Metoda naukowa i dzieła Tomasza z Akwinu

Gozzoli, „Triumf św. Tomasza z Akwinu” (1471) (w zbiorach Luwru w Paryżu)

W święto św. Tomasza z Akwinu „Myśl Katolicka” rozpoczyna przedstawianie myśli Doktora Powszechnego, najwybitniejszego znawcy i wykładowcy świętej doktryny (sacra doctrina), jak w jego czasach nazywano teologię. Będzie on nam mistrzem nie tylko w teologii, ale i w filozofii, zwłaszcza politycznej, zgodnie z wielokrotnie powtórzonymi zaleceniami urzędu nauczycielskiego Kościoła i Kodeksu Prawa Kanonicznego.

Pierwszy tekst, wyjęty z „Pro Christo”, przedwojennego miesięcznika młodych katolików, omawia pobieżnie metodę naukową św. Tomasza z Akwinu i podaje katalog jego dzieł. Zawiera także ogólny zarys bezspornie największego arcydzieła myśli katolickiej, Sumy teologicznej, która obok Wulgaty leżała na ołtarzu podczas obrad Soboru Trydenckiego (1545-1563).

Autor artykułu, ks. Antoni Bogdański, kończy swój tekst przedstawiając dzieła pomocne do studium myśli Tomaszowej. Jak z żalem zauważa, po polsku nie ma nic (w 1927 r.). Co prawda, w późniejszych czasach pojawiło się sporo opracowań i tłumaczeń w języku polskim, ale niestety ich zasadnicza większość ujrzała światło dzienne podczas rewolucji soborowej i po niej, przez co zazwyczaj czysta myśl katolicka wypaczona jest w niejednym punkcie przez różnych „dostosowywaczy” świeckich i duchownych. I o tym niejednokrotnie będzie na łamach „Myśli Katolickiej”.

E.C.

Metoda naukowa i dzieła Tomasza z Akwinu

Pomijając narazie bliższe szczegóły bjograficzne z życia Największego z Teologów Tomasza z Akwinu (1227 – 1274), oraz bardziej szczegółową analizę jego dzieł, zanim zagłębimy się w studjum jego nieśmiertelnej Sumy Teologicznej, z pożytkiem, zdaje się, będzie zobrazować sobie krótko jego metodę i przejrzyć przynajmniej katalogowo jego dzieła, komentarze na nie i zapoznać się z ogólnym podziałem samej Sumy.

I. O metodzie Tomasza z Akwinu możemy stwierdzić iż jest ona:

1) objektywną,

2) formalną,

3) arystotelesowską, t. j. eksperymentalną,

4) naukową i

5) logiczną.

1) Jest objektywną – nie subjektywną.

Św. Tomasz stara się jedynie o to, by czystą prawdę i niezależną odnaleźć, usystematyzować i podać. Szuka prawdy już istniejącej i znajduje ją, nie stwarza. Zasadą dla niego jest, że miarą i kryterjum poznania spekulatywnego nie jest pożądanie człowieka (appetitus humanus), ani intellekt, ale jest rzecz sama, istniejąca poza umysłem.

Umysł jest miarą tylko dla tych rzeczy, które są w umyśle, ale nie dla tych, które poza nim istnieją. Szuka więc prawdy tak, jak ona istnieje poza umysłem, niezależnie i objektywnie.

Stąd jego zasada, że gdy rozważamy jaką prawdę, nie należy pytać kto ją podaje, ale jak w niej rzeczywiście prawda się przejawia.

Stąd autorytet dla Tomasza nie był argumentem ważnym – to też można powiedzieć, że Tomasz nie był nigdy erudytą (w przeciwieństwie do wielu nam współczesnych).

Ale choć szuka prawdy już istniejącej, jednak szuka prawdy ludzkiej i po ludzku. Nie zapomina o tem, że człowiek nie poznaje rzeczy przez intuicję, jak Bóg i Aniołowie, ale przez rozumowanie (discursus), przez abstrakcję od rzeczy zmysłowych i przez idee uniwersalne. Dlatego też w szukaniu prawdy podaje podwójną drogę jednocześnie: badanie własne (inventio propria) i uczenie się (disciplina).

Na początku pracy naukowej, dopóki się nie zdobędzie własnych idei i metod, należy zacząć oczywiście od uczenia się od innych.

