W rocznicę śmierci ks. Gustawa Delmasure

11 września (1996 roku w Cannes – przyp. tłum.) Bóg wezwał do siebie duszę Swego kapłana, księdza Gustawa Delmasure. Urodzony na północy Francji, spełniał przez długie lata swą kapłańską posługę w Algierii. Zmuszony powrócić do Francji, został proboszczem w Théoule-sur-Mer zachowując, po Soborze Watykańskim II, Mszę swych święceń i wierność doktrynie Kościoła. Od 1982 roku, kiedy to opuścił swą parafię, posługiwał w kaplicy Matki Bożej Zwycięskiej w Cannes i, z wielką gorliwością apostolską, odprawiał Mszę także w Digoin i Bourg-la-Reine (niedaleko Paryża) oraz pomagał ojcu Barbarze w jego duszpasterstwie w Tours. Nawet jako proboszcz zawsze otwarcie dawał świadectwo wierze katolickiej odrzucając herezje neomodernizmu i odpowiedzialnych za nie, stwierdzając, że w konsekwencji nie mógł uznawać autorytetu Pawła VI i Jana Pawła II, ani być w jedności z nimi. Czytaj dalej

W rocznicę śmierci ks. Józefa Vérité

26 sierpnia 2010 r., w wieku dziewięćdziesięciu lat, zmarł ks. Józef Maria Gabriel Vérité (fr. „prawda”), jeden z najstarszych przedsoborowych kapłanów, którzy zachowali wiarę w dobie posoborowego neomodernistycznego kryzysu.

Urodził się 15 września, 1919 roku w Nantes, stolicy Bretanii (Francja). W wieku 12 lat wstąpił do niższego seminarium duchownego w Guérande, a na kapłana został wyświęcony w 1945 roku. Dość prędko odciął się od modernistów, którzy stopniowo opanowywali wszystkie struktury kościelne w latach sześćdziesiątych. Czytaj dalej

Artykuł wstępny najnowszego numeru pisma „Sodalitium” (nr 69 włoskojęzycznego wydania)

Jak widać, Ratzinger sam przyznaje, że nowej doktryny (począwszy od Jana XXIII) nie da się pogodzić z nauczaniem Kościoła i jest to oczywiste, co przecież głoszą niektórzy katolicy od wielu dekad i na podstawie tej konstatacji odrzucają (fałszywy) autorytet głoszący nową doktrynę. Mimo to modernistyczna metoda jest ciągle skuteczna, raz „po katolicku”, raz po heretycku, i kolejne lata pokazują, jak nieugruntowany jest opór wielu „tradycjonalistów”, którzy porzucają dobry bój. Zamiast oprzeć swe działanie na zasadach pewnych i dobrze sformułowanych (o czym przypominał np. o. des Lauriers w słynnym kazaniu z 1977 r.), opór tradycjonalistów opiera się często na błędnych opiniach, fałszywej roztropności, nadziejach na szerszy zasięg apostolatu, a nawet na czysto estetycznych preferencjach (akurat tego rodzaju estetów mamy niemało w Polsce). Jedynym jednak rozwiązaniem jest całkowity sprzeciw wobec wszystkich błędów neomodernistycznych i zupełne oddanie się na usługi prawdzie i Temu, który jest Prawdą. Czytaj dalej

Historyczna homilia o. Guérard des Lauriers z 17 lipca 1977 roku

O. Guérard des Lauriers, jeden z najlepszych teologów XX wieku, odsunięty od nauczania przez modernistów, a potem przez abpa Lefebvre’a

Dziś mija kolejna rocznica wygłoszenia pamiętnego kazania przez o. Guérard des Lauriers, w którym francuski dominikanin umocnił wiernych na drodze obrony wiary i przedstawił zgromadzonym w kościele św. Mikołaja w Paryżu owoce swoich dociekań teologicznych odnośnie kwestii autorytetu w Kościele. Był to okres bliskiej współpracy w obozie „tradycjonalistów”, których łączył sprzeciw wobec destrukcyjnych reform II Soboru Watykańskiego i nowego rytu mszy. Współpraca ta została jednak zerwana niedługo po tym, jak abp Lefebvre zaoferował Janowi Pawłowi II kompromis, który miał polegać na współistnieniu w Kościele prawdziwej Mszy św. oraz sprotestantyzowanego obrządku „mszy odnowionej” (w liście do Wojtyły z grudnia 1978 r.). O. Guérard wkrótce udzielił arcybiskupowi pierwszej publicznej odpowiedzi w formie listu, pisząc na wstępie: „Ekscelencjo, my nie chcemy takiego pokoju” (ten list jak i dwa kolejne zostały przedstawione w tekście o „roztropnościowym stanowisku” arcybiskupa Lefebvre’a). Kulisy opracowania Krótkiej Analizy Krytycznej NOM zostały natomiast przedstawione w artykule z poprzedniego miesiąca, który opisuje również losy wybitnego teologa, jakim był jej twórca. Dla lepszego zrozumienia podziałów zaistniałych wówczas wśród katolików niezbędna jest także lektura tekstu ks. Franciszka Ricossy, poświęconego historii oporu wobec modernistycznych reform. Zainteresowanym historią powstania tezy z Cassiciacum polecamy nasz wpis z początku maja, którego motywem przewodnim była właśnie owa teza. Na koniec warto sięgnąć po trzy z naszych tekstów podstawowych, które bliżej wyjaśniają kwestię autorytetu w Kościele w kontekście obecnego kryzysu. Czytaj dalej

