Kościół jest społecznością nadprzyrodzoną

Każdy katolik winien, proporcjonalnie do posiadanego wykształcenia, pogłębiać znajomość prawd wiary oraz argumentów broniących tych prawd przed atakami wrogów Kościoła. Ataki te niejednokrotnie godziły w samą jego naturę, starając się obalić sprawowaną przez następców Apostołów władzę nauczania, rządzenia i uświęcania oraz przedstawić hierarchiczną strukturę Kościoła jako czysto ludzki wymysł. W ten sposób heretycy negowali podstawową prawdę o Kościele, a mianowicie to, że jest on społecznością doskonałą o celu nadprzyrodzonym, w której część widzialna jest ożywiana przez działalność Ducha św., podobnie jak ciało ludzkie jest ożywiane przez duszę. Poniższy artykuł wykazuje całkowitą fałszywość twierdzeń, wedle których Kościół, Mistyczne Ciało Chrystusa, miałby być ograniczony tylko do jednego z tych pierwiastków. 

Przyporządkowanie zewnętrznej działalności Kościoła temu celowi nadprzyrodzonemu, jakim jest zbawienie dusz, wykazuje również błąd tych, którzy porównują Kościół do innej społeczności doskonałej, mającej jednak cele i naturę innego porządku, przyrodzonego, czyli do państwa. Wśród trzymających się tego błędu można znaleźć również znaczną część dzisiejszych „tradycjonalistów”, którzy, chcąc uzasadnić swój opór wobec uznawanej za prawowitą władzy, przedstawiają tę fałszywą analogię, jakoby władza kościelna, na wzór władzy świeckiej, mogła odejść od powierzonej sobie misji zabiegania o dobro społeczności, zwalniając w ten sposób podwładnych od posłuszeństwa. Zachęcamy więc Czytelników do zgłębienia nauki o naturze Kościoła, opracowanej, w oparciu o magisterium papieskie, przez jednego z kapłanów Instytutu Matki Dobrej Rady – ks. Józefa Murro.

Władysław Ostrowski

Kościół jest społecznością nadprzyrodzoną

Ks. Józef Murro

Pan Jezus ustanowił Kościół Katolicki jako społeczność hierarchiczną określoną przez swój cel czy dobro społeczne[i]: poznanie celu Kościoła ujawni nam jego wewnętrzną naturę.

Kościół posiada aspekt widzialny i ludzki: Ojciec Święty rządzi władzą otrzymaną od Boga, rozkazuje biskupom i wiernym, etc. Kościół ma także aspekt niewidzialny i duchowy: cieszy się asystencją Boską w swym nieomylnym Magisterium, uświęca dusze za pośrednictwem Sakramentów, etc. Jezus Chrystus ustanowił Kościół z tymi dwoma istotnymi częściami. Są one obie nadprzyrodzone i łatwo tego dowieść. Jeżeli chodzi o aspekt niewidzialny, jest to oczywiste: jest bezpośrednio ukierunkowany na uświęcenie dusz (udzielanie ludziom łaski ex opere operato).

Aspekt widzialny jest nadprzyrodzony. Chociaż ten aspekt jest bezpośrednio ukierunkowany na rządzenie Kościołem, gdyż ustanawia moralną relację między przełożonym i podwładnym, same krańce tej relacji są nadprzyrodzone: Przełożony rozkazuje w Kościele z władzą otrzymaną od Boga[ii], podwładny jest posłuszny dlatego, że przez Chrzest jest członkiem Kościoła. Ponadto, ostateczny cel rządzenia jest także nadprzyrodzony, gdyż jego celem, pośrednio, jest zbawienie dusz (dawanie ludziom łaski ex opere operantis).

Aby lepiej wytłumaczyć i udowodnić to stwierdzenie, zobaczmy najpierw błędy, które się temu sprzeciwiają; następnie doktrynę Kościoła; na koniec podamy rozumowy dowód oparty na Piśmie Świętym.

Błędy

Wielu uznawało Kościół za społeczność wyłącznie lub głównie przyrodzoną.

Na ogół Protestanci negują to, że duszpasterze Kościoła mają władzę uświęcania, nieomylnego nauczania, rządzenia. Dla Luteranów Pan Jezus miał powierzyć Kościołowi tylko jeden urząd głoszenia Ewangelii. Bóg miałby bezpośrednio udzielać każdej osobie uświęcenia poprzez wiarę „zaufaniową”[iii].

