Czy Matka Boża umarła? (artykuł o. Guérard des Lauriers o Wniebowzięciu)

Martin Knoller, Wniebowzięcie, (ok. 1774), Luwr

O. Michał Ludwik Guérard des Lauriers OP był wielkim teologiem tomistycznym, a jednym z obszarów, którymi szczególnie się interesował i w których był jednym z najwybitniejszych specjalistów XX wieku była mariologia, teologia odnosząca się do osoby Najświętszej Maryi Panny i Jej przymiotów.

Na stronie ks. Belmont znajduje się kilka artykułów dominikańskiego teologa z dziedziny mariologii. Niżej przedstawiamy tylko tłumaczenie wprowadzenia ks. Belmont do tekstu omawiającego prawdę obchodzoną przez Kościół w dzisiejszej uroczystości. Sam artykuł o. Guérard des Lauriers pt. „Wniebowzięcie. W jakim znaczeniu Maryja ‘umarła’?” można przeczytać w języku francuskim. Być może znajdzie się czas, by przetłumaczyć go na przyszły rok.

Myśli zawarte w tym tekście zostały przedstawione wcześniej na łamach „Revue thomiste” (nr 3 z 1955 i nr 1 z 1956) w artykule „Niepokalane Poczęcie: klucz przywilejów Maryi” (część I, część II, wprowadzenie ks. Belmont oraz recenzja artykułu z „L’Ami du Clergé” z 1957 r. tutaj). W mistrzowski sposób ówczesny profesor dominikańskiego Le Saulchoir wykazuje związek między Niepokalanym Poczęciem a „Zaśnięciem” (rozumianym nie jako „śmierć”, przynajmniej taka, jaka dotyka zwykłych ludzi), ale także Współodkupicielstwem.

Regina in coelum assumpta, ora pro nobis!

E. Ostrzyhomski

Czy Matka Boża umarła?

Czy Matka Boża umarła, czy też została wyniesiona do chwały bezpośrednio, bez doświadczenia rozdzielenia duszy od ciała?

W swej definicji dogmatu Wniebowzięcia (Munificentissimus Deus, 1 XI 1950) Pius XII pozostawia tę kwestię otwartą:

„Dlatego zaniósłszy do Boga wielokrotne korne błaganie i wezwawszy światła Ducha Prawdy, ku chwale Boga Wszechmogącego, który szczególną Swą łaskawością obdarzył Maryję Dziewicę, na cześć Syna Jego, nieśmiertelnego Króla wieków oraz Zwycięzcy grzechu i śmierci, dla powiększenia chwały dostojnej Matki tegoż Syna, dla radości i wesela całego Kościoła, powagą, Pana Naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą ogłaszamy, wyjaśniamy i określamy, jako dogmat przez Boga objawiony, że Niepokalana Bogarodzica zawsze Dziewica Maryja, po zakończeniu biegu życia ziemskiego, została z ciałem i duszą wzięta do niebieskiej chwały”.

Oto kilka myśli, które pomogą ujrzeć tę kwestię we właściwym świetle.

Śmierć jest jednocześnie faktem naturalnym (przyrodzonym) i karą. Jest faktem naturalnym, ponieważ złożeni jesteśmy z dwóch substancjalnych pryncypiów (zasad): duszy i ciała, a złożona całość naturalnie skłania się ku rozdziałowi.

Jest karą, ponieważ, z powodu daru preternaturalnego (względnie nadprzyrodzonego) związanego z łaską uświęcającą, Adam i Ewa byli nieśmiertelni. Tracąc łaskę Bożą utracili nieśmiertelność własną i swych potomków. Od tamtej chwili śmierć ma charakter (habet rationem) kary: jej niewiadoma (sposób i godzina jej nadejścia), bóle z nią związane i smutki uczyniły zeń coś znacznie trudniejszego niż to, czym naturalnie byłaby.

Najświętsza Maryja Panna, ponieważ była całkowicie wolna od grzechu pierworodnego i wszelkiego grzechu osobistego, nie była poddana śmierci jako karze. Posiadając ludzką naturę pozbawioną daru nieśmiertelności, Matka Boża była poddana śmierci jako faktowi natury.

Nie da się definitywnie rozwiązać tej kwestii tylko na podstawie tych danych!

Nasz Pan Jezus Chrystus umarł dla naszego zbawienia prawdziwą śmiercią ludzką, rozdzieleniem duszy i ciała. Ale śmierć ta nie miała tego samego skutku, co śmierć wspólna wszystkim, która polega na rozwiązaniu osobowości: Jego osoba jest boska i wieczna, to druga Osoba Trójcy Świętej. Jej osobowość jest poza zasięgiem porządku stworzonego i śmierci.

Trzeba sobie przypomnieć, że św. Tomasz z Akwinu, śladami Boecjusza, naucza, że osoba jest substancją zupełną natury rozumnej. Otóż dusza oddzielona od ciała nie jest substancją zupełną: pozostaje oczywiście jednostkowa i różna od wszystkich innych, ale właściwie mówiąc nie jest osobą.

Gdyby Najświętsza Maryja Panna umarła śmiercią wspólną wszystkim, jej ciało i dusza zostałyby rozdzielone, choćby na chwilę. A podczas tej chwili, jakkolwiek krótką by się ją pojmowało, osobowość Matki Bożej przestałaby być: co mi się wydaje trudne do przyjęcia.

Z powodu tej aporii skłaniam się ku hipotezie wysuniętej przez W.O. Guérard des Lauriers, którą można przeczytać w tym artykule.

Oto ona w dwóch słowach.

W porządku duchowym istnieją dwie śmierci znacznie się różniące: śmierć oddolna (grzech) i śmierć odgórna (zaparcie się siebie[i]).

Czemu nie przyjąć, że tak samo istnieją dwie śmierci w porządku fizycznym: śmierć oddolna (śmierć wspólna wszystkim) i śmierć odgórna (śmierć przeznaczona tylko Najświętszej Maryi Pannie).

Ta śmierć odgórna, tajemniczej natury, nie miałaby sprowadzać się do tego rzeczywistego (realnego) rozdziału ciała i duszy (i byłaby więc śmiercią tylko analogicznie) i zachowywałaby w ten sposób osobowość.

Warto rozmyślać nad tą kwestią. Chwała niech będzie Maryi na wieki.

Tłumaczył z języka francuskiego E. Ostrzyhomski. Źródło: „Quicumque” (blog ks. Belmont). O ks. Belmont wspomnieliśmy tutaj. Przyp. tłum.:

[i] Chodzi tu o ciągłe zaparcie się siebie w znoszeniu po chrześcijańsku przeciwności, które stają się dla nas krzyżem, jak wyjaśnia w omawianym tu artykule o. des Lauriers. Jako przykłady-źródła z Pisma św. podaje: Mt XVI, 25; Mk VIII, 35; Łk IX, 24; Jn XII, 25; Mt X, 38; Łk IX, 62.

Tu można zostawić komentarz.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s