomocniczym Lukki (arcybiskup był poważnie chory): dla Leona XIII bp Volpi był „jednym z najświętszych włoskich biskupów, tak drogim naszemu sercu”, a nawet, z całą pewnością „Waszym Świętym z Lukki”. Należał do Ligi antymasońskiej (1899) i Dzieła Kongresowego (1878), w którym poparł linię Paganuzziego odnośnie doradzenia św. Piusowi X rozwiązania Dzieła, co zresztą nastąpiło, Dzieła wówczas już zainfekowanego – za pośrednictwem Grosoliego – przez demokratów chrześcijańskich ks. Murriego. Św. Pius X mianował go biskupem Arezzo, a ten spośród wszystkich biskupów Włoch okazał się najwierniejszym w zastosowaniu papieskich dyrektyw antymodernistycznych i tych skierowanych przeciwko Murriemu, oczyszczając diecezję i seminarium z niemoralnego i modernistycznego kleru. Rok 1914, wraz ze śmiercią św. Piusa X i wybuchem wojny, oznaczał początek jego cierpień. Wierny dyrektywom Benedykta XV przeciwko „bezużytecznej rzezi” i szowinistycznej egzaltacji, został oskarżony przez lokalną masonerię o bycie „zwolennikiem panowania Austrii” (znał cesarzową Zytę z lat spędzonych w Lukce). Po wojnie przyjął w diecezji kapłana Sodalitium, ks. Jana Boccardo (1877-1956), który był już redaktorem naczelnym pisma „Liguria del Popolo” („Liguria Ludu”), i powierzył mu kierownictwo duchowe nad seminarium. Kapłan z Arezzo, który został biskupem Terni, a później uzyskał potężne wpływy we Włoszech, mons. Moretti, zniesławił go przed nowym Papieżem, który wyznaczył na wizytatora apostolskiego opata Lolliego (1917). Bp. Volpiemu postawiono 13 zarzutów (siódmy brzmiał: „ślepa walka z liberalizmem i modernizmem”); okazuje się, że wśród donosicieli było wielu niemoralnych księży, których biskup próbował wcześniej upominać. W 1919 bp Volpi, bez złożenia rezygnacji, został odwołany z diecezji. Resztę życia spędził w Rzymie, w milczeniu i modlitwie, z zadowoleniem pełniąc wolę Boga i Papieża. W 1941 r. otworzono proces kanonizacyjny, którego postulatorami byli ojcowie dominikanie. Diecezja Arezzo graniczy z diecezją Fiesole, gdzie w tych samych latach swój urząd sprawował przyjaciel Volpiego bp Jan (Giovanni) Fossà. Wenecjanin (urodzony w Gambellarze w 1853 r.), został mianowany biskupem Fiesole przez św. Piusa X w 1909 r. W latach 1919-1929 bronił przed każdym atakiem, a następnie gościł w diecezji, z wielką odwagą, pismo „Fede e Ragione” ks. Pawła de Tötha, w pełni podzielając jego linię. Odważny biskup zmarł 17 grudnia 1932 r.

Kapłani

Prawie wszyscy kapłani, którzy wyróżnili się w szeregach ruchu katolickiego byli również utalentowanymi dziennikarzami, gdyż broniąc Kościoła Świętego używali pióra z takim samym zdecydowaniem, z jakim Żuawi papiescy posługiwali się bronią. Wybraliśmy kilku z nich: ks. Margottiego, ks. Albertario, ks. prał. Balana, braci Scottonów, ks. prał. Benigniego, ks. Cavallantiego, ks. de Tötha.

Ks. Jakub (Giacomo) Margotti urodził się w Sanremo w 1823 r. W czasie zamieszek w 1847 r. założył wspólnie z ordynariuszem Ivrei, biskupem Ludwikiem Moreno, z teologiem Wilhelmem Audisio (bardziej umiarkowanym od Margottiego) i z Gustawem Benso, markizem Cavour, bratem Kamila, pismo „L’Armonia della Religione con la Civiltà” („Harmonia Religii z Cywilizacją”), które broniło katolickiej natury państwa i potępiało liberalne błędy, przeciwstawiając się temu laickiemu i antypapieskiemu jurysdykcjonalizmowi, typowemu dla rządu piemonckiego w tych latach. Artykuły pisma wywołały gniew tajnych sekt, a ks. Jakub został napadnięty i poważnie zraniony. Margotti został także zaaresztowany za zniewagę państwa. W roku 1859 Cavour, jego wróg, który jednak żywił podziw dla Margottiego, zlikwidował dziennik. Ks. Jakub wznowił później wydawanie pisma aż do grudnia 1863 r., kiedy, za radą Piusa IX, zostawił „L’Armonia” i przeprowadził się do Florencji. Tu założył „L’Unità cattolica” („Jedność katolicka”), które to pismo prowadził z niewiarygodną energią, zastąpiony później przez ks. de Tötha, a następnie ks. Cavallantiego. Po 20 września 1870 r. dziennik wychodził w żałobnych barwach aż do podpisania konkordatu w 1929 r. Margotti, który był ojcem sławnego hasła „nè eletti, né elettori” [„ani wybrani, ani wyborcy”] (w nawiązaniu do non expedit Piusa IX), napisał również obszerne dzieło w sześciu tomach Memorie per la storia dei nostri tempi (Wspomnienia ukazujące historię naszych czasów), które zostało później usunięte z bibliotek przez sekciarzy (czyli masonerię – przyp. tłum.). Zmarł w Turynie w roku 1887.