Naturaliści i racjonaliści odrzucają porządek nadprzyrodzony i to, co przekracza siły umysłu: uważają wszystko, ci jawi się jako nadprzyrodzone lub przewyższające siły natury za czyste wymysły lub próbują wytłumaczyć je w sposób przyrodzony. Inni, pod wpływem pewnego cezaropapizmu, uważają Kościół za społeczność mającą rolę bardziej polityczną, niż nadprzyrodzoną. Jeszcze inni twierdzą, że strona prawna Kościoła nie zależy od tej nadprzyrodzonej. Moderniści mówią, że środki zbawienia, które Kościół uważa za otrzymane od Jezusa Chrystusa, miałyby mieć pochodzenie ludzkie, wytłumaczalne przez ewolucję naturalną.

Nauczanie Kościoła

Sobór Watykański stwierdza, że Bóg ustanowił Kościół dla celu nadprzyrodzonego, aby dzieło odkupienia ludzi uczynić wiecznym: „Wieczny pasterz i biskup naszych dusz (I Piotr II, 25), aby uczynić wiecznym dzieło zbawcze swego odkupienia, zdecydował się zbudować Święty Kościół, w którym, jak w domu Boga żywego, wszyscy wierni byliby zjednoczeni więzami tej samej wiary i tej samej miłości […]. Tak samo więc jak wysłał Apostołów, których sobie wybrał na świecie (Jn XV, 19), jak On sam został posłany przez Ojca (Jn XX, 21), tak też chciał pasterzy i doktorów w swym Kościele „aż do skończenia świata” (Mt XXVIII, 20)”[iv].

Pius IX uwydatnia różne cele społeczności przyrodzonej i Kościoła: jedna ma za cel zapewnienie porządku publicznego, a druga zbawienie dusz: „Jednakże wiara uczy nas i rozum dowodzi, że istnieje podwójny porządek rzeczy i że trzeba w tym samym czasie odróżnić dwie władze na ziemi, jedną przyrodzoną, która czuwa nad spokojem społeczeństwa ludzkiego i nad sprawami świeckimi; drugą, której pochodzenie, przeciwnie, przewyższa naturę i która prowadzi do miasta Boga”[v].

Leon XIII naucza, że części prawne Kościoła mają istnienie i wartość wtedy, jeśli są zjednoczone i zależne od życia nadprzyrodzonego: „Z tego wynika, że w wielkim owym niebezpiecznym błędzie tkwią ci, którzy tworzą sobie Kościół na własną miarę i przedstawiają go jako ukryty i prawie niewidoczny; jest on dla nich jakby ludzką instytucją mającą pewne przepisy i zewnętrzne obrzędy, pomijając wieczny przepływ łaski Bożej i opuszczając te Boskie rzeczy, które dają na co dzień pełne wyrazu świadectwo życia zaczerpniętego od Boga. Ograniczenie Kościoła Jezusa Chrystusa tylko do jednego z tych wymiarów jest tak samo niedorzeczne, jak człowiek sprowadzony tylko do ciała lub tylko do duszy. Ścisłe złączenie tych dwóch porządków jest koniecznym wymogiem prawdziwego Kościoła tak samo, jak naturę ludzką tworzy najgłębsze połączenie duszy i ciała. Nie jest ten Kościół jakąś obumarłą postacią, lecz ciałem Chrystusa obdarzonym życiem nadprzyrodzonym. Tak jak Chrystus, Głowa i Wzór, jest niepełny, gdy upatruje się w Nim tylko ludzką czy widzialną naturę – jak to czynią focjanie i nestorianie – albo tylko niewidzialną naturę Boską, jak utrzymują monofizyci, ale jest jeden z dwóch i w dwóch naturach: tak widzialnej, jak i niewidzialnej – tak też Jego Ciało Mistyczne nie jest prawdziwym Kościołem bez tego, co sprawia, że jego widoczne części czerpią siłę i życie z nadprzyrodzonych darów i innych rzeczy, skąd pochodzi ich zasada i rozkwita ich natura”[vi]. Leon XIII chce powiedzieć, wyjaśnia ks. Lucien, że „natura właściwa (tekst łaciński precyzuje: propria ipsarum ratio ac natura) części zewnętrznych, widzialnych (partes conspicuae) wypływa (efflorescit) z ich zjednoczenia z innymi elementami i darami nadprzyrodzonymi. I tak jak to zjednoczenie należy właściwie do Kościoła, z wykluczeniem innej społeczności, według Leona XIII nawet elementy widzialne Kościoła różnią się naturą od swych odpowiedników w społecznościach przyrodzonych”[vii].

