Bp Guérard des Lauriers a abp Lefebvre i Novus Ordo Missae. Kilka wyjaśnień

Poniższy tekst omawia nieco bliżej powód rozejścia się dróg o. Guérard des Lauriers i abpa Lefebvre’a, a także poglądy dominikańskiego teologa na temat ważności Novus Ordo Missae. Z tych dwóch powodów jest bardzo ciekawy.

Redakcja „Myśli Katolickiej”

„Le Sel de la terre” („Sól ziemi”) i bp Guérard des Lauriers. Kilka wyjaśnień. Mieliśmy już okazję mówić o piśmie „Le Sel de la terre”, wydawanym przez ojców dominikanów z Avrillé. To tomistyczne pismo jest z pewnością najciekawszym z tych, które trzymają się „linii walki o Tradycję w Kościele podjętej przez JE abpa Lefebvre’a” i my znaczną część ich przekonań podzielamy. Musimy raczej doprecyzować i uzupełnić, niż skrytykować, to, co to pismo stwierdza a propos o. Guérard des Lauriers w numerze 30 (jesień 1999).

Mamy na myśli recenzję książki (bractwowego) wydawnictwa Clovis, pod tytułem Powód naszej walki: msza katolicka (La raison de notre combat: la messe catholique). 30 lat po ogłoszeniu Novus Ordo, Bractwo Św. Piusa X zebrało w jednym tomie różne teksty na ten temat, między innymi słynną Krótką analizę krytyczną Novus Ordo Missae przedstawioną Pawłowi VI przez kardynałów Ottavianiego i Bacciego. W tym temacie autor recenzji pisze: „Krótka analiza krytyczna została napisana przez grupę teologów, spośród których najbardziej aktywnym i przekonanym był o. Guérard des Lauriers OP” (s. 209). „Krótką analizę krytyczną napisano po włosku i opublikowano w październiku 1969 r. Francuskie tłumaczenie zostało rozpowszechnione przez pismo «Itinéraires» w marcu 1970 r. W numerze 112 z roku 1969 «La Pensée catholique» («Myśl Katolicka») opublikowano tekst, rozwijający doktrynalne wątki zawarte w Krótkiej analizie krytycznej, pod tytułem «Ordo Missae, autorstwa grupy teologów». O. Guérard des Lauriers, w swym Oświadczeniu z września-października 1970 r. («Itinéraires», nr 146, s. 76) przyznał się do «decydującego wkładu w opracowanie Krótkiej analizy krytycznej» i do tego, że był autorem studium opublikowanego przez «La Pensée catholique», w porozumieniu z innymi teologami. Za napisanie tych stron chwała należy się o. Guérard” (ibid., przyp. 28). Uznanie zasług o. Guérard z pewnością wynika z uczciwości autora recenzji, ale także z faktu, że dominikanie z Avrillé wiele zawdzięczają o. Guérard, który, jak zobaczymy, zajmował się nimi od początku ich fundacji. Ale ponieważ to pismo wyraźnie trzyma się „linii abpa Lefebvre’a”, nasi współbracia czują się zobowiązani wyjaśnić, że o. Guérard „niestety opuścił abpa Lefebvre’a dziesięć lat później, w latach 1978-1979” (koniec przypisu 28). Ponieważ nasi współbracia lubią historię tak, jak my, pożyteczne będzie pokrótce wyjaśnić młodym pokoleniom Czytelników jak to było.

We wrześniu 1977 ro. Guérard był jeszcze profesorem w Ecône. Latem wybuchł „bunt” umiarkowanych profesorów zainspirowany przez ks. Gottlieba i poparty przez samego rektora seminarium, kanonika Berthod (którego ciało obecnie spoczywa w kościele w Ecône). Plany obejmowały wyrzucenie elementów nieustępliwych, a nawet odesłanie abpa Lefebvre’a do jakiegoś przeoratu. Abpowi Lefebvre’owi nie spodobało się to (szczególnie druga propozycja!) i niektórzy profesorowie i seminarzyści, włącznie z rektorem seminarium, opuścili Bractwo. Wówczas wezwany został do głoszenia rekolekcji rozpoczynających rok o. Guérard des Lauriers, będący punktem odniesienia skrzydła nieustępliwego (wrzesień 1977), dokładnie w momencie, gdy dzień po dniu następowały odejścia. Stanowisko rekolekcjonisty – który zapowiadał przyszłą tezę z Cassiciacum – nie było mile widziane i z tego powodu on także został faktycznie wykluczony z nauczania, nawet jeśli nie nastąpiło to oficjalnie. To w tym momencie, w rzeczywistości, nastąpiło wydalenie o. Guérard des Lauriers z Ecône, które w ten sposób straciło – po „prawej” (w osobie Guérard) jak i po „lewej” (w osobie Berthod) – swych najbardziej kompetentnych wykładowców.

