Wskazówki duszpasterskie Instytutu Matki Dobrej Rady

Wskazówki duszpasterskie (z „Sodalitium-Buon Consiglio” nr 33, kwiecień 2015)

„Duszpasterski” stał się teraz, bezprawnie, synonimem niedbalstwa i pobłażliwości. Aby być „duszpasterskim”, powinno się być złym pasterzem, który zostawia trzodzie pełną wolność, przez co może się ona zgubić albo zostać pożarta przez wilka. Natomiast prawdziwe i autentyczne duszpasterstwo nie uchyla się od ostrzegania dusz przed niebezpieczeństwem i błędami, zwłaszcza w kwestiach moralnych i konkretnych sprawach. Z biegiem lat zdaliśmy sobie sprawę, że nawet dobrzy wierni, którzy w teorii, mając dobre intencje, chcą być wierni moralności chrześcijańskiej, przyjmują powoli, niemal przez osmozę, ducha świata, który ich otacza. Świat nigdy nie miał ducha Jezusa Chrystusa, i vice versa; a tym bardziej w dzisiejszych czasach. Korzystamy zatem z tych łamów, które daje nam „Il Buon Consiglio”, aby udzielić właśnie kilku rad naszym czytelnikom, aby zachowywali ducha Chrystusa, a nie ducha świata. Czytaj dalej

Instytut Matki Dobrej Rady (Istituto Mater Boni Consilii)

Święto Matki Dobrej Rady jest świętem patronalnym założonego w 1985 r. we Włoszech Instytutu Matki Dobrej Rady (wł. Istituto Mater Boni Consilii, stąd powszechnie stosowany skrót: IMBC). Instytut powstał, gdy z Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X odeszło czterech kapłanów, którzy z powodów doktrynalnych (a nie po prostu dyscyplinarnych) nie mogli dalej kontynuować posługi w zgromadzeniu arcybiskupa Lefebvre’a. Za niezgodne z nauczaniem Kościoła uznali planowane konsekracje biskupie, których udzielić miał abp Lefebvre wbrew woli i wręcz formalnemu zakazowi tego, którego sam uważał za Głowę Kościoła. Coś zgoła schizmatyckiego (jak przyznał sam abp Lefebvre jeszcze rok przed sakrą z 1988) i niespotykanego w historii Kościoła. Czytaj dalej

Wiosna w Instytucie Matki Dobrej Rady

Wielka liczba „tradycjonalistów” straciła pierwotną gorliwość o zachowanie wiary przeciwko modernizmowi i nie wierzy w całkowite zwycięstwo integralnej wiary katolickiej w Kościele, szukając „współistnienia” nowej „mszy” ze starą, nowej doktryny z tradycyjną. Lefebryści, nim zaczęli mówić o chorobie umysłowej sedewakantyzmu, zapowiadali nawet koniec sedewakantyzmu przez śmierć naturalną.

Tym, którzy wytrwali w dobrym boju (II Tym. IV, 7) Bóg jednak pomocy nie odmawia i posyła nowych robotników na żniwo swoje (Łuk. X, 2-3). Nowe powołania trafiają do kuźni kapłaństwa i życia zakonnego, a gdy wytrwają, posyłane są tam, gdzie ich potrzeba najbardziej. Ale potrzeba ich wszędzie. Czytaj dalej

Wywiad z ks. Ricossą z okazji rocznicy śmierci ks. prał. Benigniego i bpa Guérard des Lauriers

Data powstania Stowarzyszenia im. Ks. Goliana jest ściśle związana z rocznicą śmierci trzech postaci: ks. Zygmunta Goliana († 21 II 1885), ks. prał. Huberta Benigniego († 27 II 1934) i biskupa Michała Guérard des Lauriers († 27 II 1988). Powołując się na te trzy wielce zasłużone dla obrony papiestwa i integralności wiary osoby SKG, m.in. na łamach „Myśli Katolickiej”, pragnie pielęgnować ich spuściznę, wystawioną u nas niestety na pośmiewisko przez ludzi, którzy podchwycili przedwcześnie wypowiedziane hasło „katolicyzmu integralnego”, nie mając pojęcia, co za nim stoi.

I my również, razem z ks. Ricossą jesteśmy tym „zdegustowani”. Bowiem,

Dla niektórych „katolicyzm integralny” stał się pewną przypinką, jakąś etykietką pozbawioną treści, którą się stosuje do wszystkiego i jego przeciwieństwa. Wieczni młodzieńcy, bawiący się rzeczami, które ich przerastają. Czytaj dalej

Artykuł wstępny numeru specjalnego „Sodalitium” poświęconego katolikom integralnym (2007 r.)

Czytelnicy, którzy zapoznali się z tekstem przedstawiającym Stowarzyszenie im. Ks. Goliana, wiedzą już, że jeden z aspektów jego działalności dotyczy wspierania posługi duszpasterskiej Instytutu Matki Dobrej Rady poprzez tłumaczenie artykułów redagowanych przez jego kapłanów w piśmie „Sodalitium”. Inspirację do powstania owego pisma i wyboru samej nazwy stanowiła działalność Sodalitium Pianum, organizacji założonej przez ks. prał. Benigniego, której członkowie oddali się do dyspozycji św. Piusa X, pragnąc wykorzystać swe siły w prowadzonej przez Papieża walce z dążącymi do zniszczenia Kościoła modernistami.

W poniższym artykule wstępnym z lipca 2007 r. ks. Franciszek Ricossa, przełożony Instytutu, przybliża historię dwóch pokoleń katolików. Pierwsze z nich, żyjące w czasie pontyfikatów Piusa IX i Leona XIII, broniło władzy doczesnej Wikariusza Chrystusa i przez prowadzoną na szeroką skalę pracę społeczną skutecznie opierało się zainicjowanemu przez masonerię procesowi dechrystianizacji Włoch, czym zyskało sobie miano nieustępliwego. Kolejne, przyjmujące za podstawę swojego programu encyklikę św. Piusa X Pascendi, wystąpiło przeciw modernizmowi, zarówno temu religijnemu, jak i społecznemu, a przez wierne przylgnięcie do całego magisterium Kościoła i dyrektyw papieskich zostało nazwane pokoleniem katolików integralnych. Oba pokolenia przy tym aktywnie wojowały piórem w obronie Papieża, Kościoła i wiary. Czytaj dalej