Królowanie Chrystusa, królowanie Kościoła i Różaniec (na marginesie encykliki Supremi apostolatus officio)

Wawrzyniec (Lorenzo) Lotto, Matka Boża Różańcowa (ołtarz główny kościoła dominikańskiego w Cingoli, rok 1539)

Jak zauważa ks. prał. Robert Mader, w Quas primas Papież Pius XI nie tylko przypomniał o królewskim panowaniu Chrystusa na ziemi. Potwierdził jednocześnie królowanie nad światem Kościoła i Papieża[1]. Wszystkie trzy: królewskość Chrystusa, królewskość Kościoła i królewskość Papieża stanowią jedno[2]. Czytaj dalej

Kazanie ks. Zygmunta Goliana o wychowaniu rodzicielskim (pierwsze, ogólne)

Na stronie Stowarzyszenia im. Ks. Goliana nie publikowaliśmy dotychczas słów samego ks. Goliana. Żeby nasi Czytelnicy mogli odnieść pożytek ze znakomitych kazań tego duchownego przedstawiamy pierwszą z czterech części cyklu na temat wychowania dzieci.

Cały cykl został prawdopodobnie wygłoszony w Krakowie. Już od pierwszych słów uderza kaznodziejska gorliwość, bezpośredniość i bezkompromisowość ks. Goliana. Surowy język, którym ten wybitny polski ultramontanin świadomie posługuje się w swoich kazaniach licząc się z tym, że przysporzy mu raczej przeciwników, ma za zadanie dotrzeć wprost do dusz wiernych. Przemawia bez ogródek, prosto, jasno i z serca, tak, że szczeremu katolikowi nietrudno zbadać swoje sumienie w świetle jego słów, przejąć się nimi i zaangażować wszystkie siły, aby się udoskonalać, wiedząc, że Pan Bóg mu w tej pracy łaski nie odmówi. Czytaj dalej

O życie zgodne z wiarą (a propos Mszy trydenckich w jedności z modernistami)

Nasze czasy są miękkie pod każdym względem: wobec błędu, wobec zła, wobec trudności, wobec wdrażania w życie zasad. Spójność i męstwo to rzecz rzadka, również wśród „tradycjonalistów”.

Jedną z głównych trudności, z jaką borykają się katolicy chcący dziś żyć zgodnie z wiarą jest praktyka sakramentalna. Jakże łatwo po prostu pójść na Novus Ordo w okolicznej parafii, zwłaszcza, że w Polsce mamy ich tak wiele. Już nieco trudniej, ale również względnie łatwo jest udać się na jakąś Mszę trydencką, odprawianą w jedności z modernistami czy to zgodnie z zaleceniami motu proprio Summorum pontificum, czy to w kaplicy czy kościele FSSPX. Nawet ci, którzy przekonani są do wakatu Stolicy Apostolskiej ulegają tej słabości (jakże wielu jest zwłaszcza w Polsce „fejsbukowych sedewakantystów”, a jak wielu z nich nigdy nawet nie było na Mszy non una cum). Czytaj dalej

„Nakłońmy więc ucha ku wskazówkom Rzymu, uczmy się naśladować przykład jego” (protestant o Piusie X)

Naczelna władza Wikariusza Chrystusa nad wszystkimi członkami Kościoła była jedną z tych prawd, którą szczególnie znienawidzili moderniści uczestniczący w II Soborze Watykańskim. Reformy uchwalone w trakcie Soboru i wdrożone w życie w ciągu ostatniego półwiecza skutecznie zafałszowały doktrynę o papiestwie w umysłach katolików na całym świecie, nie wyłączając członków FSSPX, mieniących się jedynymi obrońcami Tradycji katolickiej, którzy poprzez stawianie oporu uznawanemu przez nich „papieżowi” uzurpują sobie jednocześnie jego prerogatywy. Absurdalność tej postawy rzuca się w oczy m.in. przy okazji lektury starych książek i pism, w których widać, że nawet protestanci byli świadomi, kim jest Papież oraz jaką cześć i oddanie winni są mu wszyscy katolicy. Jeden z przykładów tej świadomości przedstawiamy w poniższym tekście. Czytaj dalej