W rocznicę śmierci JE ks. biskupa Oliwera Oravca

Cztery lata temu, 9 lipca 2014 roku zmarł JE ks. biskup Oliwer Oravec, przeciwnik rewolucji modernistycznej Vaticanum secundum. Słowacki duchowny urodził się 31 maja 1941 r. w Liptowskim Mikulaszu w bardzo konserwatywnej rodzinie katolickiej. Po II wojnie światowej, jego rodzina przeniosła się do Preszowa, gdzie uczęszczał do szkoły podstawowej i gimnazjum.Po ukończeniu studiów ukończył Wydział Lekarski Uniwersytetu Pawła Józefa Šafárika w Koszycach. Jako młody stomatolog w połowie lat sześćdziesiątych skontaktował się z biskupem Feliksem Marią Davidkiem, który potajemnie wyświęcił go w Brnie 18 lutego 1968 r. na katolickiego kapłana. Czytaj dalej

W rocznicę śmierci o. Jerzego Vinson

O. Vinson piszący dla pisma „Valor” w latach pięćdziesiątych

8 lipca (1999 r. – przyp. tłum.), około 3 nad ranem, w otoczeniu swych sióstr zakonnych Chrystusa Króla, spokojnie zmarł w swym Domu św. Józefa, w Serre-Nerpol (Francja), o. Jerzy Vinson. Urodził się w Walencji w 1915 r. (parafia św. Jana). W wieku 10 lat, w 1925 r., wstąpił do niższego seminarium, w 1931 r. do wyższego. Życie jego ulega zmianie dzięki opatrznościowemu przybyciu do diecezji wielkiego apostoła ćwiczeń duchowych, o. Vallet, który otrzymał od biskupa Pica, ordynariusza, dom w Chabeuil w 1934 r. (od nazwy tego miejsca nazywać się będzie przyszłe zgromadzenie „ojcami z Chabeuil”, „les pères de Chabeuil” – przyp. tłum.). Przyszły pierwszy następca o. Vallet, o. Terradas, przyjmował nauki w tym samym seminarium, co ks. Vinson, który po raz pierwszy uczestniczył w ćwiczeniach głoszonych przez o. Vallet w 1935 r. W 1938 r., po odbyciu służby wojskowej, dostał od biskupa Pica pozwolenie na opuszczenie kleru diecezjalnego, by móc wstąpić do nowicjatu CPCR (Parafialnych Współpracowników Chrystusa Króla [Coopérateurs Paroissiaux du Christ-Roi], założonych przez o. Vallet). Czytaj dalej

Komunikat Instytutu Matki Dobrej Rady i refleksje dotyczące motu proprio Summorum pontificum (z 2007 r.)

Pomimo motu proprio Benedykt XVI ani razu nie pomodlił się w sposób „nadzwyczajny” z „tradycjonalistami”. Za to niejednokrotnie modlił się w sposób zwyczajny (dla agnostyka i modernisty) z żydami i muzułmanami

Generalnie „tradycjonaliści” i różni „konserwatyści” całego świata odpowiedzieli na motu proprio Benedykta XVI „uwalniające” mszał Jana XXIII wdzięcznością, radością, ulgą, a nawet euforią. Z czasem oczywiście przybyło miejsc, gdzie taka Msza się odprawia, więc różni „tradycjonaliści” zaczęli święcić tryumfy. Mówiono o kolejnych „znamiennych wydarzeniach dla powrotu tradycji łacińskiej w Kościele”, nawet hucznie otwierano szampana.

Jest to jednak bardzo powierzchowne patrzenie na sprawę, na pewno nie spojrzenie, w którym głównym kryterium jest wiara integralnie wyznawana i praktykowana. Znacząca większość dzisiejszych katolików trzymających się tradycji patrzy na wszystko ilościowo, stopniowo, ich spojrzenie jest silnie zabarwione naturalizmem (biorąc pod uwagę wpływ tylu dekad modernistycznej „katechezy” zupełnie to nie dziwi). Liczy się liczba „tradycyjnych celebracji”, udzielonych „tradycyjnych święceń”, użycie pięknych szat liturgicznych, takich czy innych akcesoriów. Każdy hierarcha Novus Ordo ma już swój licznik i tak zwłaszcza indultowcy-motupropriowcy naliczają kolejne „celebracje”. Czytaj dalej