Pius XII tłumaczy jak to Kościół – choć ze społecznością cywilną wspólne ma elementy społeczne i prawne chciane przez Naszego Pana – przeważa ją Duchem nadprzyrodzonym: „Prawdziwe zatem znaczenie tego słowa przywodzi Nam na pamięć tę prawdę, że Kościół, który uważać trzeba za doskonałe w rodzaju swoim społeczeństwo, składa się nie tylko ze specjalnych pierwiastków i czynników, opartych na władzy i prawie. Takie oczywiście ciało jest daleko szlachetniejsze, niż jakiekolwiek zgromadzenie ludzkie. Przewyższa ono tamto tak samo, jak łaska przewyższa naturę, a dobra nieśmiertelne przewyższają wszystko, co znikome i przejściowe. Oczywiście, tego rodzaju związków, a zwłaszcza świeckiej społeczności, nie należy lekceważyć, ani mieć za nic, ale wiedzieć i o tym trzeba, że w tego rodzaju ustroju nie ma całego Chrystusa, podobnie jak w naszym śmiertelnym i cielesnym organizmie nie ma całego człowieka. Jakkolwiek bowiem racje władzy i prawa, na których Kościół także się opiera i z których się składa, początek swój biorą z Boskiego prawodawstwa, ustanowionego od Chrystusa Pana, to jednak przyczyniają się do osiągnięcia wyższego celu. Pytasz, przez co społeczność chrześcijańska bywa podniesiona na stopień, który wprost przewyższa wszelki porządek naturalny – oto Duch Odkupiciela naszego jest tym, który jakby źródło łask, darów i wszystkich charyzmatów napełnia Kościół stale i do głębi i w Nim działa. I cielesny nasz organizm ciała śmiertelnego jest przedziwnym arcydziełem Stwórcy, lecz bardzo daleko mu do wspaniałej godności duszy; tak że budowa socjalnej rzeczypospolitej chrześcijańskiej, mimo że głosi mądrość Boskiego Architekta, jest jednak czymś całkiem niższego rzędu, gdy ją porównamy z darami duchowymi, którymi jest ozdobiona i żyje z Boskim jego źródłem”[viii]

„Dlatego też bolejemy nad nieszczęsnym błędem i potępiamy go, mianowicie tych, co sobie wyśnili jakiś kościół jako społeczność żyjącą i utrzymującą się z miłości, ale zarazem nie bez pogardy przeciwstawiają mu inny kościół tzw. jurydyczny. Zupełnie błędnie wprowadzają taką różnicę. Nie rozumieją bowiem tego, że Boski Odkupiciel z tego samego powodu chciał, aby stworzony przez Niego zespół ludzi stanowił społeczność doskonałą, z natury swojej opatrzoną we wszystkie pierwiastki jurydyczne i socjalne, aby zbawienne dzieło Odkupienia przetrwało na ziemi przez wieki[iv] i dla osiągnięcia tego właśnie celu chciał je mieć ubogacone przez Ducha św. darami i łaskami niebieskimi. […] Nie może być więcej żadnej sprzeczności w ścisłym słowa znaczeniu, ani przeciwstawienia między niewidzialną misją Ducha Św. a urzędem pasterzy i doktorów, opartym na władzy i prawie, a uznanym przez Chrystusa Pana, ponieważ te dwa urzędy tak, jak w ciele naszym ciało i dusza nawzajem się uzupełniają i doskonalą i od jednego Zbawiciela naszego pochodzą, który nie tylko tchnął na nich Boskim tchnieniem i powiedział: ‘Przyjmijcie Ducha Św.’(J 20, 22), ale nawet wyraźny dał im rozkaz: ‘Jak mnie posłał Ojciec, tak i ja was posyłam’(J 20, 21) i znowu: ‘Kto was słucha, mnie słucha’ (Łk 10, 16)”[ix].

Pius XII przypomina nam też, że Pan Jezus jest obecny w Hierarchii i przewodniczy Soborom: „On to pasterzy i doktorów, przede wszystkim zaś swego na ziemi Namiestnika obdarza nadziemskimi darami umiejętności, rozumu i mądrości, aby mógł skarb wiary wiernie przechowywać, energicznie go bronić, nabożnie i sumiennie go wykładać i w wierze ludzi utwierdzać. On to wreszcie, choć w niewidzialny sposób, przewodniczy soborom kościelnym i przyświeca”[x].