Fideizm i supernaturalizm – myśli z pewnego kazania

Trzej mędrcy rozpoznali znaki wiarygodności bóstwa Tego, Który przyszedł na ziemię w postaci dziecięcia i przyjęli wiarę, którą głosił

O ile dobrze pamiętam, w swej znakomitej książce przeznaczonej dla inteligencji katolickiej, Katolik i Kościół katolicki, ks. Wiktor Cathrein zauważa, że chłop kierujący się katechizmem w uprawie roli nie tylko wystawia się na pośmiewisko, ale i po prostu na straty materialne, a nawet na głód. Katechizm nie jest bowiem podręcznikiem uprawy pola, lecz zawiera podstawowy wykład nauki chrześcijańskiej. Czytaj dalej

Fideizm i modernizm – myśli z pewnego kazania

Prawdziwa wiara nie jest ani fideistyczna ani modernistyczna (tu: przedstawiający wiarę fragment obrazu Sandra Botticelliego i P. del Pollaiola Cnoty kardynalne i teologalne (Galeria Uffizi, Florencja)

Swego czasu trafiłem na wyjątkowo trafnie wyrażone pokrewieństwo między modernizmem, potępionym przez św. Piusa X, a fideizmem, potępionym m.in. na Soborze Watykańskim I. Pochodzi ono z książki ks. Piotra Ostaniewicza i ks. Stanisława Gajewskiego pt. Wierząca niewiara. Krótka rozprawa o modernizmie:

„Charakterystyczną jest ta okoliczność, że moderniści, którzy i w dziedzinie wiary głoszą hasła postępu, ewolucji itp., zupełnie odrzucają działanie rozumu, umysłu ludzkiego w tej dziedzinie. Św. Tomasz zgodnie z nauką Kościoła głosi, że ‘wiara jest aktem rozumu’ i że wiara jest ‘in intellectu sicut in subiecto’; moderniści zaś, którzy tak wynoszą rozum ludzki i nic ponad nim nie widzą, zaprzeczają tutaj udziału rozumu i twierdzą, że wiara ma swoje siedlisko tylko w uczuciu i stąd wpadają w sprzeczność i z tego labiryntu różnych przeciwieństw i kontrastów wyjść nie mogą” Czytaj dalej

Kazanie ks. Karola Antoniewicza o wychowaniu dzieci (na święto narodzenia Najświętszej Maryi Panny)

Ks. Karol Bołoz Antoniewicz SI (1807-1852), wybitny XIX-wieczny polski kaznodzieja

Dla rozumnego człowieka, niekoniecznie nawet chrześcijanina, sprawa wychowania dzieci jest najwyższej wagi. Od tego zależeć będzie nie tylko przyszłość dziecka, ale i jego własnych rodziców, a także całego społeczeństwa. Katolik jednak jeszcze bardziej drży przed tym zadaniem i przykłada się do niego lepiej, niż uczciwy poganin, bowiem wie, że dar życia przekazany dziecku jest przekleństwem, jeśli miałby do wiecznego potępienia prowadzić. Nic przed tym uchronić nie może jak dobre, chrześcijańskie wychowanie w domu.

Zaczynać jednak trzeba od samego początku, bowiem błąd u początku jest brzemienny w konsekwencjach. Jak wielu rodziców to zaniedbuje, pobłażliwie samych siebie tłumacząc (oszukując), że „to tylko dziecko”, że „jeszcze młody to wiek”, że „z tego wyrośnie”. Nic bardziej szkodliwego dla dziecka! Baczyć trzeba zwłaszcza na pierwsze przebłyski rozumu, kiedy to najwyższe władze człowieka powoli wchodzą w okres największej podatności na wpływ dobry lub zły. Czytaj dalej