Apostolat Instytutu Matki Dobrej Rady w ostatnim i najbliższym czasie

Zdjęcie niektórych członków Instytutu Matki Dobrej Rady i ministrantów sprzed kilku lat

Trzy miesiące temu wspomnieliśmy o kilku nadchodzących ważnych wydarzeniach w życiu Instytutu Matki Dobrej Rady (informacja o Instytucie).

I tak 26 kwietnia, w patronalne święto Instytutu, włoski seminarzysta, Piotr Jerzy (Piergiorgio) Coradello, otrzymał tonzurę, a francuski kleryk, Bernard Langlet święcenia subdiakonatu. Tonzura w Kościele katolickim włącza mężczyznę w stan duchowny, a subdiakonat, pierwsze ze święceń wyższych, zobowiązuje do życia w celibacie oraz do odmawiania brewiarza. Czytaj dalej

Wiosna w Instytucie Matki Dobrej Rady

Wielka liczba „tradycjonalistów” straciła pierwotną gorliwość o zachowanie wiary przeciwko modernizmowi i nie wierzy w całkowite zwycięstwo integralnej wiary katolickiej w Kościele, szukając „współistnienia” nowej „mszy” ze starą, nowej doktryny z tradycyjną. Lefebryści, nim zaczęli mówić o chorobie umysłowej sedewakantyzmu, zapowiadali nawet koniec sedewakantyzmu przez śmierć naturalną.

Tym, którzy wytrwali w dobrym boju (II Tym. IV, 7) Bóg jednak pomocy nie odmawia i posyła nowych robotników na żniwo swoje (Łuk. X, 2-3). Nowe powołania trafiają do kuźni kapłaństwa i życia zakonnego, a gdy wytrwają, posyłane są tam, gdzie ich potrzeba najbardziej. Ale potrzeba ich wszędzie. Czytaj dalej

Z życia Kościoła: Nowy biskup dla Kościoła: J. Eks. ks. bp Józef Selway

„Gdy byłem dziecięciem, mówiłem jak dziecię,
rozumiałem jak dziecię, myślałem jak dziecię.
Gdy zaś stałem się mężem, usunąłem, co było dziecinnego”
(I Kor. XIII, 11).

bp-selway-msza2.jpgZgodnie z tą myślą Pawłową „Myśl Katolicka” zajmować się będzie przede wszystkim poważną katolicką strawą, czyli doktryną, znacznie mniej miejsca poświęcając sprawom przelotnym. Przeciętny tradycjonalista, jak doświadczenie niestety ciągle pokazuje, zbyt wiele czasu traci na śledzenie wydarzeń politycznych czy religijnych, nie będąc przy tym w stanie ich właściwie osądzić.

Otóż najlepszym czynnikiem kształtującym właściwe spojrzenie na rzeczy, ów zmysł katolicki czy integralnie katolicki punkt widzenia, jest właśnie zdrowa doktryna, przede wszystkim teologiczna i filozoficzna (oczywiście odpowiednio dostosowana do zdolności i dotychczasowej wiedzy każdego). Czytaj dalej