Gdy o. Gué­rard wrócił do Etiolles skontaktowała się z nim grupa młodzieży z M.J.C.F.[1], która chciała prowadzić życie dominikańskie. Nałożył im habit zakonny 8 grudnia 1977 r. i z o. de Blignières rozpoczął formację intelektualną tych młodych mężczyzn. Ponieważ praca przekraczała jego siły, o. Gué­rard uznał, że mimo wszystko może oprzeć się na Ecône, które rzeczywiście przyjęło w charakterze studentów na rok 1978-1979 (list abpa Lefebvre’a do o. Gué­rard z 24 sierpnia 1978) czterech młodych dominikanów, choć nie należeli do Bractwa. We wspólnym liście z życzeniami na osiemdziesiąte urodziny ojca (24 października), abp Lefebvre i profesorowie z Ecône uznali fundację dominikanów za fundację o. Guérard i spodziewali się wizyty w seminarium. Ale, w listopadzie 1978 r., br. Innocenty Maria Chassagne pisał do o. Guérard, że „arcybiskup, choć bardzo lubi ojca i ma w wielkim poważaniu, jest zmartwiony i zaniepokojony z powodu [ewentualnej] wizyty ojca w seminarium” (list o. Guérard do abpa Lefebvre’a z 14 listopada 1978 r.).

To wszystko zdarzyło się w następującym kontekście: Paweł VI zmarł i Jan Paweł II miał przyjąć abpa Lefebvre’a na audiencji właśnie 18 listopada: abp Lefebvre oświadczył, że akceptuje Sobór w świetle Tradycji (jak to powiedział sam Jan Paweł II, że tak należy zrobić). W następstwie tego, abp Lefebvre, w wigilię Bożego Narodzenia 1978 r. napisał do Jana Pawła II list, w którym prosił po prostu o wolność dla „mszy tradycyjnej” obok mszy nowoczesnej: „Biskupi decydowaliby o miejscach, godzinach przeznaczonych na tę Tradycję. Jedność natychmiast byłaby przywrócona na poziomie Biskupa miejsca”[2]. Była to w zasadzie antycypacja „protokołu porozumienia” z 1988 r. i indultu!

W tej nowej atmosferze abp Lefebvre napisał do o. Guérard, że jego stanowisko dotyczące ‘Papieża i Mszy’ „wprowadza zaniepokojenie i powoduje gwałtowne podziały, czego chcę uniknąć”; sam zaś abp Lefebvre ma podejście, które „lepiej odpowiada rzeczywistości, zarówno tradycjonalistycznej, jak i progresistowskiej”. Była to prośba o to, by się więcej nie stawiać w Ecône. W swej odpowiedzi z 7 lutego 1979 r., o. Guérard des Lauriers wyjaśnił swe stanowisko (była to już Teza): ustępy z tych dwóch listów zostały opublikowane w „Sodalitium”, nr 18, ss. 16-18[3]. 19 marca abp Lefebvre opublikował list nr 16 do przyjaciół i dobroczyńców, zawierający jego Bożonarodzeniowy list do Jana Pawła II[4]. O. Guérard des Lauriers otwarcie zareagował przeciwko tej kapitulacji dokumentem zatytułowanym: „Ekscelencjo, my nie chcemy takiego pokoju”[5]. Publikacja Tezy w „Zeszytach z Cassiciacum”, w maju 1979 r. (natychmiast gwałtownie zaatakowanej przez Jana Madirana) tylko przypieczętowała już dokonane zerwanie.

Z perspektywy tylu lat chcielibyśmy się dowiedzieć, czy współbracia z „Sel de la terre” podpisaliby się pod listem nr 16 abpa Lefebvre’a czy nie (przełożonym generalnym Bractwa był wówczas Schmidberger, który w odpowiedzi na nasze wątpliwości związane z jego inicjatywą po wydaniu Indultu [1984 r. – przyp. tłum.] – „petycją do Ojca świętego” – powiedział nam, że jego stanowisko było mniej uległe od stanowiska abpa Lefebvre’a wyrażonego w liście nr 16, którego nigdy nie byłby napisał). To tak gwoli historii.