Ale nie tak, by na ślepo wierzyć słowom mistrza (fidere in verbis magistri), ale by prawdę mistrza przyjmować „jako pokarm”, który odpowiednio przerobiony wzmacnia organizm i uzdalnia go do późniejszej samodzielności (manducare in veritate!).

O ile rzecz badana jest bardziej konkretna, zmysłowa – zostawić należy przewagę własnemu szukaniu; o ile bardziej abstrakcyjna – więcej się uczyć i słuchać mistrza; o ile prawda absolutnie przewyższa rozum ludzki – wtedy z pokorą i prostotą przyjąć ją należy od autorytetu, a później analizować, zgłębiać i badać rozumem własnym.

2) Formalna – to znaczy przez poznanie przyczyny formalnej rzeczy, a więc jej istoty.

Ś-ty Tomasz przyjął zasadę scholastyczną, iż wszelkie poznanie prawdy jest przez poznanie wszystkich jej przyczyn, a głównie przyczyny formalnej.

Przyczyną nazywamy to, przez co rzecz się staje. Odróżniamy cztery przyczyny każdej rzeczy: materjalną, formalną, sprawczą i celową. Z nich najważniejszą jest formalna, gdyż ona stanowi to, przez co rzecz jest tem, czem jest i odróżnia się od innych. Umysł ludzki szuka odpowiedzi nie tylko na pytanie: czy rzecz jest? (an sit), – co w nas sprawia świadomość rzeczy; ale pyta: czem rzecz jest? (quid sit) – i wtedy dochodzimy do poznania rzeczy.

Dlatego należy zawsze rozpatrzyć wszystkie przyczyny każdej rzeczy, t. j. wszystkie jej elementy wewnętrzne i zewnętrzne racje istnienia, a szczególnie przyczynę formalną, podającą nam istotę wewnętrzną każdej rzeczy.

Stąd Ś-ty Tomasz na początku każdego zagadnienia doszukuje się racji formalnej rzeczy i znajduje ją w umyśle poznającym, a stwierdza poza nim z rzeczy i faktów.

3) Przez to szukanie racji formalnej poza umysłem, metoda jego jest arystotelesowską, eksperymentalną w odróżnieniu od metody Platona, który poprzestawał tylko na ideach, odrzucając doświadczenie.

Opiera się na rzeczach i faktach, istniejących poza umysłem poznającym.

Mogą być niemi tylko natura i Bóg.

Naprzód więc szuka podstawy w naturze (facta sensibilia), jest eksperymentatywnym w całem tego słowa znaczeniu, dla zbadania najbardziej wzniosłych problemów wychodzi zawsze z faktu doświadczalnego (klasycznym przykładem służą tutaj słynne jego „quinque viae”, pięć dróg, któremi dochodzi się do stwierdzenia istnienia Boga). Przytem za punkt wyjścia bierze fakty powszechne, łatwo poznawalne, stwierdzane na każdem miejscu (ruch, szereg przyczyn i skutków, zmienność i stopniowanie bytów i ich przymiotów, celowość w naturze i t. p.) a nigdy fakty przypadkowe i poszczególne.

Stąd w nauce jego ta pewność niezaprzeczalna. Jeżeli zaś rozpatruje fakty nadzmysłowe, duchowe, psychiczne – bada je w mowie, w słowach (verbum externum), przez które dusza uzewnętrznia się i zdradza, co w niej się dokonywa.

Stąd dla Tomasza pierwszym źródłem poznania rzeczy nadzmysłowych jest nazwa tej rzeczy i na niej oparte określenie jej etymologiczne, a dopiero później dochodzi do określenia doktrynalnego. Drugim źródłem faktów, to Bóg, jeżeli chodzi o zbadanie rzeczy nadprzyrodzonych.

Stąd objawienie jest dla niego w tej materji autorytetem pierwszym i bezwzględnym.

Szuka naprzód Objawienia bezpośredniego, wprost w Piśmie Św., w tradycji a później pośrednio w ludzie, w t. zw. „consuetudo Ecclesiae”, zwyczajach kościelnych. I tutaj okazuje się nawskroś mężem kościelnym, bo więcej dla niego znaczy owa „consuetudo Ecclesiae”, niż autorytet wszystkich Doktorów, nawet Augustyna, najwybitniejszego przed nim uczonego teologa. – Jeżeli nie ma Objawienia – wtedy rozumuje, ale ma wstręt do wszelkich wymysłów quasi-mistycznych i do „dostosowywania” tekstów do swojej myśli.

