Bp Sebastian Pelczar o grzeczności i dobrym wychowaniu jako obowiązujących każdego chrześcijanina

Bp Sebastian Pelczar (1842-1924), ordynariusz przemyski

W odpowiedzi na skargi odnośnie niedostatków wychowania, nieodpowiedniego ubioru itp. najczęściej można dzisiaj usłyszeć, że liczy się serce, że nie szata zdobi człowieka, a savoir vivre dawno się przeżył. Komu dzisiaj potrzebna wiedza o tym, jak układać palisadę ze sztućców wokół talerza, czy według jakich zasad precedencji usadzić przy stole asesora i rejenta, żeby nie dopuścić się towarzyskiej gafy?

Taka wiedza to jednak tylko mniej istotna część savoir vivre’u. Wielu ludzi rzeczywiście nie skorzysta z tego rodzaju wiadomości, ponieważ brak ku temu okazji. Podobnie, jak większości kierowców nie przyda się szczegółowa znajomość budowy dróg, którymi dojeżdżają do pracy. Ale już bez znajomości zasad kodeksu drogowego, ich podróż może się źle skończyć. Czytaj dalej

Kazanie ks. Arnolda Traunera o dwóch porządkach, przyrodzonym i nadprzyrodzonym, i związanych z nimi błędami

Ks. Trauner podczas święceń ks. Madiego (1 X 2016)

Jak zauważa ks. Trauner, pomieszanie porządków (przyrodzonego z nadprzyrodzonym) jest powszechne wśród katolików, a wiadomo, że i „tradycjonaliści” nie są od tego wolni. Brak kultury umysłowej i chęci pogłębienia swej wiedzy religijnej to pierwsza tego stanu przyczyna. A prowadzi to do poważnych błędów, jak naturalizm i supernaturalizm, które z kolei mają różne inne szkodliwe konsekwencje. U ludzi bardziej światowych, zwłaszcza liberałów, to naturalizm jest częstszym zjawiskiem, choć dotyczy on również, co do błędnego pojęcia Kościoła, zwłaszcza lefebrystów, indultowców i wiernych Novus Ordo. Przeciwny błąd, supernaturalizmu, częstszy jest u ludzi prostszych, zarówno wśród modernistów, gdzie kompletnie zatarto rozróżnienie porządków, dzięki m.in. dziełu takich heretyków jak wspomniany w poniższym kazaniu de Lubac (Wojtyła „kreował” go na kardynała w 1983 r.), ale i wśród „tradycjonalistów”, którzy często poważnie zaniedbują obowiązki stanu i sprawy przyrodzone leżące w zasięgu ich zdolności na rzecz niezliczonych praktyk pobożnych. W ten sposób cnota wiary sprowadza się często do cnoty religii (wykrzywionej przez brak umiaru), a inne cnoty legną w gruzach. Mając na względzie to, co najważniejsze, zaniedbują to, co podstawowe, z czego każdy będzie zdawał sprawę przed Bogiem. Czytaj dalej

Jak się ubierać do kościoła? Podstawy, zasady, przykłady

Wydawałoby się, że jest to kwestia dla katolika tak oczywista, że nie trzeba się nad nią nawet zatrzymywać. Świętowanie uroczystości kościelnych, nie tylko w kościele czy kaplicy na czas nabożeństw, ale również i w domu, wymaga odpowiedniego przygotowania się wewnętrznego, ale i zewnętrznego. Świętowanie zatem pociąga za sobą odświętny strój, jako najbardziej jawny zewnętrzny wyraz wewnętrznego usposobienia duszy. Nie bez powodu wielcy święci i mistrzowie życia duchowego pisali o zewnętrznym wyglądzie człowieka jako sposobie na rozeznanie jego duszy (zob. tekst w temacie). Czytaj dalej

O charakterze, do naszego obozu

Nieznany z nazwiska autor artykułu z „Correspondance de Rome” opiera swoją analizę fatalnego stanu sprawy katolickiej już w tamtych odległych czasach na jednym głównym argumencie: zło pochodzi z braku charakteru u katolików. Ów brak charakteru przejawia się w przyjmowaniu przez katolików łatwej postawy liberalnej, która od prawdy woli „święty spokój”, dobre samopoczucie, zgodę, sympatyczne relacje, nawet z przeciwnikami Kościoła i wrogami wiary. Czytaj dalej

Cztery sposoby na rozeznanie duszy człowieka po jego wyglądzie

św. Korneliusz a Lapide (1597-1637), flamandzki jezuita, komentator Pisma św., egzegeta

Tak, jak łaska buduje na naturze i zaniedbanie cnót przyrodzonych zawsze odbija się niekorzystnie na nadprzyrodzonym życiu człowieka, tak też człowiek lekceważący zupełnie to, jak się prezentuje na zewnątrz, wystawia sobie świadectwo nieuporządkowanej duszy.

Rzecz to tak naturalna, że aż dziw, iż dziś odrzucana lub błędnie rozumiana. Jako istota złożona z duszy i ciała człowiek nie może kierować się wyłącznie „anielskimi” kryteriami w życiu, czysto intelektualnymi czy duchowymi pojęciami. Zwłaszcza dlatego, że jest istotą z natury społeczną. Żyjąc wśród innych, swym postępowaniem zewnętrznym wpływa on na swych bliźnich, czy tego chce, czy nie. To, że katolik ma się kierować zmysłem katolickim, patrzeć na wszystko i robić wszystko przez pryzmat wieczności, do której został powołany przez Stwórcę, nie znaczy, iż miałby mieć za nic to, jak w doczesności dąży do tego celu również w relacji do bliźnich. Czytaj dalej

Obowiązki katolików względem Ojca Świętego

Abp Franciszek Leon Gauthey (1848-1918), biskup Nevers, następnie arcybiskup Besançon

Dziś, po ponad pół wieku od zakończenia II Soboru Watykańskiego, widać wyraźnie, jak ogromne szkody w umysłach wiernych wyrządził zapoczątkowany przez modernistów proces zbliżenia Kościoła do współczesnego świata. Przyczynił się on nie tylko do sprotestantyzowania doktryny i zepsucia obyczajów, ale także zdeformował pojęcie o samym Kościele i jego nadprzyrodzonej misji, nadanej mu przez Zbawiciela. Deformacją tą w szczególny sposób został dotknięty urząd Namiestnika Chrystusowego. Z każdym kolejnym modernistycznym „pontyfikatem” świat był świadkiem przeprosin za rzekome przewinienia Kościoła w ubiegłych wiekach oraz wizyt w świątyniach heretyków, schizmatyków, a nawet żydów i pogan. Przekraczając ich progi, „papieże” stawiali się w szeregu przywódców różnych grup wyznaniowych, nie wzywając bynajmniej do porzucenia przez nich błędów i przyjęcia wiary katolickiej. Czytaj dalej

Modlitwa w intencjach Papieża w okresie sede vacante

Albrecht Dürer, Wszyscy święci (olej na desce, 1511 r., Kunsthistorisches Museum, Wiedeń)

W okresie, gdy żaden Papież aktualnie nie sprawuje urzędu (sede vacante), duchowe dobra Kościoła (składające się na tzw. Skarbiec Kościoła), zyskane Przenajdroższą Krwią Zbawiciela oraz zasługami Najświętszej Maryi Panny i wszystkich świętych, nie przestają spływać na wiernych, którzy są do ich przyjęcia odpowiednio usposobieni.

Do opatrznościowych sposobów korzystania z tych dóbr duchowych należy zyskanie odpustu. Jak naucza katechizm św. Piusa X: Czytaj dalej