Błogosławieństwo papieskie św. Piusa X dla tygodnika „Myśl Katolicka”

Redagowana w Częstochowie w latach 1908-1914 r. „Myśl Katolicka” była przedmiotem krytyki, ale i uznania. Jednakże, jak stwierdził ks. Konstanty Majewski, członek Sodalitium Pianum i współpracownik pisma, nie tylko wrogowie Kościoła je bojkotują i nań napadają, ale również katolicy „za to, że wywiesiło sztandar ściśle katolicki i jawnie przy nim stoi”[1]. Trudno się dziwić, że bardzo ten sztandar raził modernistów i liberałów oraz różnego rodzaju pół i ćwierć-katolików, zaobserwować ten smutny fakt można i dziś. Lecz krytykowali ją też np. niektórzy duchowni za to, że redagowana jest przez świeckie kobiety, które nie są kompetentne w sprawach wiary[2]. I ten zabobon krąży tu i ówdzie nadal, więc przy okazji jeszcze doń wrócimy. Czytaj dalej

O metodzie modernistów wczoraj i dziś

Niedawno zamieszczony na łamach „Myśli Katolickiej” wywiad z ks. Franciszkiem Ricossą traktuje o metodzie modernistów, która jest w wielu punktach zbieżna z metodą masonerii: przenikanie do obozu wroga (infiltracja), nawet za cenę poświęceń i ofiar. Nie jest to jednak możliwe bez dwulicowości i oszustwa, wprowadzania dobrych (i jednocześnie naiwnych) ludzi w błąd. Bez tej biernej „współpracy” dobrych zwycięstwo złych nie byłoby w ogóle możliwe, to prawidło zbyt często jest niestety prawdziwe.

Przenikliwy umysł najlepszych katolickich teologów oraz wielkiego Papieża, jakim był Pius X, rozpoznał tę metodę i ją opisał w znakomitej encyklice Pascendi Dominici gregis, która omawia istotę modernizmu (zasady), przyczyny oraz środki zaradcze. Czytaj dalej

Jak św. Pius X potraktował pewnego biskupa

Prawda nie jest tolerancyjna! Słowa te wypowiedział znamienity kardynał Pie, którego św. Pius X czytywał codziennie przed snem. Dla katolika prawdziwie integralnego nie sposób się z nimi nie zgodzić. Dlatego też Stowarzyszenie im. Ks. Goliana nadal będzie ostrzegać oraz demaskować publiczne błędy wszelkiej maści „katolików integralnych” czy „tradycjonalistów”, pomimo nazywania nas rozbijackimi fanatykami, niszczycielami czy nieszczęsnymi pyszałkami… Za wzór służyć nam zawsze będzie święty Pius X, który niewzruszenie obchodził się z tymi wszystkimi, którzy nie chcieli porzucić drogi błędu, o czym dobrze przekonać się można z poniższego tekstu.  Czytaj dalej

„Masoneria i modernizm mają te same metody i ten sam cel” (wywiad z ks. Franciszkiem Ricossą dla pisma „Rivarol”)

Wywiad poniższy, z ubiegłego roku, porusza kilka ciekawych kwestii, z których bardzo aktualną jest ta, którą P. Pelagiusz poruszył swego czasu w kilku refleksjach na temat święta Chrystusa Króla. W naszym kraju ciężko bowiem znaleźć organizację czy środowisko, które nawet jeśli nie jest zinfiltrowane przez osoby o szemranym pochodzeniu, nie powołuje się na zasady czy metody masonerii. W połączeniu z dalekim od katolicyzmu integralnego powszechnym u nas katolicyzmem liberalnym, tudzież gallikanizmem wielu tradycjonalistów, stanowi to doktrynalną gwarancję niepowodzeń tych wszystkich ruchów i środowisk. Czytaj dalej

„Nakłońmy więc ucha ku wskazówkom Rzymu, uczmy się naśladować przykład jego” (protestant o Piusie X)

Naczelna władza Wikariusza Chrystusa nad wszystkimi członkami Kościoła była jedną z tych prawd, którą szczególnie znienawidzili moderniści uczestniczący w II Soborze Watykańskim. Reformy uchwalone w trakcie Soboru i wdrożone w życie w ciągu ostatniego półwiecza skutecznie zafałszowały doktrynę o papiestwie w umysłach katolików na całym świecie, nie wyłączając członków FSSPX, mieniących się jedynymi obrońcami Tradycji katolickiej, którzy poprzez stawianie oporu uznawanemu przez nich „papieżowi” uzurpują sobie jednocześnie jego prerogatywy. Absurdalność tej postawy rzuca się w oczy m.in. przy okazji lektury starych książek i pism, w których widać, że nawet protestanci byli świadomi, kim jest Papież oraz jaką cześć i oddanie winni są mu wszyscy katolicy. Jeden z przykładów tej świadomości przedstawiamy w poniższym tekście. Czytaj dalej

Fideizm i supernaturalizm – myśli z pewnego kazania

Trzej mędrcy rozpoznali znaki wiarygodności bóstwa Tego, Który przyszedł na ziemię w postaci dziecięcia i przyjęli wiarę, którą głosił

O ile dobrze pamiętam, w swej znakomitej książce przeznaczonej dla inteligencji katolickiej, Katolik i Kościół katolicki, ks. Wiktor Cathrein zauważa, że chłop kierujący się katechizmem w uprawie roli nie tylko wystawia się na pośmiewisko, ale i po prostu na straty materialne, a nawet na głód. Katechizm nie jest bowiem podręcznikiem uprawy pola, lecz zawiera podstawowy wykład nauki chrześcijańskiej. Czytaj dalej

O braku solidarności wśród katolików, do naszego obozu

Po raz kolejny przedstawiamy nader ważny tekst z „Myśli Katolickiej” zamieszczony w dziale „do naszego obozu”, czyli do katolików, zwykle traktujący o ich zaniedbaniach i wadach oraz środkach zaradzenia im.

Artykuł ten faktycznie wzięty jest z założonego przez ks. prał. Benigniego pisma integralnie katolickiego (nie udawanego, jak „Radio Spada”, „Katolik” czy „Tenete Traditiones”). Widać w nim niestrudzonego ducha organizatorskiego perugiańskiego duchownego, jego gorliwość o sprawę Kościoła i Papieża, jego zrozumienie sytuacji, w jakiej znajduje się obóz katolicki, jego przenikliwość w podawaniu środków zaradczych. Czytaj dalej