Ks. Hugon Carandino wyjaśnia w liście do wiernych z 2001 roku dlaczego opuścił FSSPX

Wspominaliśmy już o ks. Carandino na łamach „Myśli Katolickiej”, m.in. tłumacząc artykuł wstępny z „Opportune Importune” z 2003 roku, w którym włoski kapłan przypomina o okolicznościach swego odejścia z FSSPX w 2001 roku. Poniżej przedstawiamy tłumaczenie jego listu do wiernych, którym wcześniej posługiwał, a w którym przedstawia swe powody odejścia z Bractwa Św. Piusa X i przyjęcia tezy z Cassiciacum, co później skutkowało wstąpieniem do Instytutu Matki Dobrej Rady. Każdy wierny FSSPX, ale i kapłan, powinien przeczytać ten list, nie tylko by poznać ówczesne warunki, ale także zrozumieć sytuację dzisiejszą. Czytaj dalej

List otwarty z 6 lipca 1988 r.

Jak niejednokrotnie już powiedzieliśmy na łamach „Myśli Katolickiej”, warto znać historię katolickiego oporu wobec soborowego neomodernizmu, nie tylko różne doktrynalne stanowiska, które dziś przeciwnicy Soboru Watykańskiego II przyjmują. Jest to bardzo pouczająca historia. Analogicznie do tego, jak prawdziwy wierny syn Kościoła uczy się nie tylko katechizmu (apologetyki, magisterium, etc. wedle swych możliwości umysłowych), ale i historii Kościoła. Czytaj dalej

„Roztropnościowe stanowisko” abpa Lefebvre’a co do nowej „mszy” i pojednania z Watykanem

Nadejście obrad II Soboru Watykańskiego i dokumenty opracowane w ich trakcie zostały przyjęte przez wiernych synów Kościoła z wielkim niepokojem, o czym świadczą reakcje w całym świecie katolickim owej doby. Jeszcze większe poruszenie w tych kręgach wywołały przygotowania do promulgacji nowego rytu „mszy”, który miał uzewnętrznić nową, sprotestantyzowaną doktrynę w publicznym kulcie Kościoła. W obliczu tych niebezpieczeństw wielu duchownych za swój pierwszy obowiązek uznało uchronienie powierzonych im dusz przed błędami, co w praktyce oznaczało opór wobec wprowadzanych reform.  Czytaj dalej

Missio i sessio oraz autorytet biskupa: za pośrednictwem Papieża czy wiernych?

Władza biskupa od Papieża się bierze (św. Stanisław, biskup i męczennik, obraz wiszący w krużgankach klasztoru franciszkanów w Krakowie)

Gwoli wstępu trzeba wyjaśnić dwa terminy użyte w poniższym artykule przez ks. Ricossę, a które ukuł o. Guérard des Lauriers w kontekście rozważań na temat słuszności w ogóle i warunków udzielania sakr w obecnej sytuacji Kościoła, Kościoła pozbawionego autorytetu (w artykule wspomnianym w przypisie tłumacza nr ii).

By je wyjaśnić, trzeba najpierw przytoczyć podstawowe rozróżnienie, jakie czyni o. Guérard des Lauriers między missio a sessio. Missio, czyli misja, odnosi się do misji powierzonej przez Zbawiciela Apostołom, a w nich Kościołowi, misji nauczania i uświęcania ludzi (Mt XXVIII, 19-20). Kontynuowana jest ona przez (ważną) władzę święceń. Sessio odnosi się natomiast to jurysdykcji, czyli zasiadania na stolicach biskupich, z rzymską włącznie, z władzą (autorytetem) związywania i rozwiązywania i z odpowiadającym jej obowiązkiem posłuszeństwa podwładnych (wszystkich Papieżowi a niższego kleru i świeckich biskupom). Wszelka władza od Boga pochodzi, ale w Kościele zawsze za pośrednictwem Papieża. W czasach normalnych te dwie rzeczy, missio i sessio, są złączone w osobach Papieża i biskupów podporządkowanych Papieżowi. W sytuacji obecnej są one niestety rozłączone, missio posiadają i kontynuują wszyscy duchowni wierni Wierze katolickiej i przekazujący ważne sakramenty, podczas gdy sessio znajduje się w stanie zawieszenia, w możności, nie jest obecnie sprawowana w akcie. Ich złączenie nie jest możliwe, póki ci, którzy mają tytuły do stolic biskupich nie powrócą do integralnego wyznania wiary. Czytaj dalej