Ks. Dawid (Davide) Albertario (1846-1902) był kolejną wielką postacią kapłana i pisarza. Urodzony w Filigherze (Pawia), według Encyklopedii katolickiej „był przez trzy dekady, począwszy od lat 70., najbardziej błyskotliwym i skutecznym dziennikarzem w służbie sprawie katolickiej we Włoszech”. Po ukończeniu studiów teologicznych na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, w 1869 r. przyjął święcenia kapłańskie w Mediolanie i natychmiast rozpoczął współpracę z dziennikiem „l’Osservatore Cattolico”, założonym w 1864 r. przez ks. prał. Marinoniego i ks. Vittadiniego. Na łamach dziennika, który prowadził od 1873 r., toczył liczne potyczki zarówno z liberalizmem państwa, jak i tezami Rosminiego i poglądami koncyliarystycznymi liberalnego kleru. Ks. Albertario musiał bronić się przed ostrymi atakami arcybiskupa Nazari di Calabiana, metropolity Mediolanu, blisko związanego z dworem sabaudzkim, który domagał się zamknięcia „l’Osservatore Cattolico”. Pius IX kilka razy interweniował osobiście, aby ocalić nieustępliwego dziennikarza i jego pismo. Liberalne duchowieństwo przeprowadziło kolejne ataki na ks. Albertario, które doprowadziły do wielu procesów. Słynny był „processo del caffè” („proces za kawę”): oskarżony o naruszenie postu eucharystycznego, został najpierw uznany winnym przez sąd Kurii Mediolańskiej, następnie uznany niewinnym i oczyszczony z zarzutów w wyniku apelacji Świętej Kongregacji Soboru, ale musiał spędzić dwa lata na przymusowym wygnaniu, daleko od swojej diecezji. Inny sławny proces został wywołany przez opata Stoppaniego, zwolennika Rosminiego, który oskarżył ks. Albertario o zniesławienie i posunął się nawet do skierowania sprawy do sądu cywilnego zamiast sądu kościelnego; ks. Dawid został skazany na zapłacenie bardzo wysokich grzywien. W roku 1898, po zamieszkach w Mediolanie, ks. Albertario nie oszczędziły brutalne represje ze strony rządu, które zdziesiątkowały struktury ruchu katolickiego (podobnie jak struktury socjalistów). Liberalni katolicy przyczynili się do zaostrzenia zarzutów wysuniętych przez antyklerykalny rząd: skutkiem wytoczonego w ten sposób procesu ks. Dawid został skazany na trzy lata więzienia: przesiedział dwa w więzieniu w Finalborgo. Ks. Albertario opuścił włoski zakład karny w maju 1899 r., ze zhardziałą duszą, lecz osłabiony fizycznie i moralnie. To bolesne doświadczenie przysporzyło mu wielkiej popularności wśród najmłodszych sił katolicyzmu wojującego. W międzyczasie Filip Meda został redaktorem naczelnym „l’Osservatore Cattolico”, które tym samym porzuciło stanowisko nieustępliwe, aby przyjąć poglądy demokracji chrześcijańskiej. Poświęciwszy życie na prowadzoną z otwartą przyłbicą walkę ze zdeklarowanymi wrogami Kościoła i piątą kolumną koncyliarystów, ks. Albertario zmarł w 1902 r. w Carenno (Bergamo). Jego biograf Józef Pecora napisał o nim: „w czasach wielkich pokus nauczył katolików konsekwencji prowadzącej aż do ofiary, potrzeby obrony posuniętej aż do kontrataku, a ponad wszystko wierności Tronowi Piotrowemu, nawet kiedy potępia i karze”.

Ks. prał. Piotr (Pietro) Balan, urodził się w Este (Padwa) w 1840 r., a zmarł w Pragatto (Bolonia) w 1893 r. Był wszechstronną postacią kapłana, bardzo umiłowaną przez ks. Pawła de Tötha. Służył Kościołowi, katolickim Włochom i rzymskiemu papiestwu jako dziennikarz, jako działacz Dzieła Kongresowego i przede wszystkim jako historyk. Jako dziennikarz założył, prowadził i współtworzył następujące pisma: „Letture cattoliche” („Lektury Katolickie”) Sacchettiego, „La Libertà Cattolica” („Wolność Katolicka”), „L’Unità Cattolica” („Jedność Katolicka”) ks. Margottiego, „Il Difensore” („Obrońca”) i „Il Diritto cattolico” („Prawo Katolickie”) w Modenie oraz „L’Aurora” („Jutrzenka”) w Rzymie. Jako historyk podkreślał wielkie dzieło papiestwa w historii Włoch. Napisał niezliczoną ilość prac, między innymi o wielkich Papieżach, Grzegorzu VII i Grzegorzu IX; główną z nich jest La Storia d’Italia (Historia Włoch). Na kongresach katolickich wniósł swój wkład jako wybitny historyk, burząc (oczywiście historiograficznie) samemu pomniki, które masoński laicyzm wzniósł przeciw Kościołowi w postaci Jordana Bruno i Pawła Sarpiego.

