„Wierzę w Ducha Świętego” (J. Zamoyska)

Gołębica przedstawiająca Ducha Świętego (witraż w Bazylice św. Piotra na Watykanie)

Z okazji jednego z najważniejszych świąt kościelnych jako lekturę proponujemy naszym Czytelnikom rozdział na temat ósmego artykułu Credo, o Duchu Świętym, wzięty z doskonałej książki generałowej Jadwigi Zamoyskiej O wychowaniu.

Słowa o Trzeciej Osobie Trójcy Świętej zostały skreślone przez Autorkę by uwrażliwić wychowawców na znaczenie, zaniedbanej wówczas, a także i dziś, nauki o Duchu Świętym i Jego darów w wychowaniu młodych pokoleń. Jednakże tekst dotyczy nie tylko rodziców i nauczycieli, ale wszystkich, bowiem jako dorośli jesteśmy zobowiązani do wychowywania samych siebie, między innymi przez rozwijanie darów Ducha Świętego, by nasze dusze stały się doskonałymi świątyniami Boga. To do Boskiego Pocieszyciela mamy się udawać po światło, otuchę i siłę w każdej sytuacji życiowej, zwłaszcza wobec najcięższych utrapień, siłę zdolną podźwignąć nie tylko jednostki, ale także społeczeństwa i narody. Wymaga to pracy, wiele wysiłku, ale jak mówi święty mąż Boży, „bojowaniem jest żywot człowieczy na ziemi” (Job VII, 1). Czytaj dalej

„Nie mieszajmy więc prostoty z prostactwem”

Po wielowiekowym pokoju i zgodzie stosunki polsko-litewskie, pod wpływem rozkładowej pracy czynników litewskich (żmudzińskich), uległy znacznemu pogorszeniu w drugiej połowie XIX wieku. Owo wichrzycielskie „dzieło”, prowadzone na szeroką skalę, było udziałem, niestety, w dużej mierze lokalnego duchowieństwa. W tym kontekście historycznym powstał poniższy artykuł jednego z korespondentów „Myśli Katolickiej”, Michała hr. Platera, bliskiego owym wydarzeniom z racji jego miejsca zamieszkania w polskich Inflantach. Czytaj dalej

Wielkoduszność i ofiarność

„Nie znam zakątka ziemi, w którym by tylu marnowało świetne zdolności – w którym by ci nawet, którzy coś dają, dawali tak mało – tak niesłychanie mało, w stosunku do tego, co im Bóg dał.” (Sienkiewicz, Bez dogmatu)

Doskonałość człowieka, jak już wiemy, wymaga ciągłego ćwiczenia się, a tyczy się to zwłaszcza cnót moralnych, które przeradzają się w wady im przeciwne, gdy nie są podtrzymywane ciągłą rozumną pracą. Organizm moralny i nadprzyrodzony człowieka wymaga ponadto wszechstronnego podejścia i baczyć trzeba na to, by nie wychowywać jednej cnoty w oderwaniu od drugiej.

Po omówieniu czym jest sprawność jako taka oraz pobieżnym spojrzeniu na klasyfikację wszystkich sprawności ludzkich, łatwiej będzie zrozumieć miejsce poszczególnych cnót moralnych, które są przywiązane niejako do jednej z cnót kardynalnych jak do zawiasów. Czytaj dalej