Pius XII powtórzy doktrynę zawartą w Mystici Corporis, według której funkcje prawne Kościoła zwrócone są ku celowi nadprzyrodzonemu: „W naszej encyklice o mistycznym Ciele Chrystusa, przedstawiliśmy w jaki sposób Kościół zwany ‘prawnym’ jest z pochodzenia boski, ale nie jest całym Kościołem; jak w pewien sposób przedstawia on tylko ciało, które musi być ożywione przez ducha, to znaczy przez Ducha Świętego i przez Jego łaskę. W tej samej encyklice, wyjaśniliśmy ponadto jak cały Kościół, w swoim ciele i w swojej duszy, odnośnie uczestnictwa w dobrach i korzyści z nich pochodzących, jest ustanowiony wyłącznie dla ‘zbawienia dusz’, według słów Apostoła: ‘Omnia vestra sunt’ (I Kor. III, 22). Wskazane są przez to najwyższa jedność i nadrzędny cel, dla których przeznaczone są i ku którym skierowane są życie prawne i wszelka funkcja prawna w Kościele. Wynika z tego, że nawet myśli, pragnienia i osobiste czyny w sprawowaniu tej działalności muszą zmierzać do właściwego celu Kościoła: zbawienia dusz. Innymi słowy, cel ostateczny, nadrzędna zasada, najwyższa jedność nie oznacza nic innego, jak ‘troska o dusze’. Jak całe dzieło Chrystusa na ziemi było troską o dusze, tym była i tym jest także cała działalność Kościoła”[xi].

Podsumujmy doktrynę Kościoła na podstawie tych tekstów. Kościół jest społecznością nadprzyrodzoną, ponieważ jego cel jest nadprzyrodzony: zapewnić zbawienie wieczne dusz. To dlatego jest on wyższy, niż wszelka społeczność ludzka, włączając w to społeczność cywilną (czyli państwo – przyp. tłum.). W Kościele jest część widzialna i niewidzialna, obie niezbędne. Wszyscy są przekonani, że niewidzialna jest nadprzyrodzona. Część widzialna także: nie tylko otrzymuje ona moc, lecz sama jej natura wynika ze zjednoczenia z elementami nadprzyrodzonymi. Jezus jest w nim obecny, Duch Święty ją ożywia. Dlatego też nie może być ona porównana ze społecznością cywilną, która nie zależy od zjednoczenia z elementami nadprzyrodzonymi.

Pierwszy dowód: Kościół kontynuuje nadprzyrodzoną misję Jezusa Chrystusa

Kościół został ustanowiony przez Jezusa Chrystusa, aby kontynuować na ziemi Jego nadprzyrodzoną misję. Udowodnijmy to.

Powiedzmy najpierw, że Kościół został ustanowiony aby kontynuować misję samego Jezusa Chrystusa. Jezus mówi do swych uczniów: „Kto was słucha, mnie słucha; a kto wami gardzi, mną gardzi; a kto mną gardzi, gardzi tym, który mię posłał” (Łk X, 16). Jezus ustanowił Kolegium Apostołów, któremu powierzył swą misję: „Oznajmiłem imię twoje ludziom, których mi dałeś ze świata… Teraz poznali, że wszystko coś mi dał, od ciebie jest. Albowiem słowa, które mi dałeś, dałem im, a oni przyjęli i poznali prawdziwie, że od ciebie wyszedłem i uwierzyli, żeś ty mnie posłał… Ja im dałem mowę twoją, a świat miał ich w nienawiści, bo nie są ze świata, jak i ja nie jestem ze świata… Uświęć ich w prawdzie. Mowa twoja jest prawdą. Jak ty mnie posłałeś na świat i ja ich posłałem na świat” (Jn XVII, 6-18). Po Zmartwychwstaniu Jezus potwierdza tę misję: „Jako mię posłał Ojciec i ja was posyłam” (Jn XX, 21).

