W rocznicę śmierci księży Micoud i Mouraux

Dziś wspomnimy dwóch zmarłych kapłanów, którzy odeszli do Chrystusa Najwyższego Kapłana po wieczną nagrodę 4 i 29 listopada 1995 roku. Oby i inni, również w Polsce, wzięli przykład z tych prawdziwie odważnych i niezłomnych sług ołtarza. Poniższa notka, wzięta z pisma „Sodalitium”, przytacza ponadto nieco faktów związanych z historią antysoborowego oporu katolickiego, warta jest więc i z tego powodu uwagi. Czytaj dalej

Zarządzanie opozycją (raz jeszcze o metodzie modernistów dziś)

Najgorsi wrogowie Kościoła, czyli moderniści, za granicą działają tak samo, jak u nas, głównie opierając się na naiwności „tradycjonalistów” i „konserwatystów” pełnych dobrej woli, otwartości, ustępliwości, zrozumienia, łagodności i tolerancji. Trzeba koniecznie znać ich metodę opisaną już w Pascendi Dominici gregis. Polega ona na infiltracji i dwulicowości. Czytaj dalej

Przyczynek do „kanonizacji” Pawła VI

„Święty” Robespierre modernistycznej rewolucji

Ponad cztery lata po „kanonizacji” Jana XXIII i Jana Pawła II, dwóch filarów rewolucji modernistycznej w Kościele, nadszedł czas na kolejny akt teatralny w postaci „wyniesienia na ołtarze” Pawła VI. Warto przypomnieć w tym miejscu słowa JE biskupa Donalda Sanborna, który nazwał wydarzenie sprzed czterech laty „kanonizacją II Soboru Watykańskiego”. Jest to w istocie kolejny krok zmierzający do ubrania sprotestantyzowanej religii w szaty świętości, zgodnie z metodą modernistów. Czytaj dalej

W rocznicę śmierci ks. Gustawa Delmasure

11 września (1996 roku w Cannes – przyp. tłum.) Bóg wezwał do siebie duszę Swego kapłana, księdza Gustawa Delmasure. Urodzony na północy Francji, spełniał przez długie lata swą kapłańską posługę w Algierii. Zmuszony powrócić do Francji, został proboszczem w Théoule-sur-Mer zachowując, po Soborze Watykańskim II, Mszę swych święceń i wierność doktrynie Kościoła. Od 1982 roku, kiedy to opuścił swą parafię, posługiwał w kaplicy Matki Bożej Zwycięskiej w Cannes i, z wielką gorliwością apostolską, odprawiał Mszę także w Digoin i Bourg-la-Reine (niedaleko Paryża) oraz pomagał ojcu Barbarze w jego duszpasterstwie w Tours. Nawet jako proboszcz zawsze otwarcie dawał świadectwo wierze katolickiej odrzucając herezje neomodernizmu i odpowiedzialnych za nie, stwierdzając, że w konsekwencji nie mógł uznawać autorytetu Pawła VI i Jana Pawła II, ani być w jedności z nimi. Czytaj dalej

Artykuł wstępny najnowszego numeru pisma „Sodalitium” (nr 69 włoskojęzycznego wydania)

Jak widać, Ratzinger sam przyznaje, że nowej doktryny (począwszy od Jana XXIII) nie da się pogodzić z nauczaniem Kościoła i jest to oczywiste, co przecież głoszą niektórzy katolicy od wielu dekad i na podstawie tej konstatacji odrzucają (fałszywy) autorytet głoszący nową doktrynę. Mimo to modernistyczna metoda jest ciągle skuteczna, raz „po katolicku”, raz po heretycku, i kolejne lata pokazują, jak nieugruntowany jest opór wielu „tradycjonalistów”, którzy porzucają dobry bój. Zamiast oprzeć swe działanie na zasadach pewnych i dobrze sformułowanych (o czym przypominał np. o. des Lauriers w słynnym kazaniu z 1977 r.), opór tradycjonalistów opiera się często na błędnych opiniach, fałszywej roztropności, nadziejach na szerszy zasięg apostolatu, a nawet na czysto estetycznych preferencjach (akurat tego rodzaju estetów mamy niemało w Polsce). Jedynym jednak rozwiązaniem jest całkowity sprzeciw wobec wszystkich błędów neomodernistycznych i zupełne oddanie się na usługi prawdzie i Temu, który jest Prawdą. Czytaj dalej

