Ks. Hugon Carandino wyjaśnia w liście do wiernych z 2001 roku dlaczego opuścił FSSPX

Wspominaliśmy już o ks. Carandino na łamach „Myśli Katolickiej”, m.in. tłumacząc artykuł wstępny z „Opportune Importune” z 2003 roku, w którym włoski kapłan przypomina o okolicznościach swego odejścia z FSSPX w 2001 roku. Poniżej przedstawiamy tłumaczenie jego listu do wiernych, którym wcześniej posługiwał, a w którym przedstawia swe powody odejścia z Bractwa Św. Piusa X i przyjęcia tezy z Cassiciacum, co później skutkowało wstąpieniem do Instytutu Matki Dobrej Rady. Każdy wierny FSSPX, ale i kapłan, powinien przeczytać ten list, nie tylko by poznać ówczesne warunki, ale także zrozumieć sytuację dzisiejszą. Czytaj dalej

Artykuł wstępny numeru 27 pisma „Sodalitium” (1991 rok)

Od roku 1987 „Sodalitium” przyjmuje oficjalnie „tezę” o. Guérard des Lauriers dotyczącą aktualnej sytuacji w Kościele, zwaną „tezą z Cassiciacum” (od nazwy pisma, które opublikowało ją po raz pierwszy w 1979 r.). Przyjmując ją wiedzieliśmy, że również i my, tak jak bp Guérard, będziemy „znakiem, któremu sprzeciwiać się będą” w ogniu krzyżowym skierowanym z kilku frontów.

Rzeczywiście, trzy tezy sprzeciwiają się „tezie z Cassiciacum”: ta, wedle której Jan Paweł II jest Papieżem i to jednym z najlepszych; ta, wedle której jest on złym Papieżem, ale Papieżem; ta, wedle której nie jest wcale Papieżem, nie tylko przed Bogiem (co jest wielce prawdopodobne), ale też przed Kościołem: jest czystym i najzwyklejszym antypapieżem. Warto na koniec zaznaczyć istnienie stanowiska, najbardziej zniechęcającego ze wszystkich trzech, tych, dla których wszystko to nie ma w ogóle znaczenia… Czytaj dalej

Wskazówki duszpasterskie Instytutu Matki Dobrej Rady

Wskazówki duszpasterskie (z „Sodalitium-Buon Consiglio” nr 33, kwiecień 2015)

„Duszpasterski” stał się teraz, bezprawnie, synonimem niedbalstwa i pobłażliwości. Aby być „duszpasterskim”, powinno się być złym pasterzem, który zostawia trzodzie pełną wolność, przez co może się ona zgubić albo zostać pożarta przez wilka. Natomiast prawdziwe i autentyczne duszpasterstwo nie uchyla się od ostrzegania dusz przed niebezpieczeństwem i błędami, zwłaszcza w kwestiach moralnych i konkretnych sprawach. Z biegiem lat zdaliśmy sobie sprawę, że nawet dobrzy wierni, którzy w teorii, mając dobre intencje, chcą być wierni moralności chrześcijańskiej, przyjmują powoli, niemal przez osmozę, ducha świata, który ich otacza. Świat nigdy nie miał ducha Jezusa Chrystusa, i vice versa; a tym bardziej w dzisiejszych czasach. Korzystamy zatem z tych łamów, które daje nam „Il Buon Consiglio”, aby udzielić właśnie kilku rad naszym czytelnikom, aby zachowywali ducha Chrystusa, a nie ducha świata. Czytaj dalej

Instytut Matki Dobrej Rady (Istituto Mater Boni Consilii)

Święto Matki Dobrej Rady jest świętem patronalnym założonego w 1985 r. we Włoszech Instytutu Matki Dobrej Rady (wł. Istituto Mater Boni Consilii, stąd powszechnie stosowany skrót: IMBC). Instytut powstał, gdy z Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X odeszło czterech kapłanów, którzy z powodów doktrynalnych (a nie po prostu dyscyplinarnych) nie mogli dalej kontynuować posługi w zgromadzeniu arcybiskupa Lefebvre’a. Za niezgodne z nauczaniem Kościoła uznali planowane konsekracje biskupie, których udzielić miał abp Lefebvre wbrew woli i wręcz formalnemu zakazowi tego, którego sam uważał za Głowę Kościoła. Coś zgoła schizmatyckiego (jak przyznał sam abp Lefebvre jeszcze rok przed sakrą z 1988) i niespotykanego w historii Kościoła. Czytaj dalej