Celem misji, którą dokonał Chrystus jest nadprzyrodzone uświęcenie, mianowicie zbawienie ludzi. Już samo imię Jezus oznacza jego nadprzyrodzoną misję. „Nazwiesz imię jego Jezus, albowiem on zbawi lud swój od grzechów ich” (Mt I, 21). Powiedział to on sam kilka razy: „Przyszedł bowiem Syn Człowieczy szukać i zbawić to, co było zginęło” (Łk XIX, 10); „Zstąpiłem z z nieba, nie żebym czynił wolę moją, ale wolę tego, który mię posłał… A ta jest wola Ojca mego, który mię posłał, żeby każdy, który widzi Syna i wierzy weń, miał życie wieczne” (Jn VI, 38-40).

Tak więc celem Kościoła jest nadprzyrodzone uświęcenie, czyli zbawienie ludzi.

Drugi dowód: podstawowe prawo Kościoła ma za cel nadprzyrodzone zbawienie ludzi

Podstawowe prawo, które Jezus zapragnął dać swemu Kościołowi składa się z trzech władz, które mu powierzył: nauczania, rządzęnia, uświęcania[xii]. Celem tych władz jest zbawienie i nadprzyrodzone uświęcenie ludzi. Celem Kościoła jest więc nadprzyrodzone zbawienie ludzi.

a) Władza nauczania ma za cel zbawienie. W ten sposób Jezus rozkazał „Opowiadajcie ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony, a kto nie uwierzy będzie potępiony” (Mk XVI, 15-16). Misja nauczania, tłumaczy święty Paweł (Rzym X, 9-15) zawiera kaznodziejstwo; kaznodziejstwo jest potrzebne, aby ludzie uwierzyli w Chrystusa, wyznawali Go i wzywali Jego imienia; wyznawanie i wzywanie imienia Chrystusa jest konieczne, by otrzymać zbawienie. Dlatego więc władza nauczania ma za cel zbawienie ludzi.

b) Władza rządzenia ma za cel zbawienie. W Kościele urząd rządzenia jest kontynuacją tego samego urzędu, który wypełniał Pan Jezus pasąc trzodę. Mówi więc do świętego Piotra: „Paś baranki moje, paś owce moje” (Jn XXI, 15-17).

Pasienie trzody Chrystusowej ma za cel nadprzyrodzone zbawienie ludzi, jak to oświadczył Pan Jezus w paraboli o Dobrym Pasterzu: „Jam jest pasterz dobry. Dobry pasterz duszę swoją daje za owce swoje… I inne owce mam, które nie są z tej owczarni; i te trzeba mi przyprowadzić i słuchać będą głosu mego i stanie się jedna owczarnia i jeden pasterz. Ale wy nie wierzycie bo nie jesteście z owiec moich. Owce moje słuchają głosu mego, a ja je znam i idą za mną. Ja im daję życie wieczne i nie zginą na wieki i nikt nie wydrze ich z ręki mojej (Jn X, 11-28).

Celem rządzenia jest więc zbawienie i nadprzyrodzone uświęcenie ludzi.

c) Władza uświęcania, jak sama nazwa wskazuje, ma za cel zbawienie: w istocie nie chodzi tutaj, jak mówią Protestanci, o zwykłą czynność głoszenia Ewangelii, lecz pociąga ona za sobą władzę udzielania uświęcenia[xiii], tak, że duszpasterze naprawdę są „współpracownikami Boga” (I Kor. III, 9). Celem Chrztu jest odrodzenie z Ducha Świętego; celem Bierzmowania przyznanie darów Ducha Świętego; celem Eucharystii uczestnictwo w życiu niebieskim i wiecznym, poprzez które wierni żyją przez Chrystusa; celem Pokuty prawdziwe odpuszczenie grzechów; Ostatniego Namaszczenia ukojenie i uzdrowienie chorego oraz odpuszczenie jego grzechów; celem Kapłaństwa obdarzanie łaską oraz władza spełniania urzędu ewangelicznego; celem Małżeństwa, udzielenie łaski, dzięki której małżonkowie mogą naśladować tę jedność i obopólną miłość, którą Chrystus jest złączony z Kościołem i którą go miłuje.

Tak więc celem władzy uświęcania jest zbawienie i nadprzyrodzone uświęcenie ludzi.

Wniosek

Powiedzieliśmy na początku tego artykułu, że „godność środków rozpatrywana jest głównie przez ich cel”[i]. Wykazaliśmy, że cel Kościoła jest nadprzyrodzony. Musimy dlatego dojść do wniosku, że Kościół jest społecznością nadprzyrodzoną. „Kościół jest społecznością, która ma Boskie pochodzenie i jest nadprzyrodzona ze względu na cel i środki do tego celu prowadzące”, mówi Leon XIII[xiv].