W rocznicę śmierci o. Jerzego Vinson

O. Vinson piszący dla pisma „Valor” w latach pięćdziesiątych

8 lipca (1999 r. – przyp. tłum.), około 3 nad ranem, w otoczeniu swych sióstr zakonnych Chrystusa Króla, spokojnie zmarł w swym Domu św. Józefa, w Serre-Nerpol (Francja), o. Jerzy Vinson. Urodził się w Walencji w 1915 r. (parafia św. Jana). W wieku 10 lat, w 1925 r., wstąpił do niższego seminarium, w 1931 r. do wyższego. Życie jego ulega zmianie dzięki opatrznościowemu przybyciu do diecezji wielkiego apostoła ćwiczeń duchowych, o. Vallet, który otrzymał od biskupa Pica, ordynariusza, dom w Chabeuil w 1934 r. (od nazwy tego miejsca nazywać się będzie przyszłe zgromadzenie „ojcami z Chabeuil”, „les pères de Chabeuil” – przyp. tłum.). Przyszły pierwszy następca o. Vallet, o. Terradas, przyjmował nauki w tym samym seminarium, co ks. Vinson, który po raz pierwszy uczestniczył w ćwiczeniach głoszonych przez o. Vallet w 1935 r. W 1938 r., po odbyciu służby wojskowej, dostał od biskupa Pica pozwolenie na opuszczenie kleru diecezjalnego, by móc wstąpić do nowicjatu CPCR (Parafialnych Współpracowników Chrystusa Króla [Coopérateurs Paroissiaux du Christ-Roi], założonych przez o. Vallet). Czytaj dalej

Komunikat Instytutu Matki Dobrej Rady i refleksje dotyczące motu proprio Summorum pontificum (z 2007 r.)

Pomimo motu proprio Benedykt XVI ani razu nie pomodlił się w sposób „nadzwyczajny” z „tradycjonalistami”. Za to niejednokrotnie modlił się w sposób zwyczajny (dla agnostyka i modernisty) z żydami i muzułmanami

Generalnie „tradycjonaliści” i różni „konserwatyści” całego świata odpowiedzieli na motu proprio Benedykta XVI „uwalniające” mszał Jana XXIII wdzięcznością, radością, ulgą, a nawet euforią. Z czasem oczywiście przybyło miejsc, gdzie taka Msza się odprawia, więc różni „tradycjonaliści” zaczęli święcić tryumfy. Mówiono o kolejnych „znamiennych wydarzeniach dla powrotu tradycji łacińskiej w Kościele”, nawet hucznie otwierano szampana.

Jest to jednak bardzo powierzchowne patrzenie na sprawę, na pewno nie spojrzenie, w którym głównym kryterium jest wiara integralnie wyznawana i praktykowana. Znacząca większość dzisiejszych katolików trzymających się tradycji patrzy na wszystko ilościowo, stopniowo, ich spojrzenie jest silnie zabarwione naturalizmem (biorąc pod uwagę wpływ tylu dekad modernistycznej „katechezy” zupełnie to nie dziwi). Liczy się liczba „tradycyjnych celebracji”, udzielonych „tradycyjnych święceń”, użycie pięknych szat liturgicznych, takich czy innych akcesoriów. Każdy hierarcha Novus Ordo ma już swój licznik i tak zwłaszcza indultowcy-motupropriowcy naliczają kolejne „celebracje”. Czytaj dalej