Matka Dobrej Rady i dary męstwa oraz rady

W małym traktaciku o sprawnościach przedstawiony został duchowo-moralny organizm człowieka pod kątem sprawności przyrodzonych i nadprzyrodzonych, dobrych i złych, nabytych i wlanych. Będziemy doń odsyłać, ilekroć poruszane będą poszczególne cnoty czy dary Ducha Świętego, aby nasi Czytelnicy mogli sobie łatwo uzmysłowić lub przypomnieć, jakie miejsce zajmuje dana sprawność w całokształcie życia duchowego człowieka.

Poniższy tekst z pisma „Sodalitium” dotyczy zarówno życia duchowego jak i doktryny. Omawia, choć w sposób daleki od wyczerpującego, tematykę nabożeństwa do Matki Dobrej Rady oraz do Ducha Świętego, a także dwa dary trzeciej Osoby Boskiej: radę i męstwo (i tu zgadzamy się z Autorem, że z powodu powszechnej zniewieściałości ten ostatni jest najrzadziej dziś spotykany i najpilniej konieczny). Artykuł opiera się na zdrowej doktrynie życia duchowego przedstawionej np. w klasycznej pozycji w tej dziedzinie, jaką jest Trzy okresy życia wewnętrznego o. Garrigou-Lagrange OP. Chętnych zgłębić tę tematykę odsyłamy do tej książki (są różne wydania – starsze w dwóch tomach, nowsze w jednym). Zdrowe życie duchowe musi opierać się na tym fundamencie prawowiernej nauki katolickiej. Zwłaszcza dziś jest to konieczne i nader pilne, bowiem życie duchowe spaczone jest niezliczonymi błędami modernistycznymi, a także starszymi, jak sentymentalizm i fideizm. Najczęściej jednak nie wystarczy naprawiać zniekształconego życia duchowego, jest tak spaczone, że trzeba je budować od nowa.

Do tego nieodzowne jest prawdziwe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny, w jej różnych zatwierdzonych przez Kościół wezwaniach.

Virgo potens, ora pro nobis!

Mater boni consilii, ora pro nobis!

Redakcja „Myśli Katolickiej”

Matka Dobrej Rady

Ks. Kurcjusz Nitoglia

Łaska uświęcająca, cnoty wlane i dary Ducha Świętego

Św. Tomasz uczy, że tam, gdzie jest przygodność (to, co nie jest konieczne) panuje niepewność. Na przykład nie jest konieczne, by padało, zatem nie jestem pewien, czy jutro będzie padać, czy nie[1].

Relacja między stworzeniami (lub środkami) a Stwórcą (lub celem) nie jest zdeterminowana czy konieczna, ale różni się według różnorodności osób, rzeczy i okoliczności. Wszyscy pragną szczęścia in abstracto, ale gdy chodzi o dokładne i konkretne określenie tego, w czym znajduje się szczęście, pojawiają się liczne i różne odpowiedzi. Ponadto, gdy trzeba wybrać środki do osiągnięcia tego celu (szczęścia), różnorodność upodobań jest jeszcze większa. Dlatego człowiek, który jest wolny, musi szukać, rozmyślać i radzić się, by znaleźć najlepsze środki, które by go doprowadziły do celu ostatecznego.

Tu wchodzi w grę wolność. Wszystko zależy od rady i od wyboru: to one czynią człowieka panem jego czynów i odpowiedzialnym za nie.

„Bóg od początku stworzył człowieka i zostawił go w mocy rady jego”[2].

Otóż, końcem rady jest czynność, którą ma się wykonać w danej chwili a tym rządzi roztropność, cnota, dzięki której wybieramy najlepsze środki do osiągnięcia celu”[3].

Roztropność:

1) waży środki w odniesieniu do celu (rada lub „interrogatio”, pytam się: jeśli pragnę celu, jakie są najlepsze środki, które mam wybrać? Czy ubóstwo, posłuszeństwo i doskonała czystość są czymś dobrym dla mnie tu i teraz?);

2) ocenia rozważane przez radę środki (sąd [giudizio]: czy chcę tego środku tu i teraz – na przykład czystości, ubóstwa i posłuszeństwa – aby osiągnąć cel);

3) w końcu nakazuje wykonanie rady i sądu w ramach konkretnego czynu (rozkaz czyli „electio”, rozkazuję i dokonuję wyboru danego środka – wstąpienie do zakonu – aby osiągnąć cel).

