Wywiad z ks. Ricossą z okazji rocznicy śmierci ks. prał. Benigniego i bpa Guérard des Lauriers

Data powstania Stowarzyszenia im. Ks. Goliana jest ściśle związana z rocznicą śmierci trzech postaci: ks. Zygmunta Goliana († 21 II 1885), ks. prał. Huberta Benigniego († 27 II 1934) i biskupa Michała Guérard des Lauriers († 27 II 1988). Powołując się na te trzy wielce zasłużone dla obrony papiestwa i integralności wiary osoby SKG, m.in. na łamach „Myśli Katolickiej”, pragnie pielęgnować ich spuściznę, wystawioną u nas niestety na pośmiewisko przez ludzi, którzy podchwycili przedwcześnie wypowiedziane hasło „katolicyzmu integralnego”, nie mając pojęcia, co za nim stoi.

I my również, razem z ks. Ricossą jesteśmy tym „zdegustowani”. Bowiem,

Dla niektórych „katolicyzm integralny” stał się pewną przypinką, jakąś etykietką pozbawioną treści, którą się stosuje do wszystkiego i jego przeciwieństwa. Wieczni młodzieńcy, bawiący się rzeczami, które ich przerastają.

Jedni „młodzieńcy” mylą katolicyzm integralny z aparycjonizmem czy też z sedewakantyzmem (to nie to samo, i wśród sedewakantystów istnieją przecież liberałowie, antyklerykałowie, et al.), inni (lub ci sami) starają się łączyć go z „narodową rewolucją” i innymi przeciwieństwami, niektórzy nie omieszkują nawet umieszczać portretów o. Guérard des Lauriers obok arcybiskupa Lefebvre’a na swych stronach internetowych, są tacy, którzy organizują, współorganizują czy uczestniczą w „sympozjach tradycji”, gdzie zasadą naczelną jest „nieopowiadanie się po żadnej ze stron” (przez co publicznie sankcjonują taką zasadę), ale przedstawienie różnych stanowisk, jak gdyby wiara podlegała regułom, którymi kierują się przekupki na targu.

Dlatego na łamach „Myśli Katolickiej” omawiane będą często myśl i dzieło tych, którzy odważnie i bezkompromisowo stali czy stoją za wiarą integralnie wyznawaną i praktykowaną. A do najważniejszych należeli wyżej wspomniani ks. prał. Benigni i bp Guérard des Lauriers, których dusze powierzamy szczególnie dziś modlitwie, ufni jednakże, iż Pan hojnie nagradza tych, których pożera gorliwość o Dom Boży (cf. Ps. LXVIII, 10) i którzy za Eliaszem powtarzali:

Zelo zelatus sum pro Domino Deo exercituum. (III Reg. XIX, 10, 14)

Z.D.T.

X. prałat Benigni i bp Guérard des Lauriers: wywiad z x. Ricossą

Zwracamy uwagę naszych czytelników na wywiad „Ośrodka Studiów im. Józefa Federiciego” (http://www.centrostudifederici.org) z x. Franciszkiem Ricossą w rocznicę śmierci x. prał. Beningiego (27 II 1934) i bpa Michała Guérard des Laurers (27 II 1988).

Ośrodek Studiów im. Józefa Federiciego – o nowe powstanie

Komunikat nr 22/17 z 27 lutego 2017, św. Gabriela dell’Addolorata

X. prałat Benigni i bp Guérard des Lauriers: wywiad z x. Ricossą

Z okazji rocznicy śmierci x. prałata Huberta Benigniego (27 II 1934), założyciela „Sodalitium pianum”, oraz bpa Michała Guérard des Lauriers (27 II 1988), autora teologicznej tezy „Cassiciacum”, zadaliśmy kilka pytań x. Franciszkowi Ricossie, przełożonemu Instytutu Mater Boni Consilii i redaktorowi naczelnemu pisma „Sodalitium”.

1. Wielebny Xięże, 27 lutego 1934 zmarł w Rzymie x. prałat Hubert Benigni. W 1988 roku, tego samego dnia, zmarł bp Michał Guérard des Lauriers. Instytut Mater Boni Consilii jest bardzo związany z obiema osobami, czy może nam Xiądz wyjaśnić tego powody?

