Do morderców liturgii (artykuł z „Vigilia Romana” z 1971 r.)

Czołowi mordercy liturgii

Grudzień rozpoczęliśmy artykułem z „Vigilia Romana” i artykułem z tego pionierskiego pisma kończymy. Wielka szkoda, że to pismo jak i organizacja, której było organem (Civiltà Cristiana), nie przetrwały próby czasu, a niektórzy ich założyciele i redaktorzy nie wytrwali w boju. Stało się tak w dużej mierze dlatego, że nie pojęli, iż rewolucja ta nie była wyłącznie dziełem spisku jakichś modernistów, ale była zaprowadzona odgórnie. Historia ta pokazuje jak ważne jest zrozumienie przyczyn.

Przykłady z tej prasy pokazują również z jaką vis polemica pisano w obronie Mszy i wiary („idioci”, „mordercy”, etc.). Niech się nikt więc nie gorszy, gdy „Myśl Katolicka” nie przebiera w słowach w obronie już nawet nie wiary, tylko zwykłej ludzkiej uczciwości.

Redakcja „Myśli Katolickiej”

Do morderców liturgii

ks. prałat Dominik Celada

Podczas Soboru Watykańskiego II i po nim pierwszy katolicki opór wobec modernizmu zorganizował się – co było oczywiste – w Rzymie. Pośród najbardziej autorytatywnych głosów publicznych zaznaczył się miesięcznik „Vigilia Romana”, założony w 1969 roku, w którym gościły artykuły historycznych przywódców „sedewakantyzmu”, jak o. Joachim Saenz y Arriaga, o. Guérard des Lauriers (dominikański teolog, profesor Universytetu Laterańskiego w Rzymie, opracował „Tezę z Cassiciacum”, aby wyjaśnić kryzys w Kościele i należał do założycieli Instytutu Matki Dobrej Rady), o. Noel Barbara, ks. Ludwik Coache. Współpracowali z pismem inni znani duchowni, jak ks. Józef Pace, o. Antoni Coccia, ks. prałat Franciszek Spadafora, o. Cineli, o. Korneliusz Fabro. Jednym z najbardziej wojowniczych było pióro ks. prałata Dominika Celady, który dzięki zaangażowaniu Krystyny Campo również współpracował przy opracowaniu „Krótkiej analizy krytycznej Novus Ordo Missae”, napisanej przez o. Guérard des Lauriers i podpisanej przez kardynałów Ottavianiego i Bacciego w czerwcu 1969 roku. Publikujemy bezlitosny artykuł ks. Celady o reformie liturgicznej, który pojawił się w „Vigilia Romana” w listopadzie 1971 roku (rocznik III, nr 11), który ilustruje ducha, który ożywiał w tamtych latach katolicki opór antymodernistyczny. Wraz z początkiem nowego roku życzymy sobie, by wszyscy przeciwnicy Soboru Watykańskiego II potrafili odnaleźć tego ducha autentycznie „ognioodpornego”. (wstęp IMBC – przyp. tłum.)

Od pewnego czasu już chciałem do was napisać, słynni mordercy naszej świętej Liturgii. Nie tyle, bym miał nadzieję, że moje słowa mogłyby mieć jakikolwiek wpływ na was, od zbyt długiego czasu jesteście w szponach Szatana i staliście się jego najbardziej poddanymi sługami, ale aby wszyscy ci, którzy cierpią z powodu niezliczonych przestępstw przez was popełnionych, mogli odzyskać swój głos. Nie miejcie złudzeń, panowie. Okropne rany, które otwarliście w ciele Kościoła wołają o pomstę przed obliczem Boga, sprawiedliwego Mściciela.

Wasz plan przewrotu w Kościele, poprzez liturgię, jest bardzo stary. Próbowało go zrealizować tylu waszych poprzedników, o wiele bardziej inteligentnych od was, których Ojciec Ciemności już przyjął do swego królestwa. Pamiętam waszą zawiść, wasz szyderczy śmiech, gdy piętnaście lat temu życzyliście śmierci temu wielkiemu Papieżowi[1], którym był sługa Boży Eugeniusz Pacelli, bowiem on zrozumiał wasze plany i się im sprzeciwiał autorytetem Tiary. Po tym słynnym zjeździe „liturgii duszpasterskiej”, podczas którego uderzyły jak miecz bardzo wyraźne słowa Papieża Piusa XII, wy opuściliście mistyczny Asyż pieniąc się z wściekłości i gniewu.

Teraz wam się udało. Na razie, przynajmniej. Stworzyliście wasze „arcydzieło”: nową liturgię. To, że nie jest ona dziełem Bożym widać przede wszystkim (pomijając konsekwencje dogmatyczne) po fakcie bardzo prostym: jest potwornie brzydka. Jest kultem niejasności i wieloznaczności, nierzadko plugawości. To wystarczyłoby, żeby zrozumieć, że wasze „arcydzieło” nie pochodzi od Boga, źródła wszelkiego piękna, ale od starożytnego beszcześciciela dzieł Bożych.

