Kardynał Pie o katolickim wychowaniu młodzieży

Niestety postać kardynała Pie nie jest dobrze znana w Polsce, a była to postać naprawdę wyjątkowa. Ludwik Edward Franciszek Dezyderiusz (Louis-Édouard-François-Désiré) Pie urodził się w 1815 roku w diecezji Chartres. Nigdy nie wstydził się tego, że był synem szewca. W 1833 roku w święto św. Tomasza przyjął tonsurę, a 25 maja 1839 roku został wyświęcony na kapłana. Będąc już seminarzystą przyjął pozycję ultramontanów, przeciwko dalej panoszącym się we Francji tendencjom gallikańskim. 28 września 1849 roku z woli Papieża Piusa IX został mianowany biskupem Poitiers, jednej z największych diecezji we Francji. Konsekracja odbyła się 25 listopada w święto św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Wtedy to biskup Pie wygłosił swój pierwszy list pasterski, w którym powiedział m.in. „Jeśli więc zapytacie nas kim jesteśmy, do jakiej partii należymy, odpowiemy wam bez wahania: jesteśmy, będziemy pośród was człowiekiem Bożym (I Tm. VI, 11); należymy, będziemy zawsze należeć do partii Boga; użyjemy wszystkich naszych sił, poświęcimy całe nasze życie dla sprawy boskiej. I jeśli mielibyśmy przynieść z nami hasło, byłoby ono takie: Instaurare omnia in Christo – Odnowić wszystko w Chrystusie (Ef. I, 10)”.

Jego biskupią dewizą były słowa Tuus sum ego, odnoszące się do Matki Bożej, którą niezmiernie miłował.  Kardynałem został 12 maja 1879 roku. To dzięki biskupowi Pie św. Hilary, pierwszy biskup Poitiers i pogromca arianizmu, został ogłoszony doktorem Kościoła w 1851 roku.  „Jak drugi Hilary, alter Hilarius, pomścił integralność Wiary przeciwko współczesnym Arianom poprzez swą zwycięską elokwencję”, pisał o nim sam św. Pius X. Jak i jego święty poprzednik na stolicy biskupiej, tak i on miał w poszanowaniu „czyste dziewictwo doktryny”. Wojował szczególnie z herezjami podważającymi społeczne królowanie Chrystusa: „Czasy obecne to Jezus Chrystus wypędzony ze społeczeństwa, to absolutna sekularyzacja praw, edukacji, systemu administracyjnego, relacji międzynarodowych i całej ekonomii społecznej” (Społeczne królowanie Naszego Pana Jezusa Chrystusa wg. kardynała Pie Teotyma od św. Justyna, doskonałe książkowe streszczenie doktryny kard. Pie). Sam Pius IX chwalił go za to, że „mówił zawsze to, co trzeba, wtedy, kiedy trzeba i tak, jak trzeba”, a św. Pius X przeczytał wszystkie jego dzieła, na których nauczył się francuskiego, uważał go za „swego mistrza” i cały jego pontyfikat przesiąknięty był tym samym duchem prawdziwie katolickim.

Dzisiaj przedstawiamy naszym Czytelnikom słowo kardynała Pie dotyczące edukacji, która powinna być przepojona prawdziwą religijnością, a nie naturalizmem. Teksty tej wybitnej osobistości pojawią się jeszcze na łamach naszej strony.

Giuseppe di Varsavia

Kościół i wychowanie młodzieży

Przemówienie na otwarcie liceum Jezuitów w Poitiers

26 października 1854 r.

Bez wątpienia, moi umiłowani Bracia, jesteśmy i będziemy zawsze gotowi wspierać starania szkolnictwa świeckiego mające na celu ukonstytuowanie się, w praktyce jak i w teorii, na bazie chrześcijaństwa. Lecz nie możemy tego ukrywać: jeśli wszystkie ludy na ziemi zawsze widziały w kapłaństwie wyjątkowe przysposobienie do wielkiego dzieła edukacji młodzieży, to szczególnie w chrześcijańskich społecznościach posługa ta przynależy z prawa kapłanom. Odkąd Jezus Chrystus powiedział swym apostołom: Euntes ergo docete, „Idźcie i nauczajcie” (Mt. XXVIII, 19), tylko jakiś sofizmat może postawić mur oddzielający nauczanie prawd chrześcijańskich od nauczania języków, literatury, filozofii i historii, zważywszy, że natura nie postawiła muru oddzielającego ducha od serca, człowieka naukowca od człowieka religijnego. Religia, która nie zapuściła swych korzeni w każdej części ludzkiej inteligencji i która odrywa się i izoluje od wszystkich innych elementów edukacji jest smaganym przez wszystkie wiatry drzewem, które przewraca pierwsza wichura. Są więc inteligentnymi w naszych oczach tylko ci ojcowie rodzin, którzy chcąc uczynić ze swych synów prawdziwych chrześcijan, szczególnie w czasach i w kraju, którego wszystkie instytucje noszą piętno racjonalizmu, pragną przede wszystkim oddać ich w ręce kapłanów, to znaczy wychowawców, którzy przedstawiają, z prawa i rzeczywiście, pewną gwarancję ortodoksji. Niestety! Jeśli zdarza się zbyt często, że młody człowiek, nawet gdy był wychowywany przez ludzi przekonań i wiary, pociągnięty przesądami swojej epoki i namiętnościami serca schodzi z drogi prawdy i cnoty – czegoż nie należy się obawiać, gdy jego pierwsze lata nie minęły w obecności tak drogocennych kontaktów! Doświadczenie dało nam już trudne nauczki – ma ono w zanadrzu jeszcze bardziej gorzkie, które doprowadzą do tego, że wszystkie umysły nabiorą przekonań. Nadejdzie dzień, kiedy społeczeństwo, rodzina, gospodarstwo odepchną bardziej energicznie, niż my sami, pewne aksjomaty wyłącznej i systematycznej sekularyzacji, które będą dla nich bardziej zgubne, niż dla Kościoła. A jeśli jest prawdą, że kapłaństwo musi obecnie być surowo spychane [wyłącznie] do miejsca świętego, uzna się przynajmniej, że dusza dziecka, młodego człowieka jest najdostojniejszym miejscem świętym i że nie tylko do kapłana, nie tylko nawet do zakonnika należy podtrzymanie świętego ognia w tych żywych świątyniach, gdzie tak wiele przestępczych rąk wrzuciło rozpalające pożar pochodnie.

Tłumaczył z języka francuskiego Giuseppe di Varsavia. Źródło: Kardynał Pie, Wybrane teksty Kardynała Pie (Pages choisies du Cardinal Pie), tom I, Libraire H. Oudin (Paryż/Poitiers 1916), ss. 345-346 (książka dostępna w formacie PDF tutaj).

Tu można zostawić komentarz.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s