Roztropność jest owocem ćwiczenia i doświadczeń pozytywnych oraz negatywnych. Prawdziwa roztropność czyni człowieka zdolnym rozwiązywać problemy swego życia, wybierając najlepsze środki aby osiągnąć cel ostateczny (cf. Zasada i podstawa Ćwiczeń Duchowych św. Ignacego).

Św. Paweł pisze „Albowiem chcieć (dobra) jest w mej mocy, ale by dobre wykonać, nie znajduję”[4]. Człowiek zraniony grzechem pierworodnym potrzebuje lekarstwa łaski, dzięki któremu może zwyciężyć zło i czynić dobro. Łaska Boża uświęca istotę duszy i po niej przychodzą cnoty i dary Ducha Świętego, które czynią nas zdolnymi postępować w sposób nadprzyrodzony.

Cnota roztropności wlanej wzmacnia rozum ludzki, aby wolny od namiętności wybierał środki do osiągnięcia celu. Ale cnota, nawet jeśli jest wlana i nadprzyrodzona co do swej natury, jest ludzka co do swego sposobu działania. Na przykład: to ja rozważam rozumem, oświeconym wiarą, jakie mogą być środki, które mam przedsięwziąć tu i teraz. Podczas gdy dary Ducha Świętego są nadprzyrodzone także co do sposobu działania, to jest, pomagają i udoskonalają cnoty w taki sposób, że mogą być praktykowane w sposób heroiczny, nadludzki i „boski”. Dar powoduje, że dusza jest uległa natchnieniu lub poruszeniu Ducha Świętego i że jest jego wolnym narzędziem jak statek, który przyjmuje podmuch wiatru w swe rozłożone żagle. Wówczas wybór środków dokonuje się z łatwością i pewnością: to prawie Duch Święty jest w niej sprawcą.

Maryja i dary Ducha Świętego ogólnie

Maryja jest prawdziwą „Matką Boga”, Jezusa, który się wcielił za sprawą Ducha Świętego w Jej dziewiczym łonie. Ma Ona więc godność prawie nieskończoną[5]. Jest Ona ponadto współodkupicielką, podporządkowaną Chrystusowi (subordinatamente a Cristo) i rozdawczynią wszystkich łask.

Dziś panuje nie tylko wielkie zepsucie moralne, ale – jak mówił Pius XII – „utracono poczucie grzechu, dobra i zła”. Panuje wielkie pomieszanie pojęć, utracono pojęcie prawdy, usprawiedliwia się i wywyższa moralne zło i oczernia się dobro. Trzeba zatem uzdrowić przede wszystkim ludzką inteligencję, a następnie wzmocnić wolę. Wybór najlepszych środków stał się wyjątkowo trudny i bez wsparcia łaski Bożej człowiekiem miota sceptycyzm intelektualny i namiętności moralne.

Konieczność nabożeństwa do Maryi i do Ducha Świętego

Leon XIII napisał encyklikę o Duchu Świętym, w której naucza, że „Duch Pocieszyciel miał dokończyć w świecie dzieło [Odkupienia] rozpoczęte przez Jezusa Chrystusa. Oznacza to, że dokończenie i udoskonalenie Odkupienia było zastrzeżone wielorakiej Mocy tego Ducha”[6]. W skrócie nabożeństwo do Pocieszyciela jest konieczne, aby się zbawić, jako że On dopełnia to, co Jezus rozpoczął, zatem bez nabożeństwa do Ducha Boskiego nasze uświęcenie i zbawienie będzie niedokończone i niedoskonałe, czyli wybrakowane.

Dominikański teolog Antoni Royo Marin pisze: „Dary Ducha Świętego są konieczne do zbawienia wiecznego. […] W Sumie teologicznej (I-II, q. LXVIII, a. 2) Doktor Anielski zadaje sobie pytanie, czy dary są konieczne do zbawienia człowieka i odpowiada, że tak. Aby to udowodnić, powołuje się na niedoskonałość stopnia, w którym posiadamy i żyjemy cnotami wlanymi, na sposób ludzki […] zatem nikt nie może otrzymać dziedzictwa niebieskiego bez poruszenia i kierownictwa Ducha Świętego[7].