Przechodzimy teraz do trzech braci Jakuba (Jacopo), Andrzeja (Andrea) i Gotarda (Gottardo) Scottonów (Jakub i Andrzej zawdzięczają tytuł prałata Piusowi IX, a Gotard Leonowi XIII). Pochodzący z Bassano (Vicenza), wszyscy trzej będący kapłanami, dziennikarzami i wielkimi polemistami, przez ponad trzydzieści lat toczyli w Breganze (także w prowincji Vicenza) boje, niektóre głośne, w obronie Stolicy Apostolskiej. Najważniejsze dzieło Scottonów związane było z pismem „La Riscossa per la Chiesa e per la patria” („Ratunek dla Kościoła i Ojczyzny”), które od 17 sierpnia 1890 r. do 8 stycznia 1916 r. było jednym z najważniejszych antyliberalnych i antymodernistycznych periodyków, które powstało na życzenie Leona XIII, autora jego tytułu. Jeśli zwolennicy Murriego mówili nawet o „herezji z Breganze” (L. Tedeschi, L’antimodernismo in Italia [Antymodernizm we Włoszech]), to kard. De Lai oświadczył, że „kierunek ‘La Riscossa’ jest dobry, a Ojciec Święty je pochwalił i nadal pochwala” (Disquisitio). Na łamach pisma, za zgodą Stolicy Apostolskiej, rozpoczęły się jedne z najważniejszych kampanii skierowanych przeciwko modernistom i zwolennikom Murriego. Ks. prał. Benigni, z którym Scottonowie byli blisko związani, nadał im przydomek „trio Riscossy”. Ks. Jakub Scotton (1834-1909), został wyświęcony na kapłana w 1857 r., został sławnym kaznodzieją, wiele diecezji zabiegało o to, by głosił rekolekcje wielkopostne lub przeprowadzał ćwiczenia duchowe. W tym czasie, wraz ze swoim bratem Andrzejem, przyjaźnił się i współpracował ze św. Janem Bosco oraz biskupem Sarto, przyszłym św. Piusem X. W roku 1890, wraz z powstaniem pisma „La Riscossa”, poświęcił się dziennikarstwu. Ks. prał. Andrzej Scotton (1838-1915), przyjął święcenia kapłańskie w 1860 r., w 1863 r. został profesorem religii w gimnazjum w Vicenzie, a w 1881 r. został wybrany na archiprezbitera Breganze. Również jego bracia przeprowadzili się do Breganze, które stało się wkrótce „modelem parafii prowadzonej przez katolicyzm nieustępliwy” (M. Invernizzi). Cała gmina skorzystała z akcji społecznej braci Scottonów, a nie bez znaczenia pozostaje życzliwa im opinia, która znajduje się na stronie internetowej gminy („Scottonowie umiejętnie zajęli się biednymi chłopami […] i klasą średnią […]. Powstał ‘model’, który […] był przykładem akcji bazującej na encyklice Rerum novarum […] już w 1879 r. miejscowe szkoły znalazły się wśród najlepszych […] w tych latach poważnego kryzysu agrarnego powszechna była emigracja, której usilnie przeciwdziałali Scottonowie”) i fakt, że jeszcze w 1987 r. odczuwano potrzebę nadania instytutowi rolniczemu w Breganze imienia Andrzeja Scottona. Wydał on wiele publikacji, w tym cztery książki poświęcone apologetyce. Ks. prał. Gotard Scotton (1845-1916), już jako seminarzysta prowadził obronę katolickiej doktryny zawartej w Unam sanctam Bonifacego VIII przed antyrzymskim profesorem; prowadził z nim publiczną dysputę, która wywołała ogromną wrzawę. Wyświęcony na kapłana w 1869 r., także był dziennikarzem i mówcą o ciętym języku, podobnie jak bracia nie szczędził sił na wspieranie Dzieła Kongresowego, poddając się kierownictwu Paganuzziego i Sacchettiego, przez co „Riscossa” stała się oficjalnym organem Dzieła. Ks. Gotardowi powierzono rozpowszechnienie działalności Dzieła Kongresowego na południu, gdzie ruch katolicki nie był zbyt dobrze rozwinięty. Do roku 1891 jedyny komitet diecezjalny na południu znajdował się w Cosenzy, a powstał on z woli arcybiskupa Kamila (Camilo) Sorgente. Pod koniec działalności ks. Gotarda w południowych diecezjach (z dobrymi wynikami w Noto i Agrigento, dzięki braciom Blandinim, biskupom dwóch diecezji), to właśnie biskup Cosenzy nadał mu tytuł kanonika honorowego swojej katedry. Ks. prał. Gotard Scotton napisał ważne dzieło w dziewięciu tomach, Il Vangelo studiato minutamente dal parroco e spiegato al popolo (Ewangelia szczegółowo przestudiowana przez księdza i wyjaśniona ludowi), zbiór uczonych homilii, będących wyrazem rozległej wiedzy egzegetycznej, bogatych w treści apologetyczne. Ks. Gotard był kilkakrotnie aresztowany na rozkaz rządu za swoją działalność katolicką, ale jego największe cierpienie spowodowane było nieuczciwymi oskarżeniami, które, po śmierci św. Piusa X, wysunął wobec braci Scottonów i „Riscossa” biskup Vicenzy, który w przeciwieństwie do nich wychwalał postać modernisty o nazwisku Fogazzaro. Pierwszym biografem trzech braci był ks. prał. Jan (Giovanni) Menara, członek Sodalitium Pianum (I fratelli Scotton [Bracia Scottonowie], Florencja, 1925). Ostatnio pisał o nich Jan (Giovanni) Azzolin (Gli Scotton. Prediche, battaglie, imboscate [Scottonowie. Kazania, bitwy, zasadzki], Vicenza, 1998).