Jest realistą, mówi ciągle: „haec sunt naturaliter interpretanda!” – należy to rozumieć w sposób naturalny, zwykły. Jeżeli niema Objawienia, ani faktu naturalnego – milczy.

4) Deduktywna.

Postępuje w ewolucji swojej myśli w sposób deduktywny mianowicie:

Z faktu Objawienia lub naturalnego stara się natychmiast wyciągnąć rację formalną rzeczy (conceptum formalem), a następnie analizuje to pojęcie i drogą analizy i dedukcji dochodzi do wniosków.

Zawsze z pojęcia ogólnego przechodzi na szczegółowe, wszędzie: w traktatach, kwestjach i artykułach wszystkich.

W Prologu np. do p. 2-2-ae pisze: „Post communem considerationem de virtutibus et vitiis et aliis ad materiam moralem petrinentibus, necesse est considerare singula in speciali”[1].

Wychodzi tutaj ze słusznej filozoficznej zasady, że przyczyny wszystkie są ze sobą ściśle powiązane, jeżeli więc pozna dokładnie i zanalizuje przyczynę formalną, która jest najbardziej zasadniczą, pozna przez nią wirtualnie i wszystkie pozostałe przyczyny, i elementy bytu.

5) naukowa – bo rozpatruje wszystkie przyczyny, nie pomijając żadnej, a nauka jest to poznanie przyczyn[2].

Przez przyczynę formalną tylko poznanie jest abstrakcyjne, a więc niekompletne, bo rzecz każda jeszcze jest postawiona w wielu innych okolicznościach, nietylko jest „quid”, ale i „inquo, a quo, ad quod i t. p.”

To wyjaśnia poznanie innych przyczyn i wtedy dopiero ma się ujętą całość „totum rei”.

W porządku działania, akcję rozpoczyna przyczyna celowa, która wprowadza w ruch przyczynę sprawną, a ta dopiero wprowadza materję i wlewa w nią formę.

W porządku poznania – zupełnie przeciwnie. Zaczyna się od przyczyny formalnej, a kończy się na celowej.

Stąd w prologu do ksiąg Hjoba Ś-ty Tomasz podaje nam głęboki konspekt historji cywilizacji, wskazując rozwój nauk w ludzkości i uzasadniając ich kolejność, począwszy od nauk materjalistycznych, przechodzi na filozofję i matematykę, później na mechanikę i ewolucjonizm.

Pisał to w w. XIII-ym (!) w okresie drugim (nauk filozoficznych) i na podstawie swych przesłanek przewidział dalszą drogę i charakter nauki, co najdokładniej stwierdza historja, a szczególnie doba obecna.

6) Logiczna. Ś-ty Tomasz rozważa każdą kwestję:

a) formalnie – tak, jak ona jest teraz,

b) abstrakcyjnie – w odłączeniu od innych i

c) harmonijnie – biorąc pod uwagę łączność organiczną, powiązanie wzajemne poszczególnych kwestji w większej całości, gdy jedno z drugiego wypływa.

To też nigdy się nie powtarza, ale mówi krótko: „ut dictum est”- jak było powiedziane, albo „ut dicetur” – jak będzie powiedziane w dalszym rozwoju myśli. – W każdem zaś miejscu odpowiada tylko ściśle na kwestję aktualną, opierając się znowu na zasadzie fundamentalnej, że „natura non facit saltum”[3].

Stąd płyną kardynalne dwie reguły co do studjów Ś-go Tomasza:

1) t. zw. „regula primi articuli” – reguła pierwszego artykułu. – Podstawą i punktem wyjścia, źródłem zrozumienia całej kwesji, jest zawsze u Tomasza pierwszy jej artykuł.

W pierwszym artykule podaje najbliższe pojęcie rzeczy:

w pierwszym artykule jest zawsze argument istotny, pojęcie formalne, wyprowadzone z faktu naturalnego i Objawienia, w pierwszym artykule kwestia zostaje wydzielona od innych.

Studjom więc pierwszego artykułu należy poświęcić najwięcej czasu i wysiłku myślowego.

