A propos niedawnych zarzutów wobec „Myśli Katolickiej” i Stowarzyszenia im. Ks. Goliana

„Nas dzielić nie powinny małostkowe próżnostki, niezdrowe współzawodnictwo, wszelkiego rodzaju prywata, przeróżne ambicye i ambicyjki, wreszcie różnice drugorzędne, nic wspólnego z zasadą nie mające – lecz w imię tej świętej jedności nie wolno tolerować win obozu naszego z krzywdą dla sprawy. Katolicy niepewni – to kula u nogi w akcyi, niech więc się chwiejności wyzbędą lub z akcyi ustąpią, bo jedność, jeśli ma służyć na pożytek sprawy, winna obejmować tylko tych, co odważnie, bez wszelkich kompromisów sprawie służą – i taką tylko jedność Ojciec Święty zaleca”.

D.R.G., „Choroba wieku”, w: „Myśl Katolicka”, rok II (1909), nr 11, s. 84

Stowarzyszenie im. Ks. Zygmunta Goliana opublikowało dwa komunikaty na łamach swego organu „Myśl Katolicka”. W jednym przestrzegało przed działalnością pewnych aktywistów katolickich w oparciu o konkretne przykłady. W drugim wyjaśniało, dlaczego jako Stowarzyszenie nie współpracuje w żaden sposób z jedynym kapłanem, który w Polsce z pewnością należy do Kościoła wojującego, a to w oparciu o dwa powody: uprawianą prywatę oraz działalność trudną do pogodzenia z katolicyzmem integralnie wyznawanym i praktykowanym, co jest naczelną zasadą Stowarzyszenia.

Czas tylko potwierdził zarówno prawdę treści komunikatów jak i samą słuszność ich publikacji. Czytaj dalej

Komunikat Stowarzyszenia im. Ks. Goliana ws. ks. Rafała Trytka

Zasadą naczelną Stowarzyszenia im. Ks. Zygmunta Goliana jest patrzenie na wszystko, na całą rzeczywistość, przez pryzmat katolicki, integralnie katolicki, bez żadnej domieszki naturalizmu, liberalizmu, progresizmu, modernizmu i innych błędów zakażających działalność tak wielu katolików od dekad (cf. informacja o SKG).

Czynić to pragnie biorąc sobie za wzór myśl i działalność katolików integralnych z czasów pontyfikatów Piusa  IX, Leona XIII i św. Piusa X oraz tych, którzy podjęli bezkompromisową walkę z soborowym neomodernizmem i innymi nowoczesnymi błędami.

A ponieważ naszą wiarę integralnie wyznawaną uważamy za największe nasze dobro, chcemy ją szerzyć wśród ludzi dobrej woli, naszych bliźnich. Wymaga to nie tylko głoszenia prawdy, ale też i przestrzegania przed błędem i postępowaniem niezgodnym z duchem katolickim i kościelnym.

Czytaj dalej

Komunikat Stowarzyszenia im. Ks. Zygmunta Goliana ws. pewnych aktywistów katolickich

„Christus voluit omnes ab errore revocare et maluit mori, quam tacere.
Jak katolicy szkodzą sprawie Kościoła”

Nemini dantes ullam offensionem,
ut non vituperetur ministerium nostrum…
(II Kor. VI, 3; lekcja z I Niedz. Wielkiego Postu)

Akcja katolicka, której rzeczywistymi twórcami byli katolicy nieustępliwi we Włoszech, ultramontanie w pozostałych częściach Europy, a potem katolicy integralni (za pontyfikatu św. Piusa X), jest dziełem bardzo wymagającym, za które nie sposób się zabierać bez odpowiedniego przygotowania.

Gdy osoby nieodpowiednie zabierają się za nią, skutek jest łatwy do przewidzenia. Ludzie odwracają się od Kościoła, którego wrogom jednocześnie ułatwia się pracę.

Dlatego każdy, kto chce iść śladami tych, których zwano gli intransigenti, podejmując trudy akcji katolickiej, winien często rozmyślać nad słowami z II Listu św. Pawła do Koryntian, które Kościół podaje nam w I Niedzielę Wielkiego Postu: „Nie dając nikomu żadnego zgorszenia, aby nie było ganione posługiwanie wasze, ale we wszystkim okazujmy się jako słudzy Boży…”[i]

Czytaj dalej