Jeśli chodzi o Maryję, św. Ludwik Grignon de Montfort pisze: „Duch Święty […] z Nią […] stworzył swe arcydzieło – Boga Wcielonego i przez wszystkie dni aż do skończenia świata stwarza wybranych oraz członki tego Ciała, którego Chrystus jest uwielbioną Głową. Toteż im bardziej znajduje On w jakiejś duszy Maryję, […] tym czynniej i potężniej działa, kształtując w duszy tej Jezusa Chrystusa”[8]. Święty pisze dalej: „Bóg Duch Święty pragnie w Niej i przez Nią kształtować sobie wybranych i mówi do Niej: Umiłowana Oblubienico moja, między wybranymi moimi rozpuść korzenie (Ekli XXIV, 13) wszystkich Twoich cnót, aby wzrastali oni z cnoty w cnotę i z łaski w łaskę. […] Gdy Maryja zapuści korzenie w jakiejś duszy, działa w niej cuda łaski, które Ona jedna zdolna jest sprawić, gdyż Ona jedna jest Dziewicą płodną, nie mającą sobie równych w czystości i płodności. Razem z Duchem Świętym Maryja zdziałała największy cud, jaki kiedykolwiek istniał i istnieć będzie: Boga-Człowieka. Ona więc też zdziała owe wielkie sprawy, które nastaną w czasach ostatecznych. Kształtowanie i wychowywanie wielkich świętych […]. Skoro tylko Duch Święty, Jej Oblubieniec, znajduje Ją w jakiejś duszy, zbliża się ku niej, wstępuje w nią całkowicie, udziela się jej hojnie w miarę, jak dusza ta udziela miejsca Jego Oblubienicy”[9].

W skrócie wolą Bożą jest nasze uświęcenie. Aby się uświęcić trzeba praktykować cnoty z pomocą łaski Bożej. Aby odnaleźć łaskę, trzeba odnaleźć Maryję, ponieważ tylko Ona znalazła łaskę u Boga, dla siebie i dla wszystkich ludzi. Ona jest Mater Dei et Mater gratiae: Bóg Ojciec Maryi dając Syna udzielił Jej wszelkiej łaski i ustanowił Ją skarbniczką i powszechną rozdawczynią wszystkich łask. Tak, jak w porządku przyrodzonym nowonarodzony musi mieć ojca i matkę, tak w porządku łaski usprawiedliwiony musi mieć Boga za ojca i Maryję za matkę duchową. Maryja ukształtowała Głowę Ciała Mistycznego i kształtuje także jego członki. Ponadto Duch Święty, który wybrał Ją jako swą oblubienicę, ukształtował w Niej swe arcydzieło, Jezusa, i dalej, codziennie, tworzy w Niej i przez Nią predestynowanych. Ci ostatni otrzymują od Maryi wszystkie swe siły, dobre rady i wszelki pokarm duchowy. Jak Jezus przyszedł do nas za pośrednictwem Maryi, tak też i my musimy za pośrednictwem Maryi iść do Jezusa (ad Jesum per Mariam)[10].

Zatem bez prawdziwego nabożeństwa do Maryi i do Ducha Świętego niemożliwe jest się zbawić.

Ołtarz w Sanktuarium Matki Dobrej Rady, Genazzano, Włochy (źródło: udayton.edu)

Aktualność nabożeństwa do Mater Boni Consilii

Oto aktualność i konieczność nabożeństwa do Matki Dobrej Rady, która jest naszą „kierowniczką duchową” i zdobywa dla nas światło oraz nam go udziela, byśmy wybierali dobro i udziela nam siły, byśmy wybór wprawili w praktykę. Ona jest „akweduktem Ducha Świętego” (św. Bernard) i „szyją Ciała Mistycznego” (Kościoła), którego głową jest Pan Jezus, a duszą Duch Pocieszyciel.