2) t. zw. „studium organicum” – studjowanie organiczne, nie materjalne tylko, w kolejności lokalnej kwestji, t. zn. należy zawsze odszukać miejsce klasyczne, gdzie św. Tomasz winien ex professo mówić o tej kwestji – tam zawsze będzie argumentacja zasadnicza; – a później obejmować całość, t. j. artykuł wyjaśniać przez kwestję, kwestje przez traktat, traktat przez część i (ważna bardzo uwaga!) czytać prologi, do poszczególnych części i kwestji, bo one nam wyjaśniają ciągłość myśli i podają klucz do zorjentowania się w momencie analizy naukowej.

Opierając się na tej metodzie, stworzył Tomasz taki prawdziwy „cud świata”, jaką jest Suma Teologiczna, dzieło, pod względem głębokości, logiczności, a jednocześnie jasności, nie mające równego sobie, ale które czytać trzeba i studjować z całem napięciem umysłowem, zwracając uwagę na każde zdanie, każde słowo, każdy niemal przecinek – bo nic tam niema zbytecznego, a wszystko, jest większem lub mniejszem ogniwem w rozwoju całej myśli.

To też – obok poznania samej kwestji – studjum Tomasza tak poprostu gimnastykuje umysł, takiej uczy ścisłości rozumowania, a przytem realizmu w życiu – że samo studjum może się stać dla nas szkołą myśli i postępowania, prawdziwą szkołą duchową życia.

A to jest skarb nieoceniony!

II. Dzieła Tomasza z Akwinu, ułożone systematycznie według treści i wewnętrznej wartości, nie chronologicznie.

Dzielimy je na kilka grup.

1) Dzieła młodociane (opera juwenilia), w których Tomasz występuje jeszcze jako komentator tylko dzieł poprzednich mistrzów, zależny od ich myśli i metod.

Z tego okresu pozostały:

a) Commentaria in IV libros Sententiarum – Piotra Lombarda.

b) i małe dziełka.

2) A po tym, względnie krótkim okresie, przechodzi Tomasz do pracy i dzieł niezależnych, które możemy ugrupować w dwuch kategorjach: a) dzieła analityczne i b) dzieła syntetyczne.

A. Dzieła analityczne, w których podaje szczegółowemu rozbiorowi dzieła innych i buduje na nich swój system;

Tutaj zaliczamy:

a) Komentarze filozoficzne – do dzieł Arystotelesa:

a więc 1) in Perihermeneias,

2) Posteriora Analyticorum,

3) Physica,

4) metaphysica,

5) de coelo et mundo,

6) de generatione et corruptione,

7) politicorum et ethicorum (etyka!),

8) de anima, de sensu et sensato (psychologja!),

9) de causis.

b) Komentarze skrypturystyczne na księgi: 1) Hjoba, 2) Psalmy (do 52-go), 3) Pieśń nad pieśniami, 4) Izajasza, 5) Jeremjasza, 6) Ewangelję ś-go Mateusza, 7) Ewangelję ś-go Jana, 8) list ś-go Pawła do Rzymian, 9) list I-szy do Koryntjan, 10) list 2-gi do Koryntjan, rozdz. 7 i 11) list do żydów.

c) Komentarze patrystyczne – na dzieła Ojców Kościoła:

1) catena aurea,

2) contra errores Graecorum

d) Komentarze teologiczne:

1) do Djonizjusza: de divinis nominibus;

2) do Boecjusza: de Trinitate, de hebdomada.

B. Dzieła syntetyczne, które dzielimy znowu na dwie grupy: a) monografje i b) dzieła ogólne.

a) monografje:

1) małe rzeczy:

a) Odpowiedzi na poszczególne drobne kwestje.

b) drobne dziełka,

2) większe dziełka: Quaestiones Disputatae (jako owoc dysput, prowadzonych ze słuchaczami);

a) de Veritate b) de Potentia, c) de Spiritu Creationis, d) de Anim. e) de Malo i f) de Virtutibus.

b) Dzieła ogólne:

1) Summa contra Gentiles.

2) Compendium Theologicum.

3) Summa Theologica, której nie skończył, a tylko z jego materjału i wykładów dopełnili w t. zw. „Supplementum” najbliżsi uczniowie mistrza[4].