Wiosna w Instytucie Matki Dobrej Rady

Wielka liczba „tradycjonalistów” straciła pierwotną gorliwość o zachowanie wiary przeciwko modernizmowi i nie wierzy w całkowite zwycięstwo integralnej wiary katolickiej w Kościele, szukając „współistnienia” nowej „mszy” ze starą, nowej doktryny z tradycyjną. Lefebryści, nim zaczęli mówić o chorobie umysłowej sedewakantyzmu, zapowiadali nawet koniec sedewakantyzmu przez śmierć naturalną.

Tym, którzy wytrwali w dobrym boju (II Tym. IV, 7) Bóg jednak pomocy nie odmawia i posyła nowych robotników na żniwo swoje (Łuk. X, 2-3). Nowe powołania trafiają do kuźni kapłaństwa i życia zakonnego, a gdy wytrwają, posyłane są tam, gdzie ich potrzeba najbardziej. Ale potrzeba ich wszędzie. Czytaj dalej

Wywiad z ks. Ricossą z okazji rocznicy śmierci ks. prał. Benigniego i bpa Guérard des Lauriers

Data powstania Stowarzyszenia im. Ks. Goliana jest ściśle związana z rocznicą śmierci trzech postaci: ks. Zygmunta Goliana († 21 II 1885), ks. prał. Huberta Benigniego († 27 II 1934) i biskupa Michała Guérard des Lauriers († 27 II 1988). Powołując się na te trzy wielce zasłużone dla obrony papiestwa i integralności wiary osoby SKG, m.in. na łamach „Myśli Katolickiej”, pragnie pielęgnować ich spuściznę, wystawioną u nas niestety na pośmiewisko przez ludzi, którzy podchwycili przedwcześnie wypowiedziane hasło „katolicyzmu integralnego”, nie mając pojęcia, co za nim stoi.

I my również, razem z ks. Ricossą jesteśmy tym „zdegustowani”. Bowiem,

Dla niektórych „katolicyzm integralny” stał się pewną przypinką, jakąś etykietką pozbawioną treści, którą się stosuje do wszystkiego i jego przeciwieństwa. Wieczni młodzieńcy, bawiący się rzeczami, które ich przerastają. Czytaj dalej

Artykuł wstępny numeru specjalnego „Sodalitium” poświęconego katolikom integralnym (2007 r.)

Czytelnicy, którzy zapoznali się z tekstem przedstawiającym Stowarzyszenie im. Ks. Goliana, wiedzą już, że jeden z aspektów jego działalności dotyczy wspierania posługi duszpasterskiej Instytutu Matki Dobrej Rady poprzez tłumaczenie artykułów redagowanych przez jego kapłanów w piśmie „Sodalitium”. Inspirację do powstania owego pisma i wyboru samej nazwy stanowiła działalność Sodalitium Pianum, organizacji założonej przez ks. prał. Benigniego, której członkowie oddali się do dyspozycji św. Piusa X, pragnąc wykorzystać swe siły w prowadzonej przez Papieża walce z dążącymi do zniszczenia Kościoła modernistami.

W poniższym artykule wstępnym z lipca 2007 r. ks. Franciszek Ricossa, przełożony Instytutu, przybliża historię dwóch pokoleń katolików. Pierwsze z nich, żyjące w czasie pontyfikatów Piusa IX i Leona XIII, broniło władzy doczesnej Wikariusza Chrystusa i przez prowadzoną na szeroką skalę pracę społeczną skutecznie opierało się zainicjowanemu przez masonerię procesowi dechrystianizacji Włoch, czym zyskało sobie miano nieustępliwego. Kolejne, przyjmujące za podstawę swojego programu encyklikę św. Piusa X Pascendi, wystąpiło przeciw modernizmowi, zarówno temu religijnemu, jak i społecznemu, a przez wierne przylgnięcie do całego magisterium Kościoła i dyrektyw papieskich zostało nazwane pokoleniem katolików integralnych. Oba pokolenia przy tym aktywnie wojowały piórem w obronie Papieża, Kościoła i wiary. Czytaj dalej