Za każdym razem, gdy mówimy o Kościele, nie możemy abstrahować od jego aspektu nadprzyrodzonego; kiedy porównujemy go do społeczności cywilnej lub gdy myślimy o jego aspekcie prawnym i widzialnym, jeśli zapominamy lub odstawiamy na bok aspekt nadprzyrodzony, gubimy właściwą koncepcję Kościoła. To przez nadprzyrodzoną część przewyższa on wszelką społeczność cywilną. To dzięki nadprzyrodzonej części aspekt prawny ma wartość. Zapomnienie o tym byłoby błędem podobnym do tego, gdy ktoś uznaje w człowieku wyłącznie jego ciało: chociaż jest ono także dziełem Stwórcy, jest jednak niższego rzędu, niż dusza i bez niej byłoby tylko zwłokami bez życia. Tak więc część prawna Kościoła, choć chciana i ustanowiona przez samego Chrystusa, choć przyczynia się do uświęcania dusz, jest ożywiana przez Ducha Odkupiciela, otrzymuje moc i życie od części nadprzyrodzonej, bez której, tracąc swą własną naturę, byłaby jak ciało bez duszy.

Przypisy:

[i] S. Th., I-II, q. 1, a. 3; II-II, q. 174, a. 2: „Godność środków rozpatrywana jest głównie przez ich cel”.

[ii] Papież otrzymuje władzę jurysdykcji wprost od Boga; inni Przełożeni w Kościele otrzymują ją od Papieża (Pius XII, Ad apostolorum principis, 29 VI 1958)

[iii] Wiara, która opiera się wyłącznie na zaufaniu Bogu, bez potrzeby naszych dobrych uczynków.

[iv] Sobór Watykański, Pastor aeternus, 14 VII 1870, DS 3050.

[v] Pius IX, Etsi multa luctuosa, 21 XI 1873, Nauczanie Papieskie (oznaczone dalej: N.P.), „Wewnetrzny pokój narodów”,nr 56.

[vi] Leon XIII, Satis cognitum, 29 VI 1896, N.P., Kościół, nr 543. (tłumaczenie polskie za: rodzinakatolicka.pl – przyp. tłum.)

[vii] „Przypomnijmy, że ‘Analogon jest predykatem, który odpowiada niejednemu [podmiotowi] według racji istotnie różnorodnej, podobnej jednakże pod pewnym względem’ (cf. Maquart, Elementa Philosophiae, t. 1, ss. 97-98)” (przyp. autora). Ks. Bernard Lucien, Obecna sytuacja Autorytetu w Kościele. Teza z Cassiciacum, Documents de Catholicité, 1985, s. 42 i przypis.

[viii] Pius XII, Mystici Corporis, 29 VI 1943, N.P., Kościół, nr 1062. (tłumaczenie polskie za: Wiadomości Diecezjalne, Katowice, 28 [1960], ss. 1-44 – przyp. tłum.)

[ix] Ibidem, N.P., nr 1064. (tłumaczenie polskie jw. – przyp. tłum.)

[x] Ibidem, N.P., nr 1049. (tłumaczenie polskie jw. – przyp. tłum.)

[xi] Pius XII, L’inaugurazione del nuovo anno [Rozpoczęcie nowego roku], do członków Trybunału Świętej Roty, 2 X 1944, N.P., Kościół, nr 1135.

[xii] Pan Jezus „udzielił Apostołom oraz ich następcom potrójnej władzy, mianowicie nauczania, rządzenia i prowadzenia ludzi do świętości. Tą właśnie władzą określoną szczegółowymi przepisami, prawami i obowiązkami, ustanowił jako naczelne prawo całego Kościoła”, Pius XII, Mystici Corporis, ibidem, N.P., nr 1038.

[xiii] Duszpasterze Kościoła działają nie własnym prawem, lecz jako narzędzia i wikarialnym prawem Jezusa Chrystusa.

[xiv] Leon XIII, Satis cognitum, 29 VI 1896, N.P. nr 579. (tłumaczenie polskie jw. – przyp. tłum.)

Tłumaczył z języka francuskiego Adamus Andegavensis. Źródło: „Sodalitium”, nr 61 z lipca 2008 roku (wersja francuskojęzyczna), ss. 18-23. Artykuł wstępny tego numeru „Sodalitium” można przeczytać tutaj.

Tu można zostawić komentarz.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s