Spuścizna naukowa Tomasza z Akwinu jest wprost gigantyczną. Trudno pojąć, jak jeden człowiek, bez tych pomocy naukowych, które posiadamy dzisiaj, tworząc cały system, w tak krótkim względnie czasie (żył zaledwie lat 47!), mógł coś podobnego zbudować. – Obok prawdziwego genjusza umysłowego i tytanicznej pracy, miał on – jak to stwierdzają jego bjografowie – specjalną pomoc z nieba. – Był to prawdziwy Wysłaniec Boga, niezastąpiony do dnia dzisiejszego.

Dzieła Tomasza z Akwinu pociągnęły za sobą całą plejadę komentatorów, którzy usiłowali – z różnym zresztą skutkiem – uprzystępnić je dla przeciętnego ogółu, na różny sposób wykładając, komentując, analizując, czasami dopełniając, lub wreszcie psując myśl Doktora Anielskiego.

Przyjrzymy się przynajmniej najważniejszym.

III. Komentarze do dzieł Ś-go Tomasza z Akwinu.

Podzielimy je znowu, według wartości i charakteru na 7 grup: 1) Komentarze formalne, 2) literalne, 3) systematyczne, 4) mieszane, 5) encyklopedyczne, 6) wykładające i 7) nieścisłe.

1. Formalne

a) Komentarze czysto logiczne:

a) De Medicis – wydanie nowe, Neapol 1858, – 12 tomów, cała „Suma Teologiczna” ujęta w sylogizmach.

b) Caponius a Porrecto – w. XVI-ty (Summa Theologica, cum elucidationibus formalibus Cap. a Por.) wydane w Wenecji, r. 1760 – 80.

Komentator bierze punkta zasadnicze każdego artykułu i z nich tworzy introdukcje i konkluzje, uwzględniane w dzisiejszych wydaniach Sumy Teologicznej.

b) tłómaczenia:

1) Na język francuski zostały przetłómaczone:

Opuscula, Catena Aurea, Summa contra Gentiles, Summa Theologica (opracowana wraz z komentarzem przez O. Pègues O. Pr.)

2) Na język niemiecki:

Summa Theologiae – (Schneider Die Katholische Summa).

2. Literalne, t. zn. że Komentator bierze kolejno wszystkie artykuły Sumy, analizuje je i poszczególne punkty wyjaśnia obszerniej.

Takim jest Sylvius – 4 tomy in folio, wydane w Antwerpji i Paryżu, 1714 r. i w Leodjum. – Jeden z najlepszych komentatorów.

Z najnowszych – wspomniany już O. Pègues O. Pr.: „Commentaire français littéral de la Somme Théologique de St. Thomas d’Aquin” – Paris, Téqui.

3. Systematyczne

Autor uczony nie przechodzi kolejno artykułów Sumy, lecz bierze całość, wiele artykułów razem, całe traktaty doprowadza do jedności. Tekstami Tomasza operuje z różnych dzieł, dostosowując je do treści.

Do nich należą:

B. Gonet, O. Pr. Clypeus Theologiae thomisticae – 6 tomów, Paryż, Ludwik Vivés, 1875.

R. Billuart, O. Pr. Summa Sancti Thomae hodiernis Academiarum moribus accommodata, sive Cursus Theologiae juxta mentem Divi Thomae, Paryż, Albanel et Martin -1839 – tomów 10.

Joannes a S. Thoma – Theologia thomistica – właściwie teologja ze Ś-tym Tomaszem.

Wszystkie nadzwyczaj gruntowne, bardzo dobre i najlepiej oddające myśl Tomasza z Akwinu.

4. Mieszane – z literalnych i systematycznych. Pochodzą głównie ze Szkoły Hiszpańskiej XVI-go wieku. Bannez. Commentaria in p. I, II – II. ae (początek) et III. Medina.

5. Encyklopedyczne – czasami wprost cyklopiczne, przerażające swoim ogromem i erudycją dzieła zbiorowe. Zawierają wszystko: formalne wyjaśnienia wszystkich artykułów pokolei, noty z nich wypływające i całe obszerne traktaty, w których:

1. wyliczają wszystkie zdania przeciwne wraz z ich argumentami

2. podają naukę Ś-go Tomasza w formie tez, z dołączeniem tekstów:

a) z Pisma Ś-go i Ojców Kościoła,

b) z filozofów i Arystotelesa,

c) z tekstów innych dzieł Ś-go Tomasza.

