Mały traktacik o sprawnościach (cnotach, wadach, darach, łasce)

Sandro Botticelli i P. del Pollaiolo, Cnoty kardynalne i teologalne (Galeria Uffizi, Florencja)

Każdy mniej więcej wie, czym jest cnota i wada. Będąc sobie przeciwne, obie mają w sobie coś ze stałości. Człowiek cnotliwy postępuje w sposób przewidywalnie, stale dobry, można na niego liczyć, jest słowny, uczciwy, roztropny. Choć mogą mu się zdarzyć uchybienia w tym czy w innym, rzadko się zdarzają, albo wcale. Natomiast człowiek posiadający jakąś konkretną wadę lub cały ich szereg stale albo ogólnie działa źle w tym, co jest domeną danej wady czy wad.

Otóż ta cecha stałości przywołuje na myśl kluczowe w etyce pojęcie, jakim jest habitus[i] i które stanowi nie lada trudność dla języka polskiego. Najczęściej i najtrafniej wyraża się je słowem „sprawność”[ii], przeto bliższe spojrzenie na tę rzeczywistość oraz jej klasyfikację pomoże w głębszym zrozumieniu tego terminu. Zarówno bowiem cnota, jak i wada, cnoty teologalne, jak i dary Ducha Św. to sprawności, choć i łaska jest pewną sprawnością, aczkolwiek dość różną od pozostałych tu wymienionych, jak zobaczymy. Czytaj dalej