Dlaczego nie mamy dziś Veuillot’ów? [II] – w rocznicę śmierci Stefana hr. Moszyńskiego

Stowarzyszenie im. Ks. Zygmunta Goliana swój integralnie katolicki punkt widzenia opiera m.in. na:

myśli i działalności polskich i europejskich ultramontanów i katolików integralnych, obrońców papiestwa oraz gorliwych bojowników o integralność wiary, zarówno w wyznawaniu jej jak i w życiu zgodnie z nią, szczególnie z okresu pontyfikatów Piusa IX, Leona XIII i św. Piusa X (zwłaszcza myślimy tu o Sodalitium Pianum ks. prał. Benigniego i jego współpracownikach, w szczególności polskich, o środowisku „Myśli Katolickiej” i o Związku Katolickim) (informacja o SKG).

I dlatego obiecaliśmy naszych Czytelników zaznajamiać z historią zwłaszcza polskiego ultramontanizmu i katolicyzmu integralnego, czego doskonałą okazją jest rocznica śmierci jednego z bliższych współpracowników pierwotnej „Myśli Katolickiej”, Stefana hr. Moszyńskiego, herbu Nałęcz. Czytaj dalej

Dlaczego nie mamy dziś Veuillot’ów? [I]

L. Veuillot w latach pięćdziesiątych XIX wieku

List Ludwika Veuillot do Pana Wiktora Karola Maurycego de Foblant z 8 sierpnia 1843 r. zawiera nader aktualną myśl: „Upokorzenia – pragnę ich dla siebie, Bogu dzięki; ale nie chcę ich dla Pana Jezusa, a to Jego się upokarza” (źródło).

Znosić upokorzenia cierpliwie – to rzecz prawdziwie chrześcijańska, postępowanie wzorujące się na cierpiącym Zbawicielu, lecz pozwalać, by upokarzano Pana Jezusa i Kościół nie ma z tym nic wspólnego. Nie tylko prawdziwi katolicy-liberałowie upokarzają Kościół, a w nim jego Głowę, Pana Jezusa (którego Mistycznym Ciałem jest właśnie Kościół), ale czynią to też katolicy bez charakteru. Ci pierwsi swym pełnym kompromisów ze światem postępowaniem, ci drudzy zaś swą biernością. Czytaj dalej

Notka biograficzna ks. prał. Huberta Benigniego

Jako uzupełnienie krótkiej notki biograficznej zawartej w tekście poświęconym włoskim katolikom nieustępliwym i integralnym przedstawiamy tłumaczenie hasła Benigni, Umberto z Biograficznego Słownika Włochów. Należy je czytać odpowiednio, rozumiejąc, iż nie jest to dzieło w naszym, katolickim duchu. Na przykład poparcie ks. Benigniego dla Akcji Francuskiej, podobnie jak faszyzmu, było czysto utylitarne w czasach, gdy katolicyzm integralny stracił poparcie władzy kościelnej i te prawicowe ruchy wydawały się najskuteczniejszymi środkami walki z „demokracją chrześcijańską”. Czytaj dalej

Jak św. Pius X potraktował pewnego biskupa

Prawda nie jest tolerancyjna! Słowa te wypowiedział znamienity kardynał Pie, którego św. Pius X czytywał codziennie przed snem. Dla katolika prawdziwie integralnego nie sposób się z nimi nie zgodzić. Dlatego też Stowarzyszenie im. Ks. Goliana nadal będzie ostrzegać oraz demaskować publiczne błędy wszelkiej maści „katolików integralnych” czy „tradycjonalistów”, pomimo nazywania nas rozbijackimi fanatykami, niszczycielami czy nieszczęsnymi pyszałkami… Za wzór służyć nam zawsze będzie święty Pius X, który niewzruszenie obchodził się z tymi wszystkimi, którzy nie chcieli porzucić drogi błędu, o czym dobrze przekonać się można z poniższego tekstu.  Czytaj dalej

„W imię słuszności” (przykład polemiki z „Myśli Katolickiej”)

Jako przykład zarzutów wysuwanych wobec oryginalnej „Myśli Katolickiej” doskonale posłużyć może obrona zamieszczona na łamach tego pisma. Jak widać, od samego początku „Myśl Katolicka” była atakowana za rzekomą ciasnotę poglądów, fanatyzm i przesadne przywiązanie do doktryny i dyscypliny katolickiej. Poniższy artykuł jest bowiem z drugiego, podwójnego numeru tego pisma. Czytaj dalej

List Ludwika Veuillot o słabości charakteru katolików z komentarzem dotyczącym sytuacji dzisiejszej

Na stronie, która powołuje się na ultramontan i katolików integralnych i zamierza wiernie trzymać się ich linii nie sposób nie przeznaczyć miejsca Ludwikowi Veuillot (1813-1883), którego w tak wielkim poważaniu miał sam Papież Pius IX. Był on katolikiem nieustępliwym, wiernym w każdym szczególe życia zasadom wiary i Kościoła, skutecznym i odważnym dziennikarzem autentycznie katolickim, co czyniło go siłą rzeczy niezłomnym wrogiem liberalizmu, który wówczas panoszył się we Francji i całej zresztą Europie. Ten Francuz-katolik w swych strasznych czasach stanął na wysokości zadania jak mało kto. Czytaj dalej