Tak, odebraliście wiernym katolickim najczystsze uczucia, wywodzące się z rzeczy wzniosłych, z których przez tysiąclecia liturgia katolicka się składała: piękno słów, gestów, muzyki. Cóż nam daliście w zamian? Wybór ohydności, groteskowych „tłumaczeń” (jak wiadomo, wasz ojciec, który jest pod ziemią, nie posiada poczucia humoru), poruszeń żołądkowych wywołanych piskiem gitar elektrycznych, gestów i postaw, mówiąc najdelikatniej,wieloznacznych.

Ale, jak gdyby to nie wystarczyło, jest jeszcze inny znak, który świadczy o tym, że wasze „arcydzieło” nie pochodzi od Boga. To narzędzia, którymi się posłużyliście, aby go urzeczywistnić: oszustwo i kłamstwo. Udało się wam stworzyć wrażenie, że Sobór zadekretował zniknięcie języka łacińskiego, archiwizację spuścizny świętej muzyki, zniesienie tabernakulum, wywrócenie ołtarzy, zakaz modlenia się na kolanach przez Panem Jezusem obecnym w Eucharystii i wszystkie inne wasze postępowe etapy, które stanowią część (powiedzieliby prawnicy) „jednego przestępczego spisku”.

Wiedzieliście bardzo dobrze, że „lex orandi” jest także „lex credendi” oraz że z tej racji zmieniając jedno, zmienicie drugie. Wiecie, że mierząc wasze zatrute kopie w żywy język Kościoła praktycznie zabiliście jedność wiary. Wiedzieliście, że dekretując karę śmierci dla chorału gregoriańskiego [i] polifonii sakralnej, mogliście wprowadzić wedle waszych życzeń wszelkie plugawości pseudomuzyczne, które zdesakralizowały boski kult i rzuciły cień wieloznaczności na ceremonie liturgiczne. Wiedzieliście, że niszcząc tabernakula, zastępując ołtarze „stołami na posiłek eucharystyczny”, odmawiając wiernym modlitwy na kolanach przed Synem Bożym, w krótkim czasie zgasiliście wiarę w realną obecność Bożą. Pracowaliście z oczami otwartymi. Rzuciliście się na pomnik, do którego powstania przyczyniły sięniebo i ziemia, ponieważ wiedzieliście, że razem z nim zniszczycie Kościół. Udało się wam wywalić Mszę świętą, wprost rozrywając serce katolickiej liturgii. (Tę Mszę świętą, dla której zostaliśmy wyświęceni na kapłanów, a której nikt na świecie nie będzie mógł nam zakazać, bowiem nikt nie może naruszać prawa naturalnego.)

Wiem, teraz możecie się śmiać z tego, co właśnie mówię. I śmiejcie się. Udało się wam usunąć z Litanii do Wszystkich Świętych wezwanie „a flagello terraemotus, libera nos Domine” i nigdy, jak obecnie, ziemia nie trzęsła się na każdej szerokości geograficznej. Usunęliście wezwanie „a spiritu fornicationis, libera nos Domine” i nigdy, jak obecnie, nie byliśmy tak zalani bagnem niemoralności i pornografii w swych formach najbardziej odrażających i poniżających. Znieśliście wezwanie „ut inimicos sanctae Ecclesiae humiliare digneris” i nigdy, jak dziś, wrogowie Kościoła nie działali tak pomyślnie we wszystkich instytucjach kościelnych, na każdym poziomie.

Śmiejcie się, śmiejcie. Wasz śmiech jest ordynarnyi pozbawiony radości. Pewnym jest to, że żaden z was nie zna tego, co my znamy, [czyli] łez radości i bólu. Nie jesteście nawet zdolni do płaczu. Wasze bydlęce oczy, kule ze szkła i metalu, jakimi są, patrzą na rzeczy nie widząc ich. Podobni jesteście do cieląt patrzących w malowane wrota. Nad was wolę złodzieja, który zrywa dziecku złoty łańcuszek, wolę porywacza, wolę bandytę z bronią w ręku, wolę nawet bestię i okradającego groby. Ludzi o wiele mniej szemranych, niż wy, którzyście OKRADLI LUD BOŻY ZE WSZYSTKICH JEGO SKARBÓW.

W oczekiwaniu na to, aż wasz ojciec, który jest pod ziemią, przyjmie także i was do swego królestwa, „gdzie płacz i zgrzytanie zębów”, chcę, żebyście wiedzieli o naszej niezachwianej pewności, że skarby te ZOSTANĄ NAM ZWRÓCONE. A będzie to „restitutio in integrum”[2]. Zapomnieliście, że Szatan jest odwiecznym przegranym.