Dar męstwa i rady

Spośród siedmiu darów, dziś najkonieczniejszym (nie najszlachetniejszym) wydaje mi się być męstwo, wewnętrznie związane z darem rady. Faktycznie, daje nam ono siłę wykonania tego, co intelekt poznał dzięki radzie.

Wzmacnia duszę, aby praktykowała cnoty w sposób heroiczny, z niezachwianą ufnością, że pokona się wszystkie przeszkody i niebezpieczeństwa. „Dar męstwa jest absolutnie konieczny do doskonałości cnót wlanych i niekiedy do zwyczajnego wytrwania w stanie łaski. […] Właściwością daru męstwa jest usunięcie wszelkiego powodu do lęku w duszy, poddając ją bezpośredniemu poruszeniu Pocieszyciela […], który udziela jej nieusuwalnej ufności i pewności”[11].

Św. Grzegorz tradycyjnie przedstawiany jest z Duchem Świętym, w postaci gołębicy, szepczącym mu na ucho (obraz Józefa de Ribery, ok. 1610 r., Narodowa Galeria Sztuki Starożytnej, Rzym)

Według św. Grzegorza Wielkiego darowi męstwa przeciwny jest przesadny lęk lub bojaźń (timore eccessivo o timidezza), której towarzyszy pewna przyrodzona słabość, która rodzi się z miłości wygodnego życia i uniemożliwia nam przedsięwziąć wielkie rzeczy dla chwały Bożej i jednocześnie popycha nas do ucieczki przed bólem i poniżeniem (l’abiezione)”[12].

Ojciec Ludwik Lallement SI pisze: „Tysiąc obaw uniemożliwia nam postępowanie na drodze Pańskiej. Nie działoby się tak, gdybyśmy się dali prowadzić darowi rady i gdybyśmy mieli odwagę udzieloną nam przez dar męstwa, ale dajemy się zwyciężyć zamiarom ludzkim i wówczas wszystkiego się boimy […]. Nie należy się obawiać niczego, jak tylko grzechu oraz należy stawiać czoła wszelkiemu niebezpieczeństwu i pragnąć zniewag i prześladowań”[13].

Sama Matka Boża „potrzebowała daru męstwa, w chwilach, gdy miecz […] tak boleśnie przenikał jej serce […], aż po mistyczną śmierć na Kalwarii, gdzie składając się w ofierze z Chrystusem stała się Królową męczenników. […] Dziś również Maryja […] jest niebiańską wojowniczką [wiara bez broni jest martwa – przyp. autora], która maszeruje na czele wojsk królestwa Bożego. Ileż to razy widzimy Ją obecną w najciemniejszych chwilach historii Kościoła. […] Zwycięstwo z Lepanto odnawia się ustawicznie pośród nas”[14]. Ponadto, „Matka Boża […], za pośrednictwem tajemniczej władzy, której udziela jej Duch Święty […], wprowadza w nas światło i siłę Bożą i oświeca nasz umysł, porusza naszą wolę, rozpala nasze serce, podtrzymuje nasze siły”[15].

Według św. Grzegorza Wielkiego za sprawą ducha męstwa pokonujemy małoduszność, tj. miękkość i słabość (la mollezza e l’abbatimento) wobec obowiązku, który nieco nas kosztuje;  odrętwienie, które pomija obowiązek lub spełnia go źle; roztargnienie ducha, który się łatwo rozprasza podczas studium i modlitwy; niestałość serca, która czyni nas podobnymi do chorągiewki wystawionej na wiatr; nikczemność (la malizia) czyli złość woli, która może doprowadzić nas aż do nienawiści (rancore), która powoduje utratę stanu łaski uświęcającej.

Dar rady – według Jana od św. Tomasza OP – bierze się z wielkiej głębi Boskości. Jak deszcz bierze się z chmur, a te z oceanu, tak dar rady wywodzi się z nieskończonego oceanu, którym jest Duch Święty, czyli głębia Boskości (abisso della Deità). Z takiej oceanicznej głębi (Ducha Pocieszyciela) bierze się chmura (Matka dobrej rady), która udziela nam duchowych deszczów (Jezusa i łaskę uświęcającą), które użyźniają dusze, jeśli rady zrodzone z Boga Ducha Świętego (oceanu) tworzą i wybuchają afektem i miłością do Boga i celu ostatecznego[16].