Ale „Sel de la terre” wysuwa jeszcze inną obiekcję wobec bądź co bądź czcigodnego o. Guérard des Lauriers dotyczącą ważności nowego mszału. Czyni to w oparciu o cytat właśnie z Krótkiej analizy krytycznej, z przypisu 15: „Słowa konsekracji, takie, jakie występują w nowym Ordo, mogą być ważne na mocy intencji kapłana. Ale mogą też nie być ważne, ponieważ nie są już ważne na mocy samych słów (ex vi verborum); a dokładniej: nie są już ważne na mocy ich właściwego znaczenia, wedle modus significandi, który posiadają w kanonie rzymskim mszału św. Piusa V. Czy kapłani, którzy w najbliższej przyszłości nie otrzymają tradycyjnej formacji i którzy chcąc ‘czynić to, co Kościół czyni’ zdadzą się na nowe Ordo będą ważnie konsekrowali? Są podstawy by wątpić”. Na podstawie tego tekstu „Le sel de la terre” wnioskuje, że abp Lefebvre zachował doktrynę Krótkiej analizy krytycznej, podczas gdy „o. Guérard, który zgodził się z, a nawet pewnie osobiście sporządził ten przypis, od 1979 r. stwierdzał, że nowa msza jest sama z siebie nieważna, niezależnie od intencji celebransa. W ten sposób szedł o wiele dalej, niż inni tenorzy oporu, którzy określali tę mszę jako: złą, wieloznaczną, niejednoznaczną, rewolucyjną, sprzyjającą herezji, etc. W praktyce te powody w zupełności wystarczają, by nałożyć obowiązek nieuczestniczenia w niej aktywnie” (przyp. 33, s. 210). Odpowiadamy na uwagi naszych współbraci…

Po pierwsze, przypis K.A.K.wydaje się nam być sprzeczny. Faktycznie stwierdza się w nim, że w NOMie słowa konsekracji nie mają już same w sobie tego samego znaczenia. Otóż, rubryki mszału rzymskiego są bardzo jasne w tym temacie: „jeśli ktoś usunąłby lub zmienił cokolwiek w formie konsekracji Ciała i Krwi i z tą zmianą słów słowa nie oznaczałyby już tego samego, nie czyniłby Sakramentu [Msza byłaby nieważna]. Gdyby jednak dodał coś, co nie zmieniałoby znaczenia, czyniłby rzeczywiście [Sakrament], lecz bardzo ciężko by zgrzeszył” (De defectibus in celebratione missarum occurrentibus, cap. V: De defectibus formae). Dla ważności potrzeba trzech elementów: materii, formy i szafarza z intencją czynienia tego, co czyni Kościół. K.A.K., porównana z przytoczoną wyżej rubryką, stwierdza nieważność Mszy z powodu wady formy. Nie wiadomo jak obecność intencji w (dobrym) kapłanie miałaby naprawiać tę wadę.

O. Guérard opiera jednakże swą argumentację dotyczącą (przynajmniej prawdopodobnej) nieważności NOMu właśnie na intencji celebransa jawiącej się w rycie, który przyjmuje (zgodnie z nauczaniem Leona XIII w Apostolicae curae), a czyni to wbrew doktrynie dotyczącej tego tematu wyłożonej w K.A.K., w przypisie 15. Nie wydaje się nam prawdopodobne, by sam sobie zadał kłam (nawet jeśli wszystkim wolno, a nawet konieczne jest zmienić opinię, jeśli się wcześniej pomyliło). Choć jego rola w zredagowaniu K.A.K. była wielka, nie był on jedynym teologiem, który w tym uczestniczył: pracowali nad nią na przykład ks. prał. Renato Pozzi, soborowy peritus i członek Św. Kongregacji Studiów, ks. prał. Guerrino Milani, z tej samej Kongregacji, a zwłaszcza aktywny był, według świadectwa samego o. Guérard (zawartego w dwujęzycznym wydaniu K.A.K. z 1983 r. wydanym w Villegenon, Francja, przez Wydawnictwo św. Joanny z Arc z wprowadzeniem właśnie o. Guérard), „pewien bardzo wybitny liturgista, odważny autor krytycznych artykułów, które publikował w tym okresie w rzymskich pismach” i którego możemy, jak się nam wydaje, bez cienia wątpliwości utożsamiać z ks. prał. Dominikiem Celadą. Wreszcie, włoski tekst „na podstawie notek spisanych po francusku” przez o. Guérard, „został uzupełniony i skrupulatnie dopracowany […], zwłaszcza w tym wszystkim, co dotyczy liturgii” (s. 6) przez Wiktorię Krystynę Guerrini, znaną w dziedzinie literackiej pod pseudonimem Krystyny Campo [osobę, która zrobiła wiele dla Mszy, w środowisku Stowarzyszenia Una Voce, uzyskując między innymi, wraz z Emilią Pediconi, aprobatę kard. Ottavianiego, ale która nie jest niestety wolna od niepokojących znajomości – i to mało powiedziane – z ezoterykiem Elemirem Zollą]. Teoria intencji wyrażona w przypisie 15 K.A.K.może więc być autorstwa prał. Pozziego, prał. Milaniego, Landucciego (?), etc., a nawet Krystyny Campo.