Katolikiem integralnym w pełnym tego słowa znaczeniu był ks. prał. Hubert (Umberto) Benigni. Urodził się w Perugii w roku 1862, został wyświęcony na kapłana w 1884 r. i wkrótce potem zaczął współpracę z kilkoma lokalnymi dziennikami katolickimi. W 1892 r., po promulgacji Rerum novarum, wraz z ks. Cerrutim, pomysłodawcą banków wiejskich, założył pierwsze katolickie pismo społeczne we Włoszech, „Rassegna Sociale”, i został redaktorem naczelnym „L’Eco d’Italia” w Genui. W 1895 r. przeprowadził się do Rzymu, gdzie przez dziesięć lat zajmował się historią kościelną, najpierw jako pracownik Biblioteki Watykańskiej, a później jako profesor w Rzymskim Seminarium św. Apolinarego. W latach 1900-1903 był także redaktorem naczelnym dziennika katolików nieustępliwych „La Voce della Verità” („Głos Prawdy”). Od 1902 zajmował się wydawaniem „Miscellanea di storia e cultura ecclesiastica”, pierwszego włoskiego pisma poświęconego historii Kościoła, które wychodziło do 1907 r. Możliwe, że badania opublikowane w „Miscellanea” stały się podstawą jego monumentalnego dzieła, Historii społecznej Kościoła, w 7 tomach, która niestety została przerwana na epoce średniowiecza. W 1904 r., po elekcji Piusa X, dla ks. Huberta otworzyły się drzwi do najwyższych stanowisk w Kurii Watykańskiej: został bowiem podsekretarzem w Kongregacji ds. Nadzwyczajnych i znalazł się na piątym najważniejszym stanowisku w Sekretariacie Stanu. To geniuszowi Benigniego zawdzięczać należy powstanie watykańskiej sali prasowej. Aby zachęcić świeckie („niezależne”) gazety do zajmowania się wydarzeniami kościelnymi we właściwy sposób, Benigni pomyślał nad zyskaniem sobie przychylności dziennikarzy (których nazywamy dziś „watykanistami”), zbierając ich każdego dnia (stąd „sala prasowa”) i dostarczając im wyczerpujących informacji, które następnego dnia były publikowane we wszystkich gazetach. Strategia ta okazała się skuteczna w przygotowaniu w świeckiej prasie gruntu pod publikację encykliki Pascendi i w zneutralizowaniu, przynajmniej częściowym, kolejnych oszczerczych kampanii frakcji modernistycznej. W ten sposób narodziła się agencja prasowa „Corrispondenza di Roma” (pierwszy numer wyszedł 23 maja 1907 r., a 1282. i ostatni numer 31 grudnia 1912 r.), która wkrótce utworzyła edycję francuską „Corrispondance de Rome” (od października 1907 r.). Biuletyn „ani oficjalny, ani nieoficjalny” odzwierciedlał wytyczne Sekretariatu Stanu i szybko wywoływał wielkie polemiki w środowiskach katolickich i politycznych, jak ostre reakcje masońskiego rządu III Republiki Francuskiej. Od 1910 do 1912 roku francuskojęzyczny tygodnik „Cahiers contemporaines”, zamieszczał najważniejsze artykuły z „Corrispondenza”. W 1912 r., kilka miesięcy przed zamknięciem „Corrispondenza”, ks. prał. Benigni otworzył drugą agencję informacyjną, AIR („Agenzia Internazionale Roma”), z wychodzącym codziennie biuletynem „Rome et le monde” („Rzym i Świat”) i tygodnikiem „Quaderni romani” („Zeszyty Rzymskie”), który ukazywał się również w wersji francuskiej. Wybitne umiejętności organizacyjne ks. prał. Benigniego zapoczątkowały inne organy prasowe, jak „Borromeus”, dla rzymskich sekcji SP, i „Paulus”, skierowany do zaprzyjaźnionych dziennikarzy. SP dysponowało za granicą kilkoma pismami, jak „La Vigie” („Straż”) we Francji, „Correspondance Catholique” w Belgii i „Myśl Katolicka” w Polsce. Ponadto Benigni ściśle współpracował z innymi niezależnymi od SP pismami antymodernistycznymi, jak „La Riscossa” („Ratunek”) braci Scotton i „La Critique du libéralisme” („Krytyka Liberalizmu”) ks. Barbiera we Francji. Aby poświęcić się głównie podjętemu dziełu i mieć ku temu więcej swobody, ks. Benigni opuścił stanowisko w Sekretariacie Stanu ds. kościelnych, a jego miejsce zajął ks. prał Eugeniusz Pacelli, przyszły Pius XII, który podczas procesu kanonizacyjnego Piusa X pozostał niewzruszony wobec presji tych, którzy przedstawiali Benigniego jako „złego ducha” Papieża Sarto, aby zapobiec wyniesieniu Papieża na ołtarze. W roku 1911 św. Pius X utworzył dla ks. Huberta ósme stanowisko protonotariusza apostolskiego uczestniczącego, najwyższy tytuł prałacki, który do tej pory był ograniczony tylko do siedmiu piastunów. Prestiżowy tytuł sprawił, że nowy prałat zrozumiał dwie rzeczy: przede wszystkim wykluczenie możliwej przyszłej nominacji biskupiej, lecz także zachętę Papieża do dalszego kroczenia po wybranej drodze. Już w 1909 r. Benigni opuścił mieszkanie w Watykanie i otworzył „Casa san Pietro”, („Dom św. Piotra”) siedzibę swojej działalności, przy Via del Corso. Tu powstało Sodalitium Pianum, o którym pisaliśmy obszernie w pierwszej części tego numeru. Po definitywnym rozwiązaniu SP, które nastąpiło 25 listopada 1921 r., ks. prał. Benigni, mimo iż spotkał go zawód, potrafił znaleźć siłę duchową do kontynuowania walki o integralność Wiary. W 1923 r. wznowił agencję AIR pod nazwą „Agenzia Urbs”, która kontynuowała działalność aż do 1928 r., zajmując się wydawaniem tygodniowego biuletynu „Veritas”, a później miesięcznika „Romana”. W 1928 r. założył organizację Intesa Romana per la Difesa Sociale (IRDS) (Porozumienie Rzymskie dla Obrony Społecznej), której motto brzmiało „Religia, Ojczyzna, Rodzina”. Był to „faszyzujący” okres życia ks. prał. Benigniego, z pewnością najmniej oryginalny i reprezentatywny: Benigni starał się wykorzystać faszyzm na zasadzie zwalczania demokracji chrześcijańskiej w ten sam instrumentalny sposób, w jaki reżim używał religii. Ks. prał Benigni, oczerniany i prześladowany przez swoich wrogów, spędził ostatnie lata swojego życia w absolutnej nędzy. W Disquisitio jeden ze świadków, ojciec Saubat, bliski współpracownik Benigniego zapewnił, że ks. prał. Benigni, mimo że nie prowadził pracy duszpasterskiej, każdego dnia odprawiał Mszę i spowiadał się co tydzień w kościele San Carlo al Corso u ojca mercedariusza. Ks. prał. Benigni zmarł w Rzymie 27 lutego 1934 r., „porzucony i wzgardzony przez duchowieństwo”: na pogrzebie pojawiło się „7 lub 8 senatorów, od dwunastu do 15 deputowanych, mnóstwo dziennikarzy i nawet 12 karabinierów w pełnym umundurowaniu”, ale obecni byli jedynie dwaj kapłani: ks. Saubat i ks. Jeoffroid. Prawie 50 lat po jego śmierci, myśl i dzieło ks. prał. Benigniego stało się punktem odniesienia dla naszego pisma „Sodalitium” (założonego w 1983 r.).

Innym kapłanem obdarzonym ciętym piórem był ks. Aleksander (Alessandro) Cavallanti (1879-1917). Urodzony w Cremie, przyjął święcenia kapłańskie w 1902 r. i został mianowany wikarym w parafii Capralba. Zaczął pisać do pism diecezjalnych, a jego artykuły przyciągnęły uwagę ks. de Tötha, który chciał, żeby dołączył do niego w redakcji „L’Unità cattolica” we Florencji. W 1906 r., rok przed ukazaniem się Pascendi, opublikował studium Modernismo e modernisti, po którym pojawiło się wiele innych broszur o charakterze antymodernistycznym. W lipcu 1909 r. przejął od ks. de Tötha obowiązki redaktora naczelnego florenckiego pisma, w okresie gwałtownych sporów związanych również ze skomplikowaną kwestią własności gazety. Św. Pius X odkupił ją bowiem od spadkobierców Margottiego, aby później przekazać ją czterem biskupom Toskanii (Florencji, Sieny, Pizy i Lukki), a jeszcze później mianował biskupa Florencji jej jedynym zwierzchnikiem. Wśród episkopatu toskańskiego w krytykowaniu ks. Cavallantiego wyróżnił się kard. Maffi, arcybiskup Pizy (przyjaciel kard. Ferrariego, wraz z nim odpowiedzialny za „trust”), podczas gdy ordynariusz Arezzo, bp Volpi wychwalał go za „niezłomność zasad”. Św. Pius X kilkakrotnie skierował słowa pochwały pod adresem „L’Unità cattolica”, kierowanego przez ks. Cavallantiego, a jego osąd podzielali również kardynałowie De Lai i Gennari. Papież Sarto chciał bronić dziennika, który odegrał ważną rolę w akcji antymodernistycznej, choć nie odpowiadały Papieżowi niektóre zbyt osobiste ataki przeprowadzane przez redaktora naczelnego, co można było przypisać również jego młodemu wiekowi. Ks. Cavallanti kierował „L’Unità cattolica” do 1917 r., kiedy to zmarł w wypadku kolejowym w zaledwie 38 roku życia.

