Do morderców liturgii (artykuł z „Vigilia Romana” z 1971 r.)

Czołowi mordercy liturgii

Grudzień rozpoczęliśmy artykułem z „Vigilia Romana” i artykułem z tego pionierskiego pisma kończymy. Wielka szkoda, że to pismo jak i organizacja, której było organem (Civiltà Cristiana), nie przetrwały próby czasu, a niektórzy ich założyciele i redaktorzy nie wytrwali w boju. Stało się tak w dużej mierze dlatego, że nie pojęli, iż rewolucja ta nie była wyłącznie dziełem spisku jakichś modernistów, ale była zaprowadzona odgórnie. Historia ta pokazuje jak ważne jest zrozumienie przyczyn.

Przykłady z tej prasy pokazują również z jaką vis polemica pisano w obronie Mszy i wiary („idioci”, „mordercy”, etc.). Niech się nikt więc nie gorszy, gdy „Myśl Katolicka” nie przebiera w słowach w obronie już nawet nie wiary, tylko zwykłej ludzkiej uczciwości. Czytaj dalej

Mauriac i idioci (artykuł z „Il Tempo di Roma” z 1969 r.)

Dotkliwie odczuwa się dziś brak ludzi z charakterem, integralnie i odważnie wyznających swoją wiarę, z właściwym nastawieniem podchodzących do wszelkich zamachów na wiarę, prawdę, sprawiedliwość. Ludzie przyzwyczajają się do herezji, a nawet niegodziwości, patrzą na nią i nie reagują, jakby byli chorzy. Ta nowoczesna choroba to ugodowość, połowiczność, miękkość, mierność i jest ona nader powszechna. A najgorzej gdy brakowi charakteru towarzyszą kulawe podstawy doktrynalne.

Dawniejsi ultramontanie i nieustępliwi narzekali na brak charakterów, a w ogóle na brak ludzi. Z czasem sytuacja tylko uległa pogorszeniu. Naturalnie. Jakże miałoby być inaczej? Sto lat temu „Myśl Katolicka” miała współpracowników różnych, ale walecznych polemistów tylko kilku. W innych krajach też było ich niewielu. A skąd się dziś mają oni brać, skoro wszyscy przychodzą na świat i są wychowywani w tej atmosferze choroby religijnej i moralnej (i wcale nie chodzi tu tylko o czystość)? Czytaj dalej

Liturgia Bożego Narodzenia

Tradycjonaliści są znani z tego, że co najmniej wolą liturgię tradycyjną od liturgii sprofanowanej przez Montiniego, lecz ci, którzy zwyczajowo czy nawet wyłącznie uczęszczają na Msze tradycyjne niestety często mało interesują się publiczną modlitwą Kościoła. Po prostu chodzą i tyle. Przybliżenie jej wiernym jeszcze przed Soborem Watykańskim II było jednym z celów dzieła pt. Rok Boży w liturgji i tradycji Kościoła świętego (pod red. ks. Franciszka Marlewskiego). Jest to dlatego znakomite dzieło nie tylko dla poszerzenia wiedzy o liturgii Kościoła, ale także, a nawet przede wszystkim, dla modlitwy i rozważania, razem z Kościołem, tajemnic, które Mistyczne Ciało Chrystusa obchodzi w roku kościelnym.

Oto wyjątek z tego dzieła omawiający liturgię Bożego Narodzenia. Często będziemy wracać do tej księgi na łamach „Myśli Katolickiej” i polecać ją naszym Czytelnikom, zwłaszcza w okresach większych świąt kościelnych. Czytaj dalej

Kazanie ks. Zygmunta Goliana na Boże Narodzenie

Poniższe kazanie ks. Goliana to głęboka analiza natury człowieka w zetknięciu z boską naturą Zbawiciela. W pierwszym stopniu jest mowa o człowieku i jego stanie duchowym, w którym oczekuje z wielką bojaźnią przyjścia Chrystusa mającego przyjąć naturę ludzką, zatrutą i spodloną grzechem, aby ją z tej niewoli wyzwolić.

Drugi stopień pięknym językiem przedstawia jak ten proces przebiegał bez uszczerbku najwyższej godności Syna Bożego, który rzeczy zwyczajne – przez nadzwyczajne podnosił a nadzwyczajne – zwyczajnymi łagodził. Tutaj Autor używa obrazów z życia Pana Jezusa zaczerpniętych z Pisma Świętego. Czytaj dalej

Życzenia Bożonarodzeniowe

Robert Campin, Boże Narodzenie (ok. 1425, Musée des Beaux-Arts w Dijon, Francja)

Genuit puerpera Regem, cui nomen aeternum. (początek II antyfony Laudesów)

Wszystkim Czytelnikom „Myśli Katolickiej” i Sympatykom Stowarzyszenia im. Ks. Goliana życzymy, by do odpowiednio przygotowanych mieszkań duszy wstąpił Król chwały i panował w nich codziennie, w każdej chwili życia, tak, by całe życie odbijało to, co przez wiarę lśni w duszach.

Jednocześnie dziękujemy Wszystkim za nadesłane życzenia, wyrazy wdzięczności, wsparcia i zachęty do dalszej integralnie katolickiej działalności.

Redakcja „Myśli Katolickiej”

Gerard czy Guérard? (recenzja książki o opacie Gerardzie Calvet z Le Barroux)

„Myśl Katolicka” nie poleca fejsbuka i spędzania zbyt wiele czasu w Internecie, ale gorąco zachęca do czytania książek. Wydaje się, że to coś przekraczającego możliwości przeciętnego niezdyscyplinowanego nowoczesnego człowieka. Dlatego będziemy polecać różne książki oraz publikować ich recenzje. Nasze recenzje pojawiać się zaczną w przyszłym roku, a tymczasem przedstawiamy tłumaczenie recenzji niedawno opublikowanej książki związanej z bardzo interesującym nas tematem historii oporu wobec soborowego neomodernizmu. Dotyczy ona konkretnie ojca Gerarda Calvet, autorytetu wśród indultowców-motupropriowców, jednego z tych, którym się całkiem obróciło w głowie, ponieważ brakowało mu mocnych podstaw.
Czytaj dalej