Bp Sanborn o zmianie dokonanej przez Bergoglio w sprawie kary śmierci

Niedawno temu moderniści okupujący Watykan znowu podjęli próbę zmiany jakiegoś punktu doktryny katolickiej na podstawie zasad soborowych. W tym przypadku chodziło o dotyczące kary śmierci nauczanie Kościoła oparte na Objawieniu Bożym i sprzeczny z nim pogląd modernistów oparty na fałszywie pojmowanej godności człowieka, sprzeciwiającej się m.in. tak podstawowej cnocie, jak sprawiedliwość.

Na łamach naszej strony przedstawialiśmy już historyczne świadectwo z pierwotnej „Myśli Katolickiej”, bowiem pomysły zniesienia kary śmierci nie są nowe. Pojawiło się też tłumaczenie kazania ks. Franciszka Ricossy. Tym razem oddajemy głos JE biskupowi Donaldowi Sanbornowi.

Redakcja „Myśli Katolickiej”

Zmienianie katechizmu

Katechizm Jana Pawła II

Kolejną decyzją Bergoglio, która wywołała niepokój wśród konserwatystów z Novus Ordo było niedawne wydanie dokumentu stwierdzającego, że katechizm Jana Pawła II z roku 1992 nie miał racji w kwestii kary śmierci. Oto oficjalny tekst [tego dokumentu]:

Wymierzanie kary śmierci, dokonywane przez prawowitą władzę, po sprawiedliwym procesie, przez długi czas było uważane za adekwatną do ciężaru odpowiedź na niektóre przestępstwa i dopuszczalny, choć krańcowy, środek ochrony dobra wspólnego.

Dziś coraz bardziej umacnia się świadomość, że osoba nie traci swej godności nawet po popełnieniu najcięższych przestępstw. Co więcej, rozpowszechniło się nowe rozumienie sensu sankcji karnych stosowanych przez państwo.

Ponadto, zostały wprowadzone skuteczniejsze systemy ograniczania wolności, które gwarantują należytą obronę obywateli, a jednocześnie w sposób definitywny nie odbierają skazańcowi możliwości odkupienia win.

Dlatego też Kościół w świetle Ewangelii naucza, że kara śmierci jest niedopuszczalna, ponieważ jest zamachem na nienaruszalność i godność osoby, i z determinacją angażuje się na rzecz jej zniesienia na całym świecie. [tłumaczenie cytatu z: vaticannews.va]

Nauczanie Kościoła katolickiego dotyczące kary śmierci. Nauczanie Kościoła, w tej sprawie należące do zwyczajnego i powszechnego magisterium, jest jasne i pewne. Papież Innocenty III (1198 – 1216) zobowiązał grupę nawracających się heretyków, znanych jako Waldensi, do następującego wyznania wiary: „W sprawie władzy państwowej stwierdzamy, że bez popełnienia grzechu ciężkiego może ona wydawać wyroki śmierci celem wymierzania kary, byle działo się to na drodze sądowej, a nie z pobudek nienawiści, z rozwagą, nie zaś lekkomyślnie”. [tłumaczenie cytatu z: ultramontes.pl]

Papież Pius XII

Papież Pius XII bronił kary śmierci w swej alokucji na Kongresie Histopatologii w 1952 roku: „Władza publiczna ma prawo pozbawienia skazanego dobra życia jako odkupienie za jego zbrodnie ponieważ on sam, przez swoje przestępstwo, już pozbawił się prawa do życia”.

Pismo Święte wyraźnie dopuszcza karę śmierci. Czytamy w liście do Rzymian (XIII, 4): „jest bowiem [książę] dla ciebie sługą bożym ku dobremu. Jeśli zaś uczynisz co złego, bój się, bo nie bez przyczyny miecz nosi. Jest bowiem sługą bożym, mścicielem zagniewanym na tego, co źle czyni”.

W powyższym fragmencie zawarte jest istotne uzasadnienie kary śmierci. Cały rozdział trzynasty porusza temat głowy państwa jako przedstawiciela Boga i jako posiadacza władzy od Boga. W cytowanym fragmencie św. Paweł uznaje prawo władzy publicznej do wymierzenia kary śmierci złoczyńcom bo mówi, że „nie bez przyczyny miecz nosi” a jako sługa Boży jest „mścicielem zagniewanym na tego, co źle czyni”. Cóż może być bardziej jednoznacznego? W pierwszym wersie tego rozdziału św. Paweł wyraźnie oznajmia, że wszelka władza pochodzi o Boga a ci którzy ją posiadają są sługami Boga: „Wszelka dusza niech będzie poddana wyższym zwierzchnościom; nie ma bowiem zwierzchności, jak tylko od Boga; te zaś, co są, od Boga są postanowione”.