Wielki dominikański teolog pisze dalej: kto słucha i odpowiada i wprawia w czyn radę (chmury czyli Maryję), zostaje zroszony przez dobroczynny deszcz (Jezusa czyli łaskę habitualną) w swym sercu i tego rodzaju deszcz wraca do nieskończonego oceanu, którym jest Bóg widziany twarzą w twarz w wizji uszczęśliwiającej. Rzeczywiście człowiek, który prowadzi prawe życie, słuchając rad Boga i Jego Najświętszej Matki Maryi i który stara się postępować zgodnie tylko z wolą boską i zamiarami Najwyższego, także za cenę wielkich ofiar (Job, Jonasz, Jezus), ten ma za kierownika Boga Ducha Świętego i Jego najczystszą oblubienicę Maryję i słusznie może powiedzieć: consilium meum sententiae tuae Domine et Domina”.

Wszyscy wybrani posiadają dar rady w sposób rozwinięty. Faktycznie, kto nie słucha rad Maryi nie może wejść do Nieba, jak Ezaw, który gardził radami Rebeki, figury Maryi, lub Judasz, który gardził radami samej Maryi.

Rada jest opinią udzieloną nam przez kogoś. W rzeczy samej często nie jesteśmy w stanie zdecydować samemu, ale musimy zasięgać rady. „Od dobrej rady może zależeć fortuna, honor, samo życie, ileż bólów i łez może nam oszczędzić! Otóż w najważniejszej sprawie naszego życia, zbawieniu lub potępieniu wiecznym, Duch Święty chce osobiście być naszym doradcą, razem z Matką dobrej rady, Jego najczystszą oblubienicą, za pośrednictwem daru rady”[17].

Wielkim wrogiem tego daru jest skąpstwo (avarizia), która czyni nas przywiązanymi do tej ziemi „jak ropuchy” (św. Ludwik Grignon de Montfort), podczas gdy dzięki radzie Boga wybieramy najlepsze środki do osiągnięcia Nieba (św. Benedykt Cottolengo mawiał: „brzydka ziemia, piękne Niebo”). Odciąga nas ona od nas samych i od wszystkich stworzeń i czyni nas bezinteresownymi. Skąpstwo natomiast jest przyczyną „zatwardziałości sercaczyli nieczułości wobec potrzeb bliźniego w trudnej sytuacji; chytrość (furbizia) czy fałszywość, które postępują siłą kłamstw, aby uzyskiwać dobra tego świata; oszustwo (frode) jest praktyczną konsekwencją chytrości i przechodzi od słów do czynów; przemoc, którą niekiedy trzeba stosować aby zdobyć to, co się nam nie należy i czego pragniemy w sposób nieumiarkowany; w końcu perfidia czyli zdrada, skąpiec rzeczywiście jest zdolny zdradzić nawet swojego ojca i matkę dla dóbr i bogactw tego świata”[18].

Radą rad jest bonum faciedum, malum vitandum. Niech Najświętsza Maryja, Matka dobrej rady, łaski Bożej i moc Najwyższego, da nam także siłę wprowadzać to w czyn.

Maryja i nasze uświęcenie

Jeśli dusza odpowiada łaskom uczynkowym (aktualnym), których jej udziela Bóg – za pośrednictwem Maryi – i praktykuje w sposób heroiczny cnoty chrześcijańskie – dzięki darom Ducha Świętego – wówczas wykonuje akty cnoty, które mogą być porównane do soczystych owoców z drzewa i napełniają serce słodką i miłą radością duchową: są to Owoce Ducha Świętego[19]. Te ostatnie różnią się od cnót i darów (jak skutek od przyczyny), jak akt od możności. Cnoty i dary są możnościami nadprzyrodzonymi, które uzdalniają nas do postępowania w sposób zdobywający zasługi dla życia wiecznego. Natomiast owoce są aktami cnoty, praktykowanymi w sposób heroiczny – dzięki darom – całkowicie przeciwnymi dziełom ciała i którym towarzyszy pewne upodobanie i duchowa słodycz. Owoce rozwijają się poprzez troskę o cnoty i dary i stanowią preludium Błogosławieństw[20], które są od nich doskonalsze. Te ostatnie można zdefiniować następująco: najdoskonalsze akty cnót wlanych zjednoczonych z darami lub najdojrzalszymi owocami i stanowiące punkt kulminacyjny i ostateczne ukoronowanie całego życia chrześcijańskiego na tej ziemi.