Ostatnim kapłanem w tym dziale jest ks. Paweł (Paolo) de Töth, najmłodszy z integralnych duchownych wymienionych na tej krótkiej liście. Urodził się w Udine 5 marca 1881 r. w rodzinie o korzeniach węgierskich i tego samego dnia został ochrzczony, przyjmując imiona Franciszka Ferdynanda Pawła. Do podpisywania artykułów w trakcie swojej długiej kariery dziennikarskiej używał tylko imienia Paweł. W 1889 r. wstąpił do nowicjatu karmelitów bosych w Wenecji, gdzie przebywał cztery lata nosząc imię brat Tomasz. Przez całe życie zachował miłość dla duchowości Zakonu. Kontynuował naukę w instytucie salezjańskim w diecezji Udine aż do dnia, w którym poprosił biskupa Udine o pozwolenie na przeniesienie się do kolegium Lucarini, również salezjańskiego, w Trevi, w diecezji Spoleto. Powodem tego przeniesienia bardzo młodego kleryka de Töth był kanonik Aleksander Muzzi z Montefalco, redaktor naczelny kilku pism, który był pod ogromnym wrażeniem jego umiejętności. Wspólnie zaplanowali przekształcenie starego pisma traktującego o duchowości, „Splendore montefalchese”, w dziennik poświęcający więcej uwagi bieżącym wydarzeniom religijnym, „Armonie della Fede” („Harmonie Wiary”), który zaczął wychodzić 25 stycznia 1906 r. Tymczasem 8 września 1906 r. ks. Paweł został wyświęcony na kapłana przez arcybiskupa Spoleto. Dzięki nauczaniu ks. Gwidona Mattiussiego wzrosła w nim miłość do filozofii i teologii tomistycznej, którym sprzeciwiał się modernizm. „Armonie della Fede”, którego de Töth był redaktorem naczelnym aż do 1914 r., było jednym z najbardziej walecznych dzienników katolików integralnych. Pismo wychodziło później w Sienie, pod protekcją mons. Bufaliniego, w lipcu 1907 r. przeniesiono je do Florencji, a następnie do Fiesole. W 1908 r. św. Pius X wezwał go do objęcia kierownictwa nad ważnym dziennikiem „L’Unità cattolica” („Jedność Katolicka”). Wybuchowy temperament ks. de Töth wywołał incydenty dyplomatyczne, co zmusiło Papieża Sarto, w sierpniu 1909 r., do usunięcia go z tego stanowiska. Ks. de Töth, pomimo nieporozumienia, pozostał zawsze bardzo oddany św. Piusowi X i dalej toczył swoje dziennikarskie boje zgodnie z magisterium weneckiego Papieża. W czasie pontyfikatu Benedykta XV, podczas gdy inne pisma katolików nieustępliwych nieodwracalnie zmieniły linię redakcyjną, ks. Paweł obmyślił powstanie nowego pisma, „Fede e Ragione” („Wiara i Rozum”), i został jego redaktorem naczelnym. 25 stycznia 1919 r. wyszedł pierwszy numer miesięcznika (pierwszy artykuł od rekacji został przetłumaczony na łamach „Myśli Katolickiej” – przyp. tłum.), który przez 10 lat był wyrazem katolicyzmu integralnego, publikując ważne studia filozoficzne i teologiczne. „Fede e Ragione” poświęcało także bardzo dużo uwagi kwestii żydomasońskiej i opublikowała, po raz pierwszy we Włoszech, Protokoły mędrców Syjonu. Pismo będące zajadłym wrogiem WPL ks. Sturzo nie szczędziło ostrej krytyki nawet faszyzmowi, który z racji jakobińskiego pochodzenia określało „czysto masońską organizacją”. Stosunek do reżimu zmienił się wraz z konkordatem, ale to nie uratowało „Fede e Ragione”, które nagle przestało wychodzić w 1929 r. Również w Sekretariacie Stanu, którym kierował kard. Gasparri, nie brakowało osób, które życzyły sobie zamknięcia „Fede e Ragione”, ostatniego głosu dziennikarstwa katolicyzmu nieustępliwego. Ks. Paweł został wówczas mianowany na proboszcza w kościele San Martino w Maiano, małej miejscowości w okolicach Fiesole, gdzie przebywał od 1929 do 1965 roku. Zostawił po sobie rozmaite rękopisy dotyczące historii ruchu katolickiego. Zmarł w Maiano 25 grudnia 1965 r., w okresie zamknięcia II Soboru Watykańskiego. W ten sposób zmarł ostatni przedstawiciel katolicyzmu integralnego, który poświęcił życie zwalczaniu błędów modernizmu. Przed jego zmęczonymi i smutnymi oczyma, sześćdziesiąt lat po promulgacji Pascendi św. Piusa X, potępione przez encyklikę błędy zdołały skutecznie przedrzeć się na same szczyty Kościoła.

Świeccy

Wielu świeckich zaangażowało się w obronę religii katolickiej, postępując zgodnie z rozporządzeniami wydanymi przez Papieży i biskupów. To demokracja chrześcijańska, zwalczana najpierw przez nieustępliwych, a później przez katolików integralnych, szerzyła w ruchu katolickim ducha niechęci i nieposłuszeństwa wobec hierarchii i kleru w ogólności, ducha, który niestety jest dziś powszechnie (i podstępnie) obecny w środowiskach tzw. tradycjonalizmu katolickiego. Zresztą nie jest to jedyna istniejąca różnica między katolicyzmem integralnym a obecnym tradycjonalizmem.

Antoni Maria Bonetti, autor książki Wolontariusz Piusa IX (wydanej ponownie przez Centro Librario Sodalitium w 2007 r.)

20 września (1870 r. – przyp. tłum.) stanowił przełomowy moment dla Kościoła, a wśród pierwszych postaci, które wyróżniły się w ruchu katolickim, znajdujemy właśnie licznych weteranów z armii Piusa IX. Po krótkim, ale wspaniałym epizodzie służby w papieskim Ministerstwie Wojska, odmówili przyłączenia się do królewskiej armii włoskiej i zajęli się zarówno dziennikarstwem, jak i wydawaniem licznych publikacji oraz kierowaniem katolickimi stowarzyszeniami. Wśród wielu wojowników, którzy dla obrony Kościoła zamienili broń palną na tę w postaci pióra i zostawili wojsko na rzecz działalności politycznej i społecznej wyróżniamy Antoniego Marię (Antonmaria) Bonettiego (1849-1896). Bonetti był żywiołowym studentem z Bolonii, który zostawił studia uniwersyteckie, aby zaciągnąć się w szeregi armii papieskiej. Po 20 września, jak wielu jego kompanów z wojska, wzgardził propozycją wstąpienia do armii, przeciw której walczył, i stał się tym samym płodnym pisarzem i dziennikarzem, który pozostawił nam wiele tekstów, w których bronił doczesnej władzy Papieża i odpierał ciężkie zarzuty wystosowane ze strony risorgimento pod adresem żołnierzy Piusa IX. Natomiast weterani papiescy założyli Rzymskie Stowarzyszenie Weteranów Walk w Obronie Papiestwa (Società Romana dei reduci delle battaglie in difesa del Papato) oraz tygodnik „La Fedeltà” („Wierność”).