Doktryna mówiąca, że Państwo otrzymuje swą władzę od Boga oraz że głowy państw są sługami Boga jest kluczowa dla zrozumienia prawa rządu do wymierzenia kary śmierci. Czyni tak na podstawie Boskiego autorytetu, dokładnie tak, jak może zezwolić, na tej samej podstawie, by jego obywatele poszli na wojnę i zadawali śmierć wrogom. Z tego samego powodu policjant ma prawo zastrzelenia kogoś kto stanowi śmiertelne zagrożenie dla niego lub innych obywateli.

Nowoczesne myślenie polityczne usuwa Boga z władzy państwowej. Podąża za nauczaniem rozpustnika, szarlatana i szaleńca Jana Jakuba Rousseau, który powiedział, że państwo jest efektem umowy społecznej, w której większość ludzi, jako grupa, zawiązuje umowę z rządem, by ten zapewniał dobry porządek społeczny. W tym systemie państwo otrzymuje całą władzę od większości obywateli a nie od Boga. Obywatele zachowują polityczną władzę i jedynie przekazują ją wybranym ministrom. W tym przypadku wybrani do rządzenia muszą podążać za ideami i życzeniami tej większości. Taki system wyraźnie zaprzecza nauczaniu św. Pawła dotyczącemu państwa i rządu oraz argumentuje, że kara śmierci nie może być wymierzana, bo nie istnieje autorytet Boski, który by mógł ją nałożyć, lecz władza tłumu równych sobie.

Pomimo tych fałszywych poglądów polityki i społeczeństwa nikt w historii nie był tak hojny w stosowaniu kary śmierci jak te nowoczesne rządy działające w myśl zasad  Rousseau. Przypomnijmy ilość ofiar socjalizmu: od 20 do 60 milionów za Stalina, 30 do 40 milionów za Mao Tse Tunga. Pomyślmy o lewicowym rządzie rewolucyjnej Francji często stosującym gilotynę dla swych politycznych wrogów albo o 60 milionach abortowanych dzieci w samych Stanach Zjednoczonych, gdzie prawo do życia jest wpisane do Konstytucji kraju. (Prawo do życia dzieci nienarodzonych zostało zastąpione w 1973 r. przez sfabrykowane „prawo” wymyślone przez Sąd Najwyższy, mianowicie „prawo do prywatności” o którym Konstytucja całkowicie milczy).

Również w Starym Testamencie widzimy uzasadnienie kary śmierci. W Księdze Wyjścia (XXII, 18-20) czytamy: „Czarownikom żyć nie dopuścisz. Kto by się łączył z bydlęciem, śmiercią niechaj umrze. Kto ofiaruje bogom oprócz samemu Panu, zabity będzie”. W Księdze Kapłańskiej (XXIV, 13-17): „I rzekł Pan do Mojżesza mówiąc: ‘Wywiedź bluźniercę za obóz, a niech włożą wszyscy, którzy słyszeli, ręce swe na głowę jego i niech go ukamienuje wszystek lud. A do synów Izraelowych mówić będziesz: Człowiek, który by złorzeczył Bogu swemu, poniesie grzech swój. A kto by bluźnił imieniu Pańskiemu, śmiercią niech umrze; kamieniami ubije go wszystek lud, czy on tubylcem, czy przychodniem będzie. Kto by bluźnił imieniu Pańskiemu, śmiercią niech umrze. Kto by uderzył i zabił człowieka, śmiercią niech umrze”.

To są nakazy od Boga, który w swej nieskończonej dobroci nie mógłby nakazywać czegoś co jest niemoralne.