3. zbijają zarzuty.

Do nich należą słynni:

Salmanticenses: Cursus Theologiae – 20 tomów – dzieło, w którem może najwięcej wykazano erudycji w całej historji nauki – z nowszych: Pencieri, Jansens – in I p.

6. Wykładające

Są to samodzielne systematyczne dzieła autorów, oparte nie na tekstach Ś-go Tomasza, ale na nauce, na zasadach głęboko przemyślanych i usystematyzowanych na sposób własny autora.

Do nich należą z najnowszych: Billot i Sartolli.

7. Nieścisłe

Komentarze autorów z przeciwnej teologicznej szkoły – tak że można je nazwać „commentaria corruptoria” – raczej wypaczające, niż wyjaśniające pierwszą myśl Tomasza z Akwinu.

Po śmierci Tomasza, pod koniec w. XIII-go, uczniowie jego zaczęli pisać t. zw. „Corruptoria S. Thomae” – z tekstów Ś-go Tomasza układali nowego Ś- go Tomasza[5].

Polemika trwała do w. XIV-go. Odżyła później w w. XVI-ym z większym, i przyznać trzeba, złym skutkiem, rozciągając ją na całą teologję.

Początek dał Uniwersytet OO. Jezuitów w Koimbrze (Portugalja), gdzie uczeni profesorowie podjęli, bardzo aktualną wówczas wobec humanizmu, myśl, poprawnego, klasycznego tłómaczenia dawnych filozofów i teologów, o głębokiej treści, ale formie językowej zaniedbanej bardzo.

W stosunku do Tomasza z Akwinu popełnili jednak trzy kardynalne błędy:

1) zamiast metody organicznej Ś-go Tomasza, wprowadzili metodę filologiczną. Oni tłómaczyli teksty Arystotelesa, a Tomasz podawał myśl.

2) tomistyczną metodę objektywną zastąpiono metodą polemiczną, omawiając nie całą prawdę, ale to, co było narazie, czasowo potrzebne, przeciwko aktualnym błędom. Wprowadzili w ten sposób fatalny oportunizm do objektywnej nauki.

3) zamiast metody teocentrycznej, która jest podstawą dzieł Tomasza z Akwinu, gdzie Bóg jest początkiem, środkiem i końcem wszystkiego, – wprowadzili, zgodnie z metodą oportunistyczną metodę antropocentryczną której ośrodkiem jest człowiek i nadali całej teologji kierunek praktyczny, który później, do dnia dzisiejszego fatalnie się odbił na całej t. zw. teologji moralnej, czyniąc z niej raczej komentarz na Kodeks Prawa Kanonicznego i podręczniki o grzechach, aniżeli głębokie traktaty etyczne, podające naukę o dobrem i cnocie.

Powstała w ten sposób: „Philosophia Coimbricensis”- dzisiaj biały kruk bibljoteczny -a na niej: Suarezius, S. J. – Disputationes theologicae – stąd zaś wielkie Commentarium:

Molina – de gratia,

Henricus – de probabilismo,

Lugo – de fide et justitia.

W w. XVIII-ym zaczęto z tych olbrzymich komentarzy układać podręczniki „manualia philosophica” – stąd powstała „Philosophia scholastica”.

Jeden jest z tego wniosek praktyczny dla chcących prawdziwie zgłębić myśl Doktora Anielskiego, że: „najlepszym komentatorem na Tomasza z Akwinu jest… Tomasz z Akwinu!

Suma teologiczna.

Kilka jeszcze słów ogólnych o Sumie Teologicznej Ś-go Tomasza z Akwinu i o jej podziale.

Twierdzić można bez przesady, że po Ewangelji jest to najgłębsze, prawie natchnione dzieło. Faktem jest, że źródłem nauki Tomasza była modlitwa u stóp Krzyża i że otrzymywał on wprost objawienie (rozmowa Tomasza z apostołami Piotrem i Pawłem, gdy pisał komentarz na listy apostolskie).

O znaczeniu dzisiejszym Sumy mówią rozporządzenia i polecenia Stolicy ś-tej, która przez usta ostatnich Papieży poleciła Sumę jako podstawę wyższych studjów teologicznych.