a) Owoce Ducha Świętego:

1) Miłość: jest zamieszkiwaniem Trójcy Przenajświętszej w naszych sercach. „Miłość boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który jest nam dany” (św. Paweł).

2) Wesele (radość): jest błogim stanem duszy spowodowanym tym, że Bóg jest w niej obecny; duch człowieka odczuwa pewną przyjemność duchową a nawet zmysłową z racji obecności w nim Boga.

3) Pokój: jako że Bóg obecny jest w duszy, jest ona zjednoczona z Bogiem i Mu podporządkowana, a ciało jest ochoczo podporządkowane duszy. Skutkiem tego jest pokój między duszą a Bogiem i między ciałem a duszą, a „pokój jest spokojem porządku”[21] (św. Augustyn).

4) Cierpliwość: dzięki niej znosimy ze spokojnym usposobieniem i bez niepokojów fizyczne i moralne cierpienia tego życia.

5) Łagodność[22]: powoduje, że łagodzimy kary, które musimy nałożyć innym, po to, aby nie czynić zła i przesadnie nie zasmucać bliźniego i nie wyrządzać szkód i niesprawiedliwości innym.

6) Dobroć: porusza nas, byśmy czynili dobro innym.

7) Długomyślność: jest cierpliwością i znoszeniem, które potrafi wyczekiwać powrotu grzesznika, tego, który nam ubliżył czy nas zdradził, [znosić] osoby i wydarzenia przykre i [oczekiwać] końca tego wygnania, in hac lacrimarum valle, by udać się do Ojczyzny.

8) Cichość: miarkuje gniew, nie niszcząc go, ponieważ jest świętym gniewem (Pan Jezus przegania kupców ze świątyni).

9) Wierność: wierzenie Bogu i bycie mu wiernym przez całe nasze życie.

10) Skromność: miarkuje wszystkie akty peryferyjne związane z przyjemnością płciową, wszystkie namiętności zmysłowe dotyku i smaku.

11) Wstrzemięźliwość: miarkuje, hamuje i opanowuje czy reguluje pragnienia i myśli zmysłowe.

12) Czystość: miarkuje czy reguluje akt płciowy sam w sobie, który jest dozwolony tylko w małżeństwie w celu prokreacji.

b) Błogosławieństwa:

1) Błogosławieni ubodzy duchem: ci, którzy wiedzą, że potrzebują Boskiej łaski duchowej i proszą o nią jak ubodzy żebracy, są szczęśliwi czyli błogosławieni (mają przedsmak nieba), albowiem „Bóg udziela swej łaski pokornym, a odmawia jej pysznym”, więc „ich jest królestwo niebieskie”.

2) Cisi: ci, którzy potrafią przyjmować pogardę, nie tracąc pokoju i opanowania, ponieważ wiedzą, że są niczym; ci zawsze będą żyć spokojnie i pogodnie, „posiądą ziemię” w świętym pokoju[23] bez zbytecznych niepokojów.

3) Ci, którzy płaczą: którzy opłakują grzechy świata, własne grzechy i pragną zostawić tę ziemię by być z Panem Jezusem, „będą pocieszeni” przez Boga.

4) Ci, którzy łakną i pragną sprawiedliwości: którzy gorąco pragną świętości, „będą nasyceni” przez Boga i zostaną świętymi w Niebie.

5) Miłosierni: „miłosierdzia dostąpią” od Boga, a ponieważ wszyscy my, ludzie, jesteśmy biednymi synami Adama, wszyscy potrzebujemy miłosierdzia. „Jakim sądem sądzić będziecie innych, takim was osądzi Bóg”.