Św. Tomasz z Akwinu

Wszyscy teologowie katoliccy potwierdzają prawowitość kary śmierci. Posłuchajmy św. Tomasza z Akwinu:

Zabicie złoczyńcy jest dozwolone o tyle, o ile ma na celu bezpieczeństwo całej społeczności, i dlatego jest zastrzeżone wyłącznie temu, komu powierzono jej ochronę i zachowanie, podobnie jak odcięcie jakiegoś zakażonego członka ciała jest zastrzeżone lekarzowi, któremu powierzono troskę o ocalenie całego ciała. Otóż troskę o dobro ogółu powierzono tym, którzy sprawują władzę państwową. A więc tylko im wolno zabijać złoczyńców, osobom zaś prywatnym tego czynić nie wolno. (za: karmelicibosi.pl)

Takie uzasadnienie kary śmierci jest podawane przez wszystkich teologów. Jak już mówiłem, podstawowa zasada jest taka, że państwo działa jako sługa Boży w rządzeniu społecznością i jako takie ma prawo do pozbawienia kogoś życia, jak stwierdza Papież Pius XII, jeśli ten z powodu swych zbrodni sam pozbawił się już prawa do życia. Podobnie walczący na wojnie traci prawo do życia, o tyle o ile jest żołnierzem, więc dozwolone jest jego zabicie.

Nauczanie dotyczące prawowitości kary śmierci jest czymś teologicznie pewnym – co w świętej teologii jest to technicznym określeniem doktryny wyprowadzonej bezpośrednio z zasad, które dotyczą wiary.

Więc pewne jest, że Bergoglio całkowicie nie ma racji w sprawie kary śmierci oraz twierdząc, że kara taka jest „niedopuszczalna” logicznie musi zaprzeczać artykuły wiary.

Analiza oświadczenia Bergoglio. Na początku przyznaje on, że prawowitość kary śmierci jest tradycyjną doktryną (rzeczywiście, znalazła się ona nawet w katechizmie Novus Ordo z 1992 r.). Następnie przyjmuje zasadę, że obecnie „wiemy więcej”, co jest typowo modernistyczne. Moderniści wierzą w ewolucję dogmatu, co zostało potępione przez św. Piusa X jako herezja. Dogmaty, głoszą moderniści, są prawdziwe w swoim czasie. Jest to nasz sposób postrzegania rzeczy w danym czasie. Jednak w miarę upływu czasu dowiadujemy się więcej i nasza świadomość się zmienia, więc również dogmaty muszą ewoluować i dostosować się do naszego postępu myślowego.

Zasadą, na której opiera on to odwrócenie moralnego nauczania Kościoła jest „godność człowieka”. Twierdzi, że „coraz bardziej umacnia się świadomość, że osoba nie traci swej godności nawet po popełnieniu najcięższych przestępstw”.

Godność człowieka opiera się na dwóch rzeczach: (1) czymś przyrodzonym i (2) czymś nadprzyrodzonym. Przyrodzona godność człowieka jest oparta na fakcie, że człowiek, w odróżnieniu od pozostałych stworzeń ziemskich, jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Prawdą jest, że to przyrodzone podobieństwo do Boga nie jest nigdy utracone. Jednak to samo można również powiedzieć o diable. Inną i ważniejszą godnością człowieka jest nadprzyrodzone życie łaski w duszy człowieka. Ta godność traci się przez grzech ciężki.

W przeszłości Papieże wypowiadali się na temat godności człowieka od czasu do czasu, mimochodem, w sposób który wyżej opisałem. W dokumentach sprzed Soboru Watykańskiego II wspomina się o tym dziewięć razy. W dokumentach soborowych i posoborowych wspomina się o tym około sto razy.

Sobór Watykański II zrobił z godności człowieka cel sam w sobie czyli moralną zasadę, do której wszystko musi się dostosować, nawet sam Bóg. Sobór ten naucza, że prawo do wyznawania, praktykowania i szerzenia fałszywej religii odnosi się do godności człowieka, która jest oparta na objawieniu. Oznacza to, że Bóg musi udzielić, ze względu na szacunek dla godności człowieka, prawa do publicznego bluźnierstwa przeciwko sobie, Błogosławionej Dziewicy Maryi i świętym poprzez trwanie w herezji i jej propagowanie.

Zauważmy więc, że Bergoglio nie mówi, iż kara śmierci jest przeciwna prawu Bożemu lecz że jest przeciwna godności człowieka. Mówi: „Dlatego też Kościół w świetle Ewangelii naucza, że kara śmierci jest niedopuszczalna, ponieważ jest zamachem na nienaruszalność i godność osoby, i z determinacją angażuje się na rzecz jej zniesienia na całym świecie”.

Nie odsyła do żadnego źródła w Ewangelii a to dlatego, że takiego nie ma. Faktycznie, Pan Jezus podtrzymuje prawo Starego Testamentu wymagające kary śmierci za cudzołóstwo, gdy mówi do kobiety przyłapanej na cudzołóstwie „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy na nią rzuci kamieniem”. Gdyby chciał znieść karę śmierci jak to zrobił z innymi częściami Starego Testamentu, to by o tym wyraźnie powiedział.