Jest to właściwie filozofja teologji, to też bez uprzedniej gruntownej znajomości filizofji i to wszystkich jej działów, trudno jest ją zrozumieć, choć, jak pisze Ś-ty Tomasz w Prologu do cz. I-ej opracował ją „eo modo – secundum quod congruit ad eruditionem incipientium” – dla początkujących.

Podział i styl jest rzeczywiście zrozumiały dla każdego umysłu, najmniej nawet wyćwiczonego. Przejrzystość, jasność, nieubłagana logika, lapidarność i organiczne powiązanie – to główne cechy tego epokowego dzieła.

Cale dzieło rozpada się na 3 części (tomów więcej): pars I. a, I. II. ae, II. II. ae i III.a.

Części dzielą się na kwestje, te na artykuły, które zawierają responsy.

Kwestyj jest 613, artykułów 3125, responsów około 10.000.

W III-ej części oryginalnych artykułów Tomasza jest 90 – reszta 81 należy do Supplementum, opracowanego na podstawie pozostawionego materjału przez bezpośrednich uczniów mistrza, zaraz po jego śmierci.

Cz. I traktuje o Bogu i o pochodzeniu stworzeń od Boga.

Cz. II o dążeniu stworzeń rozumnych do Boga (moralna).

Cz. III o Chrystusie który dla nas, jest drogą dążenia do Boga.

Stosunek wszystkich części do siebie wzajemny można przedstawić na różny sposób.

a więc:

Cz. I o Bogu, jako przyczynie formalnej i sprawczej;

Cz. II o Bogu jako przyczynie celowej;

Cz. III o środku dla Boga, jako przyczyny sprawczej.

Albo:

Cz. I – o Bogu.

Cz. II – o człowieku.

Cz. III – o Bogu-człowieku.

Lub:

Cz. I – o prawdzie.

Cz. II – o życiu (szczęśliwość człowieka).

Cz. III – o drodze (Chrystus).

Lub:

Cz. I – o Bogu-Stworzycielu, (de Deo Creante).

Cz. II – o Bogu Uszczęśliwiającym (de Deo Beatificante).

Cz. III – o Bogu Naprawicielu (de Deo Reparante).

Zwykle mówią, że cz. I i III są dogmatyczne, a I.II ae i II-II ae moralne. Jest to nieścisłe traktowanie teologji tomistycznej, która jest jedną (unica) i każda jej część jest zarazem dogmatyczna i moralna. Podział tych części może spowodować niepożądane skutki (i już spowodował) szczególnie dla t. zw. teologji moralnej.

S. 749 artykułu

Jako studjum do studjum Tomasza z Akwinu polecić można:

Berthier, O. Pr. – L’étude de la Somme Théologique de St. Thomas d’Aquin – Paris, Lethielleux. 1905.

Tegoż autora: Tabulae systematicae et synopticae totius Summae Theologicae. Parisiis, P. Lethielleux. 1903.

– dla zorjentowania się w całej Sumie i szybkiego wyszukiwania w niej odpowiednich miejsc.

Gilson Etienne – Le Thomisme, introduction au Système de St. Thomas d’Aquin – Paris, J. Vrin. 1923.

Mandonnet, O. Pr. Des écrits authentiques de S. Th. d’Aq. Fribourg (Suisse) 1910.

i kapitalne dzieło:

Werner Karl, dr, Der Heilige Thomas von Aquin. 3 tomy. Regensburg, J. Manz. 1858.

I inne.

W polskim języku – jeszcze nic!… a wielka szkoda!…

Ks. Antoni Bogdański

Przypisy:

[1] „Po ogólnem rozważaniu materji cnót i wad i innych kwestji wchodzących w zakres moralności, należy rozważyć poszczególne kwestje w sposób specjalny”

[2] Scientia est cognitio per causas.

[3] Natura nie czyni skoku.

[4] Por. R. P. Pierre Mandonnet: Ecrits authentiques de St. Thomas d’Aquin – Fribourg (Suisse), 1910.

[5] p. P. Mandonnet, O. Pr. – Les origines des „Corruptoria St. Thomae” – Revue Thomiste.

Przepisał J. Grodzki. Źródło: „Pro Christo”, rok III (1927), nr 10, ss. 738-750. Podkreślenia jak w oryginale.

Tu można zostawić komentarz.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s