6) Czystego serca: czystość zewnętrza i wewnętrzna oraz prawa intencja podobania się tylko Bogu usposabiają nas do widzenia Go pewnego dnia twarzą w twarz w Niebie i w jasnej-niejasności (chiaro-oscuro) wiary, tu na ziemi, oświeconej spekulatywnymi darami Ducha Świętego, dzięki którym możemy kontemplować, czyli „widzieć Boga z miłością”, nie posiadając jeszcze wizji uszczęśliwiającej, ale tylko jej przedsmak.

7) Pokój czyniący: którzy nie są pacyfistami, ale trwają w pokoju z Bogiem za pośrednictwem łaski uświęcającej („nazwani będą synami Bożymi”), z samymi sobą (pełne podporządkowanie ciała duszy) i z bliźnim, w stopniu, w jakim to od nich zależy, oraz cieszą się niezmiennym spokojem.

8) Cierpiący prześladowanie dla sprawiedliwości: „wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie będą cierpieć” (św. Paweł). Sprawiedliwy, czyli święty, naśladuje Jezusa Chrystusa, który powiedział nam: „Co Mi uczynili i wam czynić będą”. Dlatego cierpienie prześladowań, jak to się stało z Panem Jezusem, ponieważ był sprawiedliwy, jest powodem do wielkiej radości i szczęścia: „radujcie się i weselcie”, ponieważ „wielka będzie wasza zapłata w Królestwie Niebieskim”.

Duchowa konsekwencja

„Życie łaski lub cnót i darów” (św. Tomasz), jeśli potrafimy o nie dbać pod opieką Matki dobrej rady, prowadzi nas, za pośrednictwem owoców Ducha Pocieszyciela i Błogosławieństw ewangelicznych, do drogi zjednoczenia, która rozpoczyna się:

ascetyką (pierwsza droga oczyszczająca początkujących), która odgradza nas od grzechu i ducha światowego oraz charakteryzuje się ćwiczeniem się w cnotach początkowych, praktykowanych w sposób ludzki, oraz rozmyślaniem dyskursywnym, które stopniowo staje się rozmyślaniem afektywnym i wreszcie skupieniem wlanym; prowadzi ona do:

progu mistyki wstępnej czyli niedoskonałej (druga droga oświecenia intelektu, jest życiem postępujących), która charakteryzuje się naśladowaniem cnót chrześcijańskich praktykowanych w sposób stały i wstępnie heroiczny, dzięki habitualnemu przejściu do aktu czterech praktycznych darów Ducha Świętego (bojaźń Boża, pobożność, rada, męstwo) i początkową kontemplacją wlaną, która prowadzi do:

mistyki ciągle dążącej do bycia doskonałą i pełną (trzecia droga zjednoczenia woli ludzkiej z wolą Boską, jest życiem doskonałych), która charakteryzuje się głęboką czyli doskonałą kontemplacją wlaną oraz przejściem do aktu trzech spekulatywnych darów Ducha Świętego (umiejętność, rozum, mądrość), która umożliwia nam osiągnięcie pełnej heroiczności cnót i zjednoczenia przemieniającego czyli zaślubin duchowych z Bogiem.

Zakończenie

Musimy wierzyć obietnicom Chrystusa, że przyśle nam Ducha mocy, który wzmocni chrześcijan, „każdego dnia aż do skończenia świata”. „Zwycięstwo, które świat zwycięża to nasza wiara”. Aby móc odnieść zwycięstwo nad siłami zła, dziś jeszcze bardziej niż kiedykolwiek, potrzebujemy Maryi i jej boskiego Oblubieńca, Ducha mocy, dzięki któremu stawiamy czoła napaściom zła, pełni sił i równowagi i który nadaje kręgosłup całemu życiu moralnemu. „Posiadanie wielkich myśli, znajomość życia ducha są bezużyteczne, jeśli brak nam siły woli, która zdecydowanie i z mocą przechodzi do czynu […] wszystko wymaga siły, bez której nie da się spełnić wielkich dzieł wymaganych przez powołanie chrześcijańskie[24].