Modernizm jest, już od ponad wieku, herezją naszych czasów. Jego agnostycyzm radykalnie uniemożliwia akt wiary, niszcząc życie nadprzyrodzone; jego fideizm robi jeszcze gorzej, gdyby to w ogóle było możliwe, stwarzając podróbkę wiary i religii. X. prał. Benigni był być może najbardziej czujnym wrogiem modernizmu, podobnie jak bp Guérard des Lauriers neomodernizmu: wystarczający powód, by zachodził między nimi ścisły związek. Prał. Benigniego „spotkałem” w latach siedemdziesiątych, najpierw czytając odkrytą dokumentację jego „Sodalitium pianum” opublikowaną i przedstawioną przez Emila Poulat w Intégrisme et catholicisme intégral (Integryzm i katolicyzm integralny – przyp. PA). Bpa Guérard des Lauriers mieliśmy łaskę znać z bliska. Mówiłem już o podobieństwach między tymi dwoma kapłanami, którzy to obaj nauczali na uniwersytetach rzymskich: od ironicznego stylu w obronie wiary aż po głęboką oryginalność i jednocześnie nowoczesność myśli. Obaj, między innymi, jeden w dziedzinie historycznej, drugi w teologicznej, nie ograniczali się do walki z symptomami i skutkami choroby (właśnie modernizmu), ale potrafili wznieść się do przyczyn, nie wyłączając pewnej dekadencji katolickiej myśli teologicznej pod wpływem naturalizmu i woluntaryzmu.

2. W środowiskach Bractwa Św. Piusa X zawsze mówiono mało lub wręcz źle o x. prał. Benignim, co jest zaskakujące dla zgromadzenia kapłańskiego, które inspiruje się – przynajmniej z nazwy – św. Piusem X, którego jednym z najwierniejszych sług był prał. Benigni. Zapominalscy czy niewdzięczni?

Zapominalscy i niewdzięczni. Jako częściowe usprawiedliwienie można powiedzieć, że po śmierci św. Piusa X tak zwani „katolicy integralni”, którzy utrzymywali linię świętego Papieża zostali poddani prawdziwej i właściwej damnatio memoriae, która zatarła po nich ślady (lub oczerniła ich pamięć) nie tylko wśród wrogów, ale nawet i wśród przyjaciół. Ta damnatio memoriae trwała aż do beatyfikacji i kanonizacji św. Piusa X, bardzo chcianej przez Piusa XII. Ci, którzy sprzeciwiali się kanonizacji Piusa X (jak kardynał Gasparri), oskarżali go właśnie o to, że popierał dzieło prał. Benigniego; disquisitio o. Antonelliego w odpowiedzi na te obiekcje „zrehabilitowała” jednocześnie Piusa X i prał. Benigniego. Soborowa nawałnica uniemożliwiła jednakże, aby ta rewizja historyczna przyniosła owoce, a jest to oczywiste patrząc na brak przygotowania, z którym biskupi o dobrej doktrynie przybyli na sobór, jak brakowało im tego czujnego spojrzenia na powagę sytuacji, które jednak posiadali św. Pius X i prał. Benigni. Abp Lefebvre swoją formację zawdzięcza rektorowi Seminarium Francuskiego w Rzymie, ojcu Le Flochowi, związanemu z kard. Billot (i stąd bardziej z myślą Akcji Francuskiej niż z katolicyzmem integralnym); ale przynajmniej znał i przytaczał x. Barbier (jednego z francuskich przedstawicieli katolicyzmu integralnego – przyp. PA). Inaczej z jego kapłanami: nigdy nie zapomnę serii artykułów na cześć św. Piusa X opublikowanych we francuskim piśmie Bractwa, „Fideliter”, w których – fałszując historię – oczerniano katolików integralnych, którzy popierali św. Piusa X, a przeciwnie wywyższano tych ‘modernizujących’, którzy mu przeszkadzali i, po jego śmierci, pogrzebali jego dzieło. Tu Bractwo nie było zapominalskie, ale niewdzięczne. Myślę, że ta tendencja historiograficzna była podyktowana również tym, że kapłani z Ecône widzieli w „integrystach” przeszłości prekursorów znienawidzonych „sedewakantystów”, którzy byli demonizowani w Ecône przez wszystkich, którzy już wtedy śnili o porozumieniu i kompromisie z modernistycznym wrogiem. To dlatego wybrałem dla naszego pisma, w 1983 roku, nazwę „Sodalitium”, na cześć „Sodalitium pianum” prał. Benigniego.

3. Wyszedł drugi tom przedruku Historii społecznej Kościoła: odważny wybór redakcyjny, który wydaje się cieszyć wielkim uznaniem czytelników sądząc po liczbie sprzedanych egzemplarzy. Dlaczego dziś czytać historię Kościoła napisaną sto lat temu?

