Forma mentis i apologetyka

We wprowadzeniu do swej małej książeczki o św. Tomaszu z Akwinu G.K. Chesterton przytacza komiczną anegdotkę o pewnej znanej mu kobiecie. Gdy wzięła ona do ręki książkę z urywkami z dzieł Doktora Powszechnego zaopatrzonymi komentarzem zaczęła czytać fragment zatytułowany „O Prostocie Bożej” (tu prostocie w znaczeniu niezłożoności). Westchnęła odkładając na bok książkę, mówiąc: „Cóż, jeśli to jest Jego prostota, zastanawiam się, jak wygląda Jego złożoność”[i].

Kobieta ta po prostu wzięła się za coś, co ją przerastało. Nie posiadała odpowiednio przygotowanego umysłu do tego, by owe wzniosłe myśli zrozumieć i sobie przyswoić i dlatego, zniechęcona, odłożyła na bok książkę. Czytaj dalej