Co do o. Guérard, jego myśl dotycząca intencji wyrażona jest w tomie niewydanym, lecz nie nieznanym, o około 400 stronach. Tekst, zatytułowany Refleksje dotyczące nowego Ordo Missae (Réflexions sur le nouvel Ordo Missae) poprzedzony jest listem… abpa Lefebvre’a, który tu przytaczamy: „zasięg i głębia zmiany wprowadzonej w Rycie Rzymskim Najświętszej Ofiary Mszy oraz jej podobieństwo ze zmianami dokonanymi przez Lutra zmuszają katolików wiernych swej wierze do zadania sobie pytania o ważność tego nowego rytu. Któż lepiej niż wielebny Ojciec Guérard des Lauriers może wnieść uczony wkład w rozwiązanie tego problemu? Który pozostaje jednak jeszcze w stanie badań. Na tych stronach, zredagowanych w sposób naukowy, jawi się powaga tych zmian, które dotyczą Kościoła, jego kapłanów i jego wiernych w tym, co mają najdroższego: promieniowanie odkupieńczych łask z Eucharystycznego Serca Jezusowego. Oby dzięki nim liczni kapłani zdecydowali się powrócić do rytu, którego modlitwy sięgają czasów apostolskich i który został kanonizowany przez Sobór Trydencki i św. Piusa V. Marceli Lefebvre, Ecône, 2 lutego 1977 r.” Na podstawie tego świadectwa wywnioskować można, że o. Guérard, na długo przed 1979 r., dokładnie sformułował swe stanowisko co do nieważności NOMu i że – gdy Paweł VI jeszcze żył i nie doszło jeszcze do audiencji u Jana Pawła II – abp Lefebvre utrzymywał, że o. Guérard był najwłaściwszą osobą do rozwiązania problemu ważności nowego mszału. Co do faktu uczestnictwa w nowej „mszy”, o. Guérard i o. Vinson przyjęli stanowisko (przeciwne) już w 1970 r.; abp Lefebvre – sprzeciwiając się ówczesnemu rektorowi Ecône, Bernardowi Tissier de Mallerais, który przyjmował stanowisko ks. Cantoniego[6] – przyjął stanowisko przeciwne uczestnictwu w nowej mszy dopiero w lato 1981 r. (po tym, jak sam jeszcze brał czynny udział w nowej mszy 30 czerwca 1980 r.). I w tym, jak to nam wówczas wyjaśniono w Ecône i co było oczywiste, abp Lefebvre z pewnością zmienił zdanie (na szczęście na lepsze).

Tłumaczył z języka francuskiego E. Ostrzyhomski. Źródło: pismo „Sodalitium”, nr 49 z listopada 1999 roku (wersja francuskojęzyczna), ss. 72-74. Artykuł pojawił się również na stronie Instytutu Matki Dobrej Rady. Przypisy tłumacza:

[1] Mouvement de la Jeunesse Catholique de France – Ruch Katolickiej Młodzieży Francuskiej, założony 8 VI 1970 r., złożony wyłącznie z członków świeckich, lecz związany z FSSPX (strona oficjalna).

[2] Tłumaczenie całego listu tutaj.

[3] Brak starszych numerów pisma „Sodalitium” na stronie Instytutu Matki Dobrej Rady.

[4] Tłumaczenie całego listu tutaj.

[5] Tłumaczenie całego listu tutaj. O. Guérard des Lauriers nigdy nie doczekał się odpowiedzi. Odpowiedział sam jeszcze dwa razy: 29 VI 1979 i 19 XII 1979.

[6] Ks. Cantoni należał do liberalnego skrzydła wykładowców w szwajcarskim seminarium FSSPX. Poglądy i cała sprawa ks. Cantoniego zostały wspomniane na naszej stronie kilka razy, a najszerzej jest o tym w przypisie nr 7 tego artykułu. W lato 1981 r. ks. Cantoni odszedł z FSSPX, aby potem na Uniwersytecie Laterańskim bronić… prawowierności nowej „mszy” (otrzymał dyplom w październiku 1984 r.). Promotorem był nie kto inny, ale ks. B. Gherardini (zmarły w 2017 r.), w ostatnich latach autorytet środowiska indultowo-lefebrystycznego, w tym niektórych byłych sedewakantystów (!).

Tu można zostawić komentarz.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s