W rocznicę śmierci ks. Józefa Vérité

26 sierpnia 2010 r., w wieku dziewięćdziesięciu lat, zmarł ks. Józef Maria Gabriel Vérité (fr. „prawda”), jeden z najstarszych przedsoborowych kapłanów, którzy zachowali wiarę w dobie posoborowego neomodernistycznego kryzysu.

Urodził się 15 września, 1919 roku w Nantes, stolicy Bretanii (Francja). W wieku 12 lat wstąpił do niższego seminarium duchownego w Guérande, a na kapłana został wyświęcony w 1945 roku. Dość prędko odciął się od modernistów, którzy stopniowo opanowywali wszystkie struktury kościelne w latach sześćdziesiątych. Znany był z ćwiczeń duchownych św. Ignacego, które gorliwie prowadził przez czterdzieści lat, był znakomitym i cenionym kierownikiem duchownym. Swoją posługę duszpasterską prowadził w kaplicy w nad atlantyckim mieście Lorient, w Bretanii. Jego pogrzeb odprawił ks. Roger (który prowadzi kaplicę i szkołę podstawową w Rennes). Ks. Vérité pochowany został na cmentarzu w Pluneret (Morbihan, Francja), gdzie spoczywają również ziemskie szczątki słynnego antyliberała końca XIX i początku XX wieku, ks. prałata de Ségur.

Jego ostatnie chwile zostały opisane na podstawie świadectwa trzech świadków na stronie catholique-sedevacantiste.com, skąd powyższe informacje zostały zaczerpnięte. Na stronie stowarzyszenia Przyjaciół Chrystusa Króla Francji (Les Amis du Christ Roi de France) można obejrzeć zdjęcia z pogrzebu księdza (choć z kilku poważnych względów nie popieramy tego stowarzyszenia).

Wszyscy, nawet na innym krańcu świata z racji powszechności Kościoła świętego, jesteśmy dłużnikami tych prawdziwych mężów Bożych, którzy rozpoznali znaki czasu. Dzięki takim kapłanom nieskażona wiara katolicka została zachowana w dobie obecnego kryzysu neomodernistycznego, który jest karą Bożą podobną do ślepoty żydów dwa tysiące lat temu i dlatego winniśmy pamiętać o nich w naszych modlitwach. Ks. Vérité, który dzięki swemu długiemu życiu przez wiele lat niestrudzenie prowadził opiekę duszpasterską nad duszami pragnącymi zachować wiarę, niewątpliwie zasługuje na naszą pamięć i modlitwę. A kapłanom, którzy się wahają i „chromają na dwie strony”, niech inspiracją do podjęcia odpowiednich kroków będzie przykład tych księży, którzy wówczas, w warunkach znacznie trudniejszych niż dzisiejsze, całkowicie zerwali jedność z modernistami i kontynuowali prawdziwą misję Kościoła, tj. szerzenia chwały Bożej i uświęcania dusz prawdziwą wiarą i ważnymi sakramentami.

Requiem aeternam dona ei Domine. Et lux perpetua luceat ei. Requiescat in pace. Amen.

Redakcja „Myśli Katolickiej”

Tu można zostawić komentarz.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s