W czerwcu 1871 r., również w Rzymie, zawiązało się Pierwsze Rzymskie Stowarzyszenie na Rzecz Katolickich Interesów (Società primaria romana per gli interessi cattolici), któremu przewodniczył Mario Chigi. Rzymskie stowarzyszenie zebrało ponad 27 tys. podpisów, aby oddać hołd Papieżowi, w ramach odpowiedzi na groteskowy plebiscyt z 2 października 1870 r., który ratyfikował włączenie Rzymu do Włoch (w niektórych częściach miasta procent głosów na „tak” przekroczył 100%!). Stowarzyszenie oparło swoją działalność na „kwestii rzymskiej”, wysuwało żądania temporalistyczne [dotyczące doczesnej władzy Papieża] i prowadziło polemikę z tzw. brecciaioli (obraźliwe określenie wymyślone przez stronników Papieża pod adresem uzurpatorów Świętego Miasta) i ugodowcami (conciliatoristi), tj. katolikami, którzy chcieli pojednania między Papieżem a antyklerykalnym i masońskim państwem. Dla tego celu wykorzystało łamy dziennika „La Voce della Verità” („Głos Prawdy”), powstałego kilka tygodni wcześniej, 8 kwietnia 1871 r. z inicjatywy księcia Lancellottiego, jezuity o. Karola (Carlo) Marii Curciego (który później odszedł) i mons. Franciszka (Francesco) Nardiego. W roku 1879 „La Voce della Verità” połączyło się z dziennikiem „Il Messaggero” („Posłaniec”) z Florencji, odchodząc od linii temporalistycznej, aby wkroczyć na nią ponownie na początku lat 90., kiedy jej redaktorem naczelnym został Józef (Giuseppe) Sacchetti. Pismo zawiesiło publikacje 31 sierpnia 1904 r., kilka tygodni po rozwiązaniu Dzieła Kongresowego (28 lipca 1904 r.).

Jeszcze przed przełamaniem murów Porta Pia, książę Jan Chrzciciel (Giovanni Battista) Acquaderni di Quaderna (1839-1922), z Castel San Pietro (Bolonia) w 1867 r. założył, wspólnie ze swoim przyjacielem, adwokatem Janem Chrzcicielem (Giambattista) Casonim Towarzystwo Włoskiej Młodzieży Katolickiej (Società della Gioventù Cattolica Italiana). TWMK, której hasło brzmiało „Modlitwa, Działanie, Poświęcenie”, narodziło się jako następca Towarzystwa Katolickiego na Rzecz Wolności Kościoła we Włoszech (Società cattolica per la libertà della Chiesa in Italia), które zostało rozwiązane rok wcześniej. Acquaderni został wybrany przewodniczącym komitetu do spraw promowania pierwszego włoskiego Kongresu Katolickiego (1874), a następnie pierwszym przewodniczącym Dzieła Kongresowego od 1874 do 1878 roku. Zrezygnował z tej funkcji w następstwie rozbieżności między nim a innymi kierownikami dotyczących przyszłej struktury Dzieła Kongresowego i stosunków między nim a przewodniczącym TWMK, w odniesieniu do sposobu wcielenia elementu młodzieżowego w DK. Acquaderni był twórcą pisma „Piccole Letture Cattoliche” („Małe Lektury Katolickie”) (1861-1866), a także jednym z założycieli pisma „L’Avvenire d’Italia” („Przyszłość Włoch”) (1896), którego kontynuacją był później dziennik „Avvenire”. W czerwcu 1902 r., kiedy nowym redaktorem naczelnym został mający żydowskie pochodzenie Cezary (Cesare) Algranati (1863-1925), który podpisywał się pseudonimem „Rocco d’Adria”, pismo zaczęło sprzyjać demokracji chrześcijańskiej Murriego i modernizmowi. Opuściwszy Dzieło Kongresowe, poświęcił się dziełom społecznym i założył w Bolonii oraz w Mugello wiele instytucji, między innymi bank Credito Romagnolo i towarzystwo ubezpieczeniowe Società Cattolica di Assicurazione (Katolickie Stowarzyszenie Ubezpieczeń). Książe Bolonii był także przewodniczącym Dzieła Grobowca Piusa IX, specjalnej komisji, która zebrała datki z setek diecezji, zgromadzeń zakonnych, rodzin szlacheckich i gmin, aby wznieść grobowiec ostatniego Papieża-Króla w krypcie Bazyliki św. Wawrzyńca za Murami.

Adwokat Jan Chrzciciel (Giambattista) Casoni (1830-1919), podobnie jak jego przyjaciel Acquaderni pochodził z bolońskiej rodziny i był kolejnym pionierem ruchu katolickiego. Wyróżnił się szczególnie w dziennikarstwie do tego stopnia, że w 1890 r. Leon XIII powierzył mu kierownictwo pisma „l’Osservatore Romano” („Obserwator Rzymski”). Imię Casoniego związało się z wieloma gazetami, z których wszystkie charakteryzowały się krótkim żywotem z powodu ciągłych represji wymierzonych przez antyklerykalny reżim, który nie tolerował prasy broniącej doczesnej władzy Papieża: „L’Osservatore bolognese” („Obserwator Boloński”) (1858/59); „L’eco delle Romagne” („Echo Romanii”); wspomniane wyżej „Piccole Letture Cattoliche” założone przez Acquaderniego; „Il patriota cattolico” („Katolicki Patriota”) z Bolonii (1864/66); „La Rivista Felsinea” („Przegląd Boloński”), przekształcone później w „L’Araldo” („Herold”) (1875/1878). Liczne tytuły wydawane przez katolików nieustępliwych świadczą o kulturalnej żywotności panującej w ruchu katolickim. Casoni, bardzo wrażliwy na formację klasy rządzącej w obozie papieskim, założył organizację o nazwie „Circolo dei Filodicologi”, skierowane do młodych prawników i Akademię św. Tomasza z Akwinu, kuźnię osobistości katolickich. Działał w Dziele Kongresowym od pierwszego kongresu w 1874 r. i kierował nim do 1889 r. Jak już wspomniano, ukoronowaniem pracy Casoniego w służbie Stolicy Apostolskiej było pełnione przez niego w larach 1890-1901 stanowisko redaktora naczelnego „l’Osservatore Romano”.