Tłumaczył z języka włoskiego Pelagiusz z Asturii. Źródło: dom Instytutu Matki Dobrej Rady „Casa San Pio X” (strona już nie istnieje). Tekst pierwotnie pojawił się na blogu Pelagiusza z Asturii. Przypis „Myśli Katolickiej”:

[1] Nazywanie Piusa XII „wielkim” jest zrozumiałe dla duchownego, który żył w tamtych latach i nie pojął jeszcze istoty „tajemnicy nieprawości” oraz mógł nie znać słabości tego Papieża. W temacie polecamy artykuł JE bpa Sanborna „Sześćdziesiąt lat od śmierci Piusa XII”, niedawno temu przetłumaczony na naszej stronie. Trzeba pamiętać, że soborowa rewolucja nie ma właściwego precedensu w historii Kościoła, choć pod pewnymi względami jest podobna do niektórych burzliwych okresów czy wydarzeń w jego historii i dlatego ci, którzy żyli i widzieli pierwsze lata tej rewolucji nie od razu wszystko zrozumieli.

[2] Łac. „zwrot w całości”.

11 thoughts on “Do morderców liturgii (artykuł z „Vigilia Romana” z 1971 r.)

  1. Ohyda spustoszenia. Był jeden zakonnik w Polsce z bałkanskich krajow, który wziął siekierę i porąbał ten obrzydliwy szatański stół. Miał dużo problemów od przełożonych, ale jak go spytali dlaczego to zrobił to powiedział: nie bedziesz dwom panom służył. Chyba go zamkneli ale jak wypuścili to drugi raz porąbał ten stół. A dzisiaj jak mój ojciec oburzony zadzwonił do lefebrystów kiedys z pytaniem czy wy uwarzacie że to nie katolicka msza ta nowa to mu odpowoedzieli ze my tak nie uważamy hehe. Trzeba jakoś żyć i przyciągać wiernych. Skoro juz dawno temu zostały rozłożone namioty i nie było odwrotu to „świeto namiotow” lefebrystyczne trwa w najlepsze.

    • Będziemy wdzięczni za więcej informacji na temat tego zakonnika. Niestety w Polsce prawie wcale nie było reakcji na soborowe reformy (doktrynalne i liturgiczne) z powodów, które na naszych łamach poruszamy, zwłaszcza dlatego, że są one nadal silnie obecne. Dlatego tym bardziej interesuje nas ten przypadek.

      Lefebrystyczne święto namiotów – dobre określenie.

  2. Tą historie opowiadał, ech nigdy byście nie zgadneli kto :)
    Andrzej Grabowski (Ferdynard Kiepski hehe) w wywiadzie ale gdzie, hehe w Teletygodniu :D
    Jak znajdę to wkleję fragmenty. W którymś z numerów ZW to było nadmienione

    • Będziemy wdzięczni. I Czytelnicy, którzy nie znają tej historii na pewno również.

      Tak na marginesie, to ciekawe jakiej narodowości był ten duchowny.
      Jedyne historie polskich duchownych są raczej w stylu, powiedzielibyśmy dziś, indultowych: woleli starą Mszę, prywatnie odprawiali starą, woleli chorał, woleli łacinę… woleli… woleli… Nie z przekonań, chyba że słabych, ale z preferencji.

      A trzeba było rąbać siekierą. I organizować publiczny opór katolików.

  3. Znany jest dosyć powszechnie przypadek zakonnika (zdaje się, że franciszkanina – choć głowy nie dam), który był delikatnie mówiąc nieprzychylny duchowi „reform” Pawła VI. Podpadł najpierw idąc na kolanach z dworca PKP (gdzie dojechał zmierzając pokłonić się Matce Boskiej) w Cz-wie na Jasną Górę. On też porąbał siekierą tzw „ołtarz soborowy”. O osobie tej opowiadał kiedyś na na jakimś wykładzie zdaje się x Stelin FSSPX, choć także nie pamiętam dokładnie.

  4. Witam Redakcję, warto by było dopisać coś na temat morderców liturgii w FSSPX. Chodzę tam na Msze (Warszawa-Radość) od czasów studenckich. Ale powoli do mnie dociera, że to co piusowcy robią z liturgią i kapłaństwem jest jednym z „kwiatków” soboru.
    P.s.
    Działalność Waszego stowarzyszenia bardzo mnie zaciekawiła. Pozdrawiam.
    M. W.

    • O FSSPX trochę już jest na naszej stronie i będzie więcej (w dziale FSSPX).
      Pod kątem liturgii oraz co do kwestii ważności święceń również.

      To, co FSSPX robi jest po prostu ustępliwością wobec błędu i wobec modernistów, metoda zupełnie przeciwna tej, którą wdrażał św. Pius X i katolicy integralni (a przed nimi nieustępliwi i ultramontanie). To co do metody. Doktrynalnie jest to kpina z papiestwa, również coś do cna sprzecznego z tym, czego nauczali Papieże, i co zwłaszcza podkreślał św. Pius X (np. w tym przemówieniu: https://myslkatolicka.org/2018/11/18/pius-x-unio-apostolica/).

      Niech się Pan dobrze zapozna z naszymi tekstami podstawowymi: https://myslkatolicka.org/fundamenta/. Zachęcamy do współpracy, bo pracy jest dużo.
      Pozdrawiamy.

      • Szanowna redakcjo, dziękuję za zaproszenie, które odbieram jako wyróżnienie. Kto wie, jeśli się uporam z resztkami beznadziejnego lefevryzmu, które mam w sobie to może odezwę się do Was.

Odpowiedz na M. W. Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s