Św. Hermenegilda

Franciszek de Herrera młodszy, Apoteoza św. Hermenegilda (1654 r., w Muzeum Prado, Madryt, Hiszpania)

Znane naszym Czytelnikom „Zeszyty z Cassiciacum” wydawane były od początku, czyli od maja 1979 r., przez Stowarzyszenie Św. Hermenegilda (Association Saint-Herménégilde). Stąd też już w pierwszym „Zeszycie” wspomniany jest ten wizygocki święty i omówiony pokrótce jego przykład, co pozwala zrozumieć, dlaczego akurat on został obrany na Patrona nowego wydawnictwa. Czytaj dalej

Natura teologii i „tradycjonalizm teologiczny”

Mikołaj Antoine, Św. Tomasz Akwinata, Źródło mądrości (ok. 1648 r., Paryż, katedra Notre-Dame)

Temat ten jest bardzo ważki, dotyczy wręcz samej natury teologii. Omawia ją św. Tomasz z Akwinu w swej Sumie teologicznej, na samym początku części I, w kwestii I. Sacra doctrina (święta doktryna, czyli teologia) jest jedną nauką, nie wieloma (art. 3), w przeciwieństwie do filozofii, gdzie w sensie ścisłym mamy do czynienia z wielością nauk (kosmologia jako nauka o bycie ruchomym, psychologia jako nauka o duszy, metafizyka jako nauka o bycie jako bycie, filozofia praktyczna, etc.). Teologia jest zarówno praktyczna, jak i spekulatywna, ale bardziej spekulatywna niż praktyczna, bowiem przede wszystkim omawia rzeczy Boże (principalius agit de rebus divinis), a dopiero drugorzędnie czyny ludzkie (quam de actibus humanis), dzięki którym człowiek dochodzi do doskonałego poznania Boga, na czym polega wieczna szczęśliwość (art. 4). Termin „spekulatywny” jest przeciwieństwem „praktycznego”. Święta doktryna jest spekulatywna, to znaczy badająca, jak jest, patrząca (speculor po łacinie to patrzyć) na Boga, który jest przedmiotem teologii i na wszystko inne, o ile odnosi się do Boga (sub ratione Dei; secundum ordinem ad Deum) (art. 7). Jest też praktyczna, choć w drugiej kolejności, to znaczy dotycząca czynów ludzkich prowadzących do poznania Boga. Czytaj dalej

Władza kościelna a władza świecka (z „Zeszytów z Cassiciacum”)

Okładka pierwszego „Zeszytu z Cassiciacum”

Dobro wspólne, jako przyczyna celowa państwa, stanowi rację bliższą wszelkiej władzy, której celem jest właśnie zabieganie o dobro wspólne społeczności, na której czele stoi. Stanowi to jedno z najbardziej fundamentalnych zagadnień zdrowej filozofii (tomistycznej), z którą kłóci się niemal powszechny od ponad stu lat pozytywizm prawny i filozoficzny (mający jednak swe źródła dalej w przeszłości).

Jak się jednak rzecz ma w przypadku Kościoła? Czy tak samo, jak w przypadku państwa? Otóż władza w państwie ma się analogicznie do władzy w Kościele. Zarówno państwo jak i Kościół są społecznościami doskonałymi, czyli takimi, które dysponują wszystkimi środkami koniecznymi do istnienia i do zrealizowania właściwego sobie celu, jakim jest dobro wspólne danej społeczności. Władza w obu ustanowiona jest po to, aby ujednolicała dążenia wielości, ludzi wchodzących w ich skład (przyczyny materialnej), prowadząc je do tego właśnie celu wspólnego. Czytaj dalej