Po dwóch bolończykach, w naszym „albumie rodzinnym” spotykamy dwóch wenecjan, Paganuzziego i Sacchettiego. Adwokat Jan Chrzciciel (Giovanni Battista) Paganuzzi (1841-1923), urodzony w Wenecji, tercjarz dominikański, jak wielu innych przywódców katolickich zaczął swoją działalność w szeregach Włoskiego Towarzystwa Katolickiego na Rzecz Obrony Wolności Kościoła we Włoszech. W roku 1868 został wybrany przewodniczącym weneckiego koła TWMK, a w 1871 r. był jednym z organizatorów pierwszego kongresu katolickiego, który odbył się w Wenecji w 1874 r., zorganizowanego dla upamiętnienia zwycięstwa pod Lepanto. Kongres ten doprowadził do powstania Dzieła Kongresowego, któremu przewodniczył od 1889 do 1902 roku. Jego przewodnictwo miało na celu zjednoczenie, uporządkowanie i zorientowanie ruchu katolickiego, a w niektórych przypadkach wzbudziło zastrzeżenia osób, którzy przedstawiali mniej scentralizowaną wizję Dzieła Kongresowego, jak Acquaderni. Różnica zdań między władzami Dzieła Kongresowego a kierownictwem TWMK doprowadziła do zaostrzenia się konfliktu. Aby opracować plan nadania znacznego impulsu organizacyjnego Dziełu Kongresowemu, Paganuzzi utworzył Radę zarządzającą, z cotygodniowymi posiedzeniami w Padwie lub Wenecji, co wywołało oskarżenie o wenecjanizowanie Dzieła. Lecz te rozbieżności dotyczące metody nie osłabiały jedności intencji co do istoty linii nieustępliwej, po której należało dążyć. Zupełnie inną wagę miał spór z Romulusem Murrim i jego zwolennikami (sam patriarcha Sarto, przyszły Pius X, napisał w obronie Paganuzziego pamiętny list z sierpnia 1902 r.), którego konsekwencje wręcz doprowadziły do rozwiązania przez św. Piusa X Dzieła Kongresowego w 1904 r., gdy penetracja demokracji chrześcijańskiej wewnątrz stowarzyszenia zagroziła jego ortodoksji. Paganuzzi złożył dymisję z funkcji przewodniczącego w 1902 r., zastąpiony przez hrabiego Grosoliego, syna nawróconego Żyda, prawnika Forliego. Paganuzziemu w zrozumiały sposób sprawiło to ból, ale nadal działał w akcji katolickiej, najpierw w Związku Ludowym (Unione Popolare), a następnie w Partii Ludowej, tworząc tzw. „prawe skrzydło”, które sprzeciwiało się bezwyznaniowości partii, której chciał ks. Sturzo. W swojej wspaniałej karierze sądowej obronił ks. Albertario w słynnym procesie zapoczątkowanym przez oskarżenie wniesione przez opata Stoppaniego, zwolennika Rosminiego i ugodowca. Paganuzzi zmarł w roku 1923, opatrzony sakramentami św. przez ks. Ludwika (Luigi) Orione.

Padewczyk Józef (Giuseppe) Sacchetti (1845-1906) był skutecznym dziennikarzem i polemistą, który kwestię rzymską stawiał zawsze w centrum swoich zmagań. Będąc jeszcze studentem, zaczął pisać na łamach wspomnianych już „Małych Lektur Katolickich”, a później w piśmie „Veneto cattolico” („Wenecja Katolicka”) ks. Berengo. Przewodniczący padewskiego koła TWMK, w 1870 r. w wieku 25 lat spisał testament i wstąpił do armii papieskiej, uczestnicząc w ostatecznej obronie Rzymu. Objąwszy ponownie przewodnictwo TWMK w Padwie, wolał całkowicie poświęcić się dziennikarstwu. Kierował wieloma weneckimi pismami, a następnie został wezwany do objęcia kierownictwa nad „Lega Lombarda” („Liga Lombardzka”) w Mediolanie (1886/88, przed ugodowym odchyleniem tego dziennika), „La voce della verità” w Rzymie i „L’Unità Cattolica” we Florencji, założonym, jak już wcześniej napisano, przez ks. Margottiego w Turynie. Dla katolików liberalnych z Toskanii Sacchetti był przesadnym „papistą”, dlatego przyczynili się oni do osłabienia pozycji pisma, którym jednak Sacchetti kierował aż do swojej nagłej śmierci, która nastąpiła w październiku 1906 r. Sacchetti podzielał linię Paganuzziego w kierownictwie Dzieła Kongresowego i przeciwstawiał się z całych sił ideom zwolenników Murriego. Bez entuzjazmu obecny był przy zawieraniu umów wyborczych między katolikami społecznymi Józefa (Giuseppe) Toniolo a umiarkowanymi, które doprowadziły, kilka lat po jego śmierci, do podpisania Paktu Gentiloniego w 1913 r. Gabriel De Rosa napisał biografię Sacchettiego pod tytułem Giuseppe Sacchetti e la pietà veneta (Józef Sacchetti i wenecka pobożność), Studium, 1968.