Nowa „msza”, Krótka analiza krytyczna i o. Guérard des Lauriers OP

W rocznicę Krótkiej analizy krytycznej, datowanej symbolicznie na 5 VI 1969 r. (Boże Ciało)

Garrigou-Lagrange2

O. Reginald Garrigou-Lagrange, jeden z najprzenikliwszych krytyków neomodernizmu w latach ’50 i na początku lat ’60

Pomimo potępienia przez Piusa XII błędów nowoczesnych w Humani generis (12 VIII 1950) w latach ’50 rozpętała się już dość otwarcie burza doktrynalna w Kościele. Potomkini modernizmu, tzw. „nowa teologia” („la nouvelle theologie”), wychylała się z różnych szpar i dziur katolickich uniwersytetów i seminariów i zaprowadzała spustoszenie w umysłach zwłaszcza młodego kleru. Polemikę podejmowali z nią wielcy teologowie, jak na przykład dominikanie o. Garrigou-Lagrange (†15 II 1964) i o. Guérard des Lauriers.

Ten ostatni prowadził wówczas wykłady na uczelni swojego zakonu nieopodal Paryża, w Le Saulchoir, skąd też zgłaszał swych współbraci, Congara i Chenu, do Świętego Oficjum (gdzie podobno nic o ich błędach nie wiedziano!). Od 1961 r., na zaproszenie ks. prał. Antoniego Piolantiego, nauczał na Lateranie, Uniwersytecie Papieża. W Rzymie mieszkał przy Angelicum, u swego wieloletniego przyjaciela i współbrata, wspomnianego o. Garrigou-Lagrange. Czytaj dalej

Nowa „msza” „bękartem”, czyli czy Paweł VI „nielegalnie promulgował” Novus Ordo Missae

Bugnini, architekt Novus Ordo Missae z Montinim, który usilnie pragnął jego wdrożenia

Wielu katolików jeszcze przed Soborem Watykańskim II, zwłaszcza w Kurii Rzymskiej[i], odczuło nowy powiew w Kościele, którego rzeczywistym sprawcą był Jan XXIII, wielki otwieracz okien (ipse dixit). Jednakże „ruch tradycjonalistyczny” skierowany przeciwko tym nowinkom modernistycznym ukształtował się na dobre jako wyraz sprzeciwu wobec nowej „mszy”, którą Paweł VI ogłosił 3 kwietnia 1969 r. i faktycznie narzucił światu katolickiemu od pierwszej niedzieli Adwentu tego samego roku. Sprzeciw ten opierał się nie tyle na „przywiązaniu” do starszych obrzędów czy zwyczajów, ale na teologicznych przesłankach, które swój precyzyjny i publiczny wyraz otrzymały w Krótkiej analizie krytycznej Novus Ordo Missae. Nowa „msza” niezgodna jest z teologią katolicką i dlatego nie tylko do zachowania starej, ale też i do zniesienia nowej wzywał ten tekst teologiczny opracowany w głównej mierze przez dominikańskiego teologa wykładającego wówczas na Lateranie, o. Michała Ludwika Guérard des Lauriers. Czytaj dalej

Prorocze słowa abpa Lefebvre’a na rok przed konsekracją biskupią

„Zatem bądźmy ufni”…

Każdy „tradycjonalista” zna bezprecedensowe wydarzenie z 30 czerwca 1988 roku, kiedy to arcybiskup Lefebvre wbrew woli Jana Pawła II, którego uznawał za prawdziwego papieża, dokonał konsekracji czterech biskupów. Mało kto jednak wie, iż jeszcze na rok przed konsekracjami arcybiskup doskonale zdawał sobie sprawę z konsekwencji płynących z takiego czynu o czym publicznie informował. Zgodnie z zasadą epikei takiej wagi czyn byłby słuszny, gdyby wcześniej została zbadana i rozstrzygnięta przez konsekratora sprawa Autorytetu. Była to także doskonała okazja do stwierdzenia przynajmniej formalnego wakatu Stolicy Apostolskiej. Stało się jednak inaczej. Czytaj dalej