Na koniec, jeśli brak prawego sumienia i dobrej rady, upada wszelka stałość osobowości. Osoba, która nie daje się prowadzić prawemu rozumowi jest słaba i często nie osiąga celu. Dlatego „trzeba, by rozum rozszerzył swe panowanie na wszystkie dziedziny życia, by podporządkował sobie namiętności, opanował instynkty, kierował decyzjami, dyscyplinował działanie, wybierał odpowiednie środki do celów: jest się wtedy człowiekiem poważnym, uzdolnionym do pokonywania dróg życiowych, zaopatrzonym w „sól mądrości”, oświeconym światłem wewnętrznym”[25].

Dar rady i nabożeństwo do Matki Dobrej Rady udziela duszy rozwagi (discrezione) (św. Katarzyna ze Sieny), bez której nie można uniknąć nadmiaru i niedomiaru, na przykład pochopności lub lęku; aktywizmu lub bezczynności. „Dusza posiada wówczas także pewne poczucie bezpieczeństwa i pokoju […] a za pośrednictwem daru rady Duch Święty wkracza i ułatwia radęsąd i decyzję, podjęte według bardziej boskiego niż ludzkiego sposobu postępowania. Cała ludzka praca […] cnoty roztropności jest ułatwiona, wzbogacona lub wręcz zastąpiona wewnętrznym natchnieniem, które swe źródło ma w umyśle Boga. […] Umysł Boży udziela duszy każdego chrześcijanina, który jest uległy i wierny, tej samej „odwiecznej Rady”, która jest w umyśle Ojca, wyrażona w Słowie, wybrana i chciana w Duchu Świętym, która jest miłością i mocą działania[26].

Tłumaczył z języka włoskiego Ciemnogrodzianin znad Wisły. Źródło: pismo „Sodalitium”, nr 54 z czerwca 2002 roku (wersja włoskojęzyczna), ss. 30-36.

Przypisy:

[1] S. th.I-II, q. XIV, a. 1.

[2] Ekli. XV, 14.

[3] S. th.II-II, q. XLVII, a. 4& 5.

[4] Rz VII, 18.

[5] S. th.I, q. XXV, a. 6, ad 4.

[6] Divinum illud, 9 maja 1897 r., § 1. (tłumaczenie ustępu encykliki za artykułem ks. Nitoglii, a nie tłumaczeniem polskim – przyp. tłum.)

[7] A. Royo Marin OP, Teologia della perfezione cristiana (Teologia chrześcijańskiej doskonałości), wyd. Paoline, Rzym, VI wydanie, ss. 180-188.

[8] Św. Ludwik Grignon de Montfort, Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, nr 20.

[9] Ibid., nr. 34-36.

[10] Cf. św. Ludwik Grignon de Montfort, Tajemnica Maryi, passim.

[11] A. Royo Marin OP, op. cit., s. 713.

[12] Św. Grzegorz I, Moralia super Job, cap. XLIX.

[13] L. Lallement SI, La dottrina spirituale (Doktryna duchowa), zasada 4, roz. 4, art. 6.

[14] R. Spiazzi OP, Lo Spirito Santo nella nostra vita (Duch Święty w naszym życiu), wyd. Massimo, Mediolan, wydanie trzecie, 1997, ss. 128-129.

[15] Ibid., s. 131.

[16] Joannes a Sancto Thoma OP, De donis Spiritus Sancti, cap. V, Donus consilii, Salamanca, 1640.

[17] J. Gaume, Traité du Saint-Esprit(Traktat o Duchu Świętym), Gaume-Duprey, Paryż, 1864, tom II, ss. 450-451.

[18] Ibid., ss. 457-458.

[19] S. th.I-II, q. LXX.

[20] S. th.I-II, q. LXIX.

[21] Znana definicja św. Augustyna brzmi następująco w oryginale: Pax est tranquilitas ordinis (Państwo Boże) – przyp. tłum.

[22] Katechizm kard. Gasparriego nazywa ten owoc dobrotliwością – przyp. tłum.

[23] To, o czym tu mowa nie ma nic wspólnego z tzw. „świętym spokojem” – przyp. tłum.

[24] Gaume, op. cit., s. 157.

[25] Ibid., s. 195.

[26] Ibid., ss. 202-203.

Tu można zostawić komentarz.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s