Przenosimy się do Lombardii, żeby porozmawiać o hrabim Stanisławie (Stanislao) Medolago Albanim (1851-1921). Urodzony w Bergamo, w wieku zaledwie siedemnastu lat został przewodniczącym koła TWMK. Jego zaangażowanie w działalność ruchu katolickiego doprowadziło go do otwartej walki z liberalizmem, a w szczególności z katolikami zatrutymi przez liberalne błędy. Znamienna jest ta wypowiedź Medolago Albaniego przytoczona przez Invernizziego: „Pius IX powiedział, że nie należy się bać ‘Komuny’, ale raczej liberalizmu pod osłoną katolicyzmu, który jest jednocześnie hipokryzją, oportunizmem, nikczemnym lękiem, który skutkuje praktyczną negacją wiary”. W obliczu postępu socjalizmu zajął się „kwestią społeczną” i założył w Bergamo Koło Robotnicze im. św. Józefa (Circolo Operaio San Giuseppe), które liczyło aż 1500 członków. W roku 1882 został wybrany członkiem Stałego Komitetu Generalnego Dzieła Kongresowego, a w 1884 r. przewodniczącym sekcji Chrześcijańskiej Ekonomii Społecznej. Był przyjacielem Józefa Toniolo, z którym wspólnie promował utworzenie spółdzielni, banków wiejskich i towarzystw wzajemnej pomocy, aby bronić katolickich robotników i chłopów przed błędami liberałów i socjalistów. Działając później w Dziele Kongresowym, wszedł w konflikt z linią Paganuzziego, zgadzając się jednak co do odrzucenia poglądów demokratyczno-chrześcijańskich Murriego. Kiedy św. Pius X rozwiązał DK, przejęte już przez zwolenników Murriego, przetrwała jedynie sekcja ekonomiczno-społeczna Medolago Albaniego, która przyjęła później nazwę Unii Ekonomiczno-Społecznej. Następnie hrabia Bergamo wycofał się z kierownictwa i założył w swoim mieście Szkołę Społeczną, którą Benedykt XV podniósł do rangi Papieskiego Instytutu Nauk Społecznych. W proroczy sposób przestrzegł Rzym przed niebezpiecznymi tendencjami modernistycznymi młodego sekretarza biskupa Bergamo, niejakiego Anioła Józefa Roncalliego… Biografem i przyjacielem Medolago Albaniego był ks. Paweł de Töth.

Na południu Dzieło Kongresowe nie zdołało zakorzenić się tak głęboko, jak w diecezjach północnych oraz tych z byłego Państwa Kościelnego, również dlatego, że wielu katolików wolało działać w organizacjach legitymistycznych. W 1897, roku największej ekspansji, komitet diecezjalny był obecny jedynie w 53 ze 112 diecezji, a komitety parafialne w 206 z 3613 parafii. Jednym z nielicznych wybitnych przywódców ruchu katolickiego na południu był baron Ludwik (Luigi) de Matteis (1850-1934). Urodził się w neapolitańskiej rodzinie arystokratycznej, a formację odebrał w szeregach legitymistów. W roku 1896 została utworzona Włoska Federacja Studentów Katolickich (Federazione Universitari Cattolici Italiani) (FUCI), a de Matteis był jej pierwszym przewodniczącym do roku 1900. Po VI Kongresie Katolickim, który odbył się w Neapolu w 1883 r., został wyróżniającą się postacią Dzieła Kongresowego. Dzięki niemu ruch katolicki w Kampanii powołał do życia pierwsze towarzystwo robotnicze i pierwszy bank. Współpracował również z ks. prał. Benignim i wstąpił w szeregi Sodalitium Pianum. Idąc przykładem przyjaciela Paganuzziego oraz innych nieustępliwych, dołączył na pewien czas do „prawego skrzydła” WPL, aby następnie poprzeć najbardziej reakcyjne elementu ruchu faszystowskiego.

Kończę ten krótki przegląd postacią hrabiego Filipa (Filippo) Sassoliego de Bianchi (1871-1938). Urodzony w Bolonii, był synem markiza Achillesa (Achille) Sassoliego-Tomba, jednego z ludzi, którzy uczynili z Bolonii siłę napędową ruchu katolickiego. Filip Sassoli de Bianchi kształcił się w szkole tomistycznej ks. Lorenzelliego, który został później mianowany kardynałem przez Piusa X w 1910 r. Wyróżnił się w Katolickim Kole Uniwersyteckim w Bolonii i, po rozwiązaniu Dzieła Kongresowego, dołączył do Związku Ludowego, powstałego z woli Piusa X celem kontynuowania działalności ruchu katolickiego. Tak jak Paganuzzi, wstąpił do Włoskiej Partii Ludowej z nadzieją na przekształcenie jej od wewnątrz, i ostatecznie został przywódcą „prawego skrzydła”. Działania Sassoliego w partii demochrześcijańskiej zakończyły się niepowodzeniem. W 1923 r. zostawił WPL, partię, której założyciele (a także spadkobiercy okresu powojennego) chcieli nadać „inspirację chrześcijańską”, ale nie katolicką. Sassoli zwrócił szczególną uwagę na kwestie społeczne, a w Mugello, gdzie położony był jego majątek rodzinny, założył Mugellańską Ligę Katolicką (Lega cattolica mugelliana), do której należało w szczytowym momencie sześć tysięcy członków. Sassoliego łączyła głęboka przyjaźń z ks. Pawłem de Töthem, którego miłość do tomizmu podzielał, a w 1919 r., kiedy ks. de Töth założył „Fede e Ragione”, był jednym z pierwszych współpracowników i dobroczyńców tego pisma. W ciągu całego dziesięciolecia 1919-1929 Sassoli był zawsze obecny w najważniejszych sprawach poruszanych przez pismo, jak poświadczył sam de Töth w książce napisanej ku pamięci długoletniego przyjaciela, Filippo Sassoli de’ Bianchi (1958). W książce Le questioni dell’oggi (Sprawy dzisiejsze) zebrano najciekawsze artykuły Sassoliego opublikowane w „L’Unità cattolica” oraz „Fede e Ragione”. Zmarł w 1938 r., w wieku 67 lat.

Zakończenie

Życie wszystkich tych synów Kościoła podsumowuje ostatni punkt programu Sodalitium Pianum: „Przeciw wszystkiemu, co sprzeciwia się doktrynie, tradycji, karności i uczuciom katolicyzmu rzymskiego integralnego; za wszystkiem, co z nimi się zgadza”.

„Modlitwa braterska” Sodalitium Pianum ułożona przez ks. prał. Huberta Benigniego pozwala nam zebrać, w jednym wspomnieniu, wszystkich żołnierzy katolicyzmu integralnego i, z głęboką i synowską wdzięcznością za przykład, który potrafili dać, modlić się o odpoczynek ich dusz: „Jezu Chryste, Panie nasz i Odkupicielu, błagamy Cię, abyś dla tryumfu Twej Świętej Sprawy przeciwko jej wrogom i fałszywym przyjaciołom, zechciał zgromadzić wiernych jej, toczących dobry bój, rozproszonych po świecie, aby poznali się i porozumieli w duchu i w dziele. Racz udzielić im środków materialnych i moralnych, koniecznych i odpowiednich dla tego celu. Prosimy Cię także, abyś zgodnie z Twą boską obietnicą był zawsze pośród nich, błogosławiąc im w życiu i w śmierci. Amen”.

Tłumaczył z języka włoskiego Władysław Ostrowski. Źródło: „Sodalitium”, nr 61 z lipca 2007 roku (wersja włoskojęzyczna), ss. 19-36.

Tu można zostawić komentarz.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s