List biskupa Nowowiejskiego w sprawie grzesznej mody damskiej

Abp Antoni Julian Nowowiejski (1858-1941)

W poniższym przepojonym duszpasterską troską liście na temat mody bp Nowowiejski ubolewa, że katoliczki zaniedbują dawne cnoty, które każą ubierać się w sposób skromny, żeby nie eksponować ciała, a uwydatniać piękno duszy, które stanowi o wartości i pięknie całego człowieka, o prawdziwej godności ludzkiej. Skromnie oczywiście nie znaczy brzydko ani niezgrabnie, dlatego potrzebne jest poczucie estetyki katoliczkom w ogóle, a zwłaszcza projektant(k)om ubrań oraz krawcowym. Ale przede wszystkim potrzebne jest dokładne zrozumienie, że ubiór ma osłaniać ciało, a nie prowadzić do czynienia „widowiska z własnego ciała”, do czego usilnie zachęca je pogańska moda tworzona przez ludzi bez wiary.

C.D.

W sprawie grzesznej mody

J. E. Biskup Płocki wydał do dusz pasterzy parafjalnych w sprawie grzesznej mody orędzie treści następującej:

Nadchodzi wiosna, a z nią świeże ubrania mężczyzn i niewiast. Chodzi mi głównie o te ostatnie. Zdawało się, że mody niewieście przeszłoroczne przejdą w niepamięć, że niewiasty już teraz przystojnie ubierać się będą. Tymczasem wieści inne nadchodzą; mody pogańskie znowu mają chrześcijanki okrywać. Dlatego do Was, Drodzy moi współpracownicy, muszę podnieść swój głos abyście przypomnieli sobie, co Wam wobec tego zgorszenia czynić przystoi.

Wstyd jest z prawa przyrodzonego. Człowiek przed upadkiem w grzech pierworodny miał wstyd, ale panując zupełnie nad zmysłowością, nie miał przedmiotu, któregoby się wstydził. Lecz po pierwszym grzechu, po osłabieniu woli, wstyd stał się czynnym. Człowiek wstydzi się odsłaniania ciała.

Dusza w przeciwstawieniu do ciała, jest źródłem całej wielkości człowieka; o wartości jego i pięknie stanowi wartość i piękno jego duszy.

Osoba, wysuwająca na pierwszy plan troskę o ciało i obnażająca je, nie rozumie swej godności ludzkiej, nie zasługuje na poważanie i szacunek u chrześcijan. Poniża godność człowieka i chrześcijanina.

Niewiasty od pierwszych wieków wstyd za największy skarb sobie uważały; nawet głowy okrywały, gdy przychodziły do kościoła. Tego nawet Kościół nauczał. Dziś, gdy mody z Paryża i Londynu, tworzone przez ludzi bez wiary, rozchodzą się przez pisma i modele, w społeczeństwie naszem dlatego znajdują przyjęcie, iż niewiasty nasze cnót dawnych, a zawsze pięknych i wielkich zaniedbały.

Moda niewłaściwa obraża Boga, poniża społeczeństwo i same niewiasty znieważa. Nie godzi im się czynić widowiska z własnego ciała. Cel, jaki ma ubranie, t. j. osłonięcie ciała, nie może być zapomniany, jeżeli kiedy, to teraz szczególnie, wśród tak bardzo wrażliwego i pobudliwego dzisiejszego pokolenia. Tak tylko ubierać się mogą niewiasty pogańskie, które niewola poniżyła. Obnażanie ramion, przejrzyste materje, krój niewłaściwy, zbyt plastycznie wybijający znamiona płci krótko zrobione, suknie bez rękawów, – wszystko to przez modniarki niechrześcijanki obliczone jest na to, aby drażnić zmysły i zmuszać mężczyzn, iżby w niewiastach dopatrywali niższą stronę ich jestestwa, nie zaś duchowego, wyższego pierwiastka. Niepodobna, aby niewiasta chrześcijańska miała zatrącić wrodzone uczucie wstydliwości. Trzeba jej w tem dopomóc.

Dlatego, gdy tylko nastręczy się po temu sposobność, należy o tem mówić naszym chrześcijańskim niewiastom. Trzeba, żeby sobie zdawały sprawę z niestosowności swych ubrań, przy zastosowywaniu się do mód pogańskich; trzeba, żeby krawcowe modniarki wiedziały, iż złej służy sprawie, gdyby ściśle naśladowały modele ubrań pogańskich, tembardziej, gdy zamawiające ubranie nie przyjęłyby go, gdyby wiedziały, że są niemoralne.

Lecz nie dosyć jest pouczać. W kościołach naszych mogą znaleźć przyjęcie te niewiasty, które są przystojnie okryte. Tembardziej, gdy chodzi o Sakramenta św., nie należy ich udzielać tym, które nie poczuwają się do chrześcijańskiej skromności. Więc gdy która przyjdzie nie należycie osłoniętą do Komunji św., można bez zwrócenia jakiejkolwiek uwagi, ominąć przystępującą i iść dalej bez udzielenia Najśw. Sakramentu. Toż samo należy powiedzieć o Sakramencie Pokuty. A już niepodobna nie zwrócić uwagi, że stroje panny młodej i orszaku ślubnego nie licują tak często z powagą i świętością domu Bożego, iż dziwić się trzeba, że niewiasty, niewłaściwie ubrane ośmielają się stawać u ołtarza Bożego. Wreszcie nie dopuszcza się przed Najśw. Sakrament podczas procesji dziewczątek, których sukienki są tak krótkie, iż nawet kolan nie sięgają.

Nadużycia muszą być powstrzymywane. Niewiasty chrześcijańskie wzór czerpać mają z Najśw. Swej Królowej i ze Świętych Pańskich. Wątpić nie należy, że gdy nasze niewiasty będą ten wzór miały na myśli, wszystko to tylko będą czyniły, co przystoi chrześcijankom. Ubranie nieprzystojne należałoby zostawić chyba tym, które Matki Boskiej nie czczą.

To właśnie wszystko, co chciałem Wam powiedzieć.

Niech Pasterz Najwyższy, Jezus Chrystus, towarzyszy Waszej pracy pasterskiej; niech Wam błogosławi przy głoszeniu przez Was zasad skromności i wstydu chrześcijańskiego, owszem cywilizacji chrześcijańskiej.

Królowo czystości, Królowo anielska, módl się za nami!

Antoni Juljan, Biskup

Przepisał G. G. M. Źródło: „Wiara i czyn. Pro Christo! Organ Młodych katolików”, 1925, r. 1, nr 3, ss. 38-39.

Tu można zostawić komentarz.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s