Co więcej, godność człowieka, czy w pojęciu przyrodzonym czy nadprzyrodzonym nie ma nic wspólnego ze zbrodnią i karą. Kara czy przez śmierć czy więzienie, ma związek z wymierzaniem sprawiedliwości i porządkiem społecznym. W ten sposób można by argumentować, że uwięzienie człowieka jest przeciwne jego godności. Odwiedzałem więzienia wiele razy i mogę powiedzieć, że trudno o coś bardziej poniżającego człowieka niż widok tych ludzi zamkniętych w klatkach jak zwierzęta. Jednakże są oni ciągle stworzeniami Boga stworzonymi na Jego podobieństwo i jest całkiem niewykluczone, że jeśli żałowali za swe zbrodnie, są w stanie łaski. Tak więc pomimo swego uwięzienia mogą zachować swą godność człowieka zarówno przyrodzoną jaki i nadprzyrodzoną. To samo można powiedzieć o karze śmierci. Nie ma nic niegodnego w płaceniu ceny za zbrodnię, którą się popełniło. Tego wymaga sprawiedliwość. Jest aktem cnoty, gdy jest należycie przyjęta i jest niczym innym, jak tym samym aktem cnoty, który wymaga od nas płacenia rachunków. Nie ma nic niegodnego w człowieku, który będąc winny kary śmierci, przyznaje się do przestępstwa i dobrowolnie przyjmuje należną karę.

Zmienianie doktryny. Bergoglio mówi, że kara śmierci jest „niedopuszczalna”. Oznacza to, że żaden wyjątek nie jest możliwy. W teologii moralnej takie stwierdzenie jest równoważne ze stwierdzeniem, że taki czyn jest wewnętrznie (intrinsically), czyli z samej swojej natury, zły. Jest to czyn, który nigdy nie może być popełniony w jakichkolwiek okolicznościach.

Stwierdzenie Bergoglio oznacza więc, że Kościół aż do tej pory mylił się w swym nauczaniu, że coś co jest uznawane za teologicznie pewne jest teraz z pewnością fałszywe. Oznacza to, że Kościół podawał fałszywe nauczanie w sprawie moralności. Dopuszczał do czegoś co było „niedopuszczalne” czyli złe ze swej natury.

Jeżeli wprowadza się zmianę w jednym punkcie katolickiej doktryny powstaje pytanie: „Co jeszcze jest złe w katechizmie?” Wprowadza to wątpliwość odnośnie całego nauczania Kościoła. Dogmaty i moralna doktryna stają się czymś zmiennym wraz z upływem czasu.

Sobór Watykański II. Zasadniczą przyczyną tej zmiany w doktrynie jest jak zwykle Sobór Watykański II. Sobór bowiem zmieniał wiele doktryn, lecz szczególnie tę dotyczącą wolności religijnej a potępioną przez Papieża Piusa IX jako przeciwną Pismu Świetemu, to jest Objawieniu Bożemu. Sobór nauczał dokładnie tego, co Pius IX potępił w sposób wiążący.

Fundamentalną zasadą Soboru Watykańskiego II jest relatywizacja prawdy. Przyjąwszy ekumenizm i wolność religijną naucza tej idei, która jest absolutnie śmiertelna dla Kościoła katolickiego.

Jak zawsze twierdziłem, jedynym sposobem wyjścia z tego doktrynalnego bałaganu jest porzucenie Soboru Watykańskiego II. To on jest najgłębszą przyczyną problemu.

Tłumaczył z języka angielskiego Canicus. Źródło: In Veritate. Blog bpa Sanborna.

2 thoughts on “Bp Sanborn o zmianie dokonanej przez Bergoglio w sprawie kary śmierci

  1. Można by tu dodać że karę śmierci akceptował Jezus także na krzyżu, gdy zbawił łotra który stwierdził, że odbywa słuszną karę, a św. Paweł zalecał jeszcze karę śmierci za grzech sodomski i przyzwalanie na niego ( w liście do Rzymian, rozdział I).

    • Słuszna uwaga. Lecz ani tekst bpa Sanborna ani kazanie ks. Ricossy nie są wyczerpującymi traktatami w tej materii. Jeden to krótki artykuł na blogu, drugie to kazanie. W Objawieniu i magisterium możnaby z pewnością znaleźć więcej źródeł katolickiej doktryny w tym temacie.

Tu można zostawić komentarz.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s