Kult św. Józefa, jego imię w kanonie i teza z Cassiciacum (oraz świadectwa z „Myśli Katolickiej”)

Obraz św. Józefa znajdujący się w lewej nawie Bazyliki Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Turynie

Kościół święty obchodzi tradycyjnie św. Józefa dwa razy: 19 marca i w środę po II niedzieli po Wielkanocy (w tym roku w Polsce ze względu na święto św. Stanisława przeniesione na czwartek). Oba święta czczą Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, ale to drugie zwłaszcza jako Patrona Kościoła świętego. Jak zauważa w swym artykule o przedsoborowej reformie liturgicznej ks. Daniel Dolan (od 1993 r. biskup), w 1955 r. Pius XII zniósł je, ustanawiając natomiast 1 maja świętem św. Józefa Robotnika. Z kolei ks. Franciszek Ricossa w artykule o podobnej tematyce przytacza sprzeciw Kongregacji Rytów, która przeciągała utworzenie oficjum oraz melodii gregoriańskich na nowe święto. Dziś znaczna część duchownych odcinających się od modernistów (non una cum) nie obchodzi tego święta i nie przyjmuje niektórych innych reform liturgicznych z końca pontyfikatu Piusa XII, ale o tym gdzie indziej. Czytaj dalej

Komunikat IMBC i komentarz ks. Ricossy ws. nowej wielkopiątkowej modlitwy za Żydów (2008 r.)

Naszym Czytelnikom prezentujemy dwa teksty, co prawda ponad dziesięcioletnie, ale wcześniej nieprzetłumaczone. Cały temat, którego dotyczą, dowodzi, że moderniści tacy jak Ratzinger, wcale nie myśleli zatrzymać rewolucji soborowej. Tym bardziej tacy, którzy byli jej głównymi motorami, jak właśnie Ratzinger. Niestety wiele lat tej rewolucji oraz fallibilizmu lefebrystycznego, który zaraził już sporą część „konserwatystów” Novus Ordo i indultowców/motupropriowców, doprowadziły do tak powszechnej utraty wiary, że większość katolików daje się różnym koncesjom ze strony modernistów, a moralny autorytet widzi u tych, których wiara jest co najmniej wątpliwa. Wszystko za jedną cenę: by ta soborowa rewolucja oraz fałszywy autorytet, który nią przewodzi pozostały na swoim miejscu. Czytaj dalej

Święte stacje rzymskie w Wielkim Poście i oktawie Zmartwychwstania (recenzja)

Kościół, jako hojna i mądra Matka, pozwala, by prywatne nabożeństwo wiernych przejawiało się na różne sposoby. Oprócz modlitw zupełnie osobistych, przy codziennych zajęciach od porannego do wieczornego pacierza, Kościół zatwierdził różne nieliturgiczne nabożeństwa prywatne, jak procesje, godzinki, wystawienia Najśw. Sakramentu, Droga Krzyżowa, a w Polsce: Gorzkie Żale, majowe, czerwcowe, październikowe, etc.

Publiczna modlitwa Kościoła, modlitwa społeczna, którą Kościół jako społeczność oddaje cześć Stwórcy i Zbawcy jest również różnorodna. To przede wszystkim Msza św., inne sakramenta, sakramentalia, godziny kanoniczne, czyli to wszystko, co zawarte jest w księgach liturgicznych: w Mszale, Rytuale, Pontyfikale, Brewiarzu. Czytaj dalej

W temacie przedsoborowych zmian liturgicznych w obrzędach Wielkiego Tygodnia

Na naszej stronie znajduje się kilka tekstów omawiających reformę liturgiczną rozpoczętą w latach czterdziestych a zakończoną po wprowadzeniu w życie Novus Ordo Missae. W latach pięćdziesiątych obejmowała ona obrzędy Wielkiego Tygodnia, wprowadzając precedensy i wyłomy w tradycji. Czytaj dalej

Stabat Mater dolorosa

Jan Chrzciciel Salvi da Sassoferrato (1609–1685), Mater dolorosa

Święto Siedmiu Boleści Matki Bożej obchodzi Kościół dwa razy w roku, w piątek po Niedzieli Męki Pańskiej (ryt zdwojony większy) oraz 15 września (ryt zdwojony II kl.). Czyni to w okresie Męki Pańskiej po to, aby „uczcić rolę jaką Maryja odegrała w dziele Odkupienia”, a we wrześniu, „aby dać nam sposobność wyrażenia naszego współczucia” (za: Mszał rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, o. Lefebvre OSB, Tyniec 1949, s. 1487).

Formularz Mszy świętej obu tych świąt przewiduje śpiew lub odczytanie Sekwencji Stabat Mater dolorosa. Trudno ustalić tożsamość jej autora. Czytaj dalej

Czas Męki Pańskiej

Peter Gertner, Ukrzyżowanie (1537 r., w zbiorach Walters Art Museum, Baltimore, MD, USA)

Dwie niedziele przed Zmartwychwstaniem Pańskim Kościół szczególniej wzywa swych wiernych do rozważania Męki Pańskiej. Wielkopostne praktyki pokutne (społeczne, czyli zarządzone przez Kościół i dobrowolne, osobiste) trwają jak w całym Wielkim Poście a rozmyślanie o bezgranicznej miłości naszego Zbawiciela, wyrażonej konkretnie w Jego Męce i Śmierci krzyżowej, ma nas pobudzić do jeszcze większej miłości Boga, co jest istotą chrześcijańskiego życia duchowego. Bez tej miłości praktyki pokutne są jak „cymbał brzmiący”. Czytaj dalej

Notka o poście


[wzięte z francuskojęzycznego „Sodalitium” nr 27 z marca 1992 r., z kilkoma dodanymi uwagami]

Nie musimy chrześcijanom wykazywać, jak ważny i pożyteczny jest post. Pismo święte w Starym i Nowym Testamencie w całości stanowią dowód na korzyść tej świętej praktyki. (Dom Prosper Guéranger, opat Solesmes, Rok liturgiczny, Wielki Post, wydanie z 1878 r., ss. 11 i 12)

Dziś niestety opat Solesmes zmieniłby zdanie. Post prawie całkowicie zniknął z życia duchowego chrześcijan, pomimo pochwał, jakimi otacza go Stary Testament (Tob XII, 8; II Król XII, 16; Judyt VIII, 6; Joel II, 12; Est XIV, 2; II Mach XIII, 12) i Nowy Testament (Mt VI, VI, 16-18 i XIV, 15; Dz. XIII, 2-3; II Kor VI, 5 i XI, 27). Czytaj dalej