Książki naprawdę ważne są zawsze aktualne: między tymi ostatnimi dzieło x. prał. Benigniego, które nie jest banalną Historią Kościoła, jakich można znaleźć wiele, ale Historią społeczną, która pokazuje czym jest wpływ katolicyzmu na całe społeczeństwo w tworzeniu Christianitas czyli społecznego panowania Chrystusa; jednocześnie dzieło prał. Benigniego analizuje także stałą pracę, na przestrzeni wieków, wrogów Kościoła, co właśnie pozwala czytelnikowi, by nie był zaskoczony wobec wrogich ataków, co się jednak zdarzyło ‘dobrym’ w latach sześćdziesiątych. A całość w urzekającym, w żadnym wypadku retorycznym, stylu, naukowo poważnym i nowoczesnym.

4. Również bp Guérard des Lauriers, odsunięty od profesury w seminarium w Ecône, nigdy nie cieszył się wielką popularnością w środowiskach lefebrystycznych. A jednak, zaraz po soborze, publicznie stanął przeciwko nowemu mszałowi przed abpem Lefebvrem i tyloma innymi „tradycjonalistami”, wystarczy pomyśleć o napisaniu „Krótkiej analizy krytycznej N.O.M”, która kosztowała go katedrę na Uniwersytecie Laterańskim. Być może awersja wobec bpa Guérard jest spowodowana tym, że w przeciwieństwie do abpa Lefebvre’a nigdy nie gonił za „pieczątką”?

W rzeczy samej, o. Guérard został wydalony z Ecône we wrześniu 1977 roku za zrobienie aluzji do formalnego wakatu Stolicy Apostolskiej, ale ostateczne zerwanie między o. Guérard des Lauriers a abpem Lefebvrem dopełniło się przy okazji publikacji „Listu nr 16 do przyjaciół i dobroczyńców” Bractwa Św. Piusa X, z 19 marca 1979 r., w którym abp Lefebvre upublicznił swój list do Jana Pawła II z Bożego Narodzenia 1978 r. (tłumaczenie polskie tego listu – przyp. PA). Abp Lefebvre prosił Wojtyłę o pozwolenie na „eksperyment Tradycji”; dla porozumienia wystarczyłoby aby biskupi pozwolili, pod swoją kontrolą, na odprawianie mszy według jednego lub drugiego rytu. Abp Lefebvre prosił więc o wiele mniej, niż to, co zostało niedawno temu oferowane bpowi Fellay. O. Guérard des Lauriers odpowiedział listem, który wywołał wrzawę: Ekscelencjo, nie chcemy takiego pokoju (12 kwietnia 1979, Wielki Czwartek, dziesięć lat po „Krótkiej analizie krytycznej”) (tłumaczenie polskie tego listu – przyp. PA). Całe dossier dotyczące tych faktów zostało opublikowane na naszej stronie po francusku:  http://www.sodalitium.eu/la-rupture-entre-mgr-lefebvre-et-le-pere-guerard-des-lauriers/ (tłumaczenie polskie całego dossier – przyp. PA). Myślę jednak, że obaj nie rozumieli się z powodów o wiele głębszych: o. Guérard des Lauriers był człowiekiem doktryny, miał kult Prawdy; abp Lefebvre nie wykazywał zainteresowania teologią, kwestie dokrynalne uznawał za ‘podziałotwórcze’, uważał, że pragmatyzm jest synonimem duszpasterstwa…

5. Jeszcze kilka lat temu nikt nie mówił o prał. Benignim. Przedsięwzięte przez Xiędza Instytut z Verrua Savoia, przez pismo „Sodalitium” i centrum księgarskie, przez ośrodki studiów jak „Davide Albertario” z Mediolanu i „Giuseppe Federici” z Rimini, dzieło rozpowszechniania pozwoliło zapoznać z nim coraz większe rzesze ludzi. Niestety jednak niektórzy powołują się na nazwisko x. prał. Benigniego w kontekstach zdecydowanie nie do pogodzenia z linią autentycznego katolicyzmu integralnego, bronioną przez perugiańskiego prałata. Co Xiądz o tym myśli?

Jestem tym zdegustowany. Dla niektórych „katolicyzm integralny” stał się pewną przypinką, jakąś etykietką pozbawioną treści, którą się stosuje do wszystkiego i jego przeciwieństwa. Wieczni młodzieńcy, bawiący się rzeczami, które ich przerastają. Są tacy, którzy mówią o „katolicyzmie integralnym” czy nieustępliwym a propos niemoralnych autorów dekadentyzmu, którzy nie mają nic wspólnego z walką przeciwko modernizmowi; są tacy (to ci sami), którzy umieszczają obok siebie portrety abpa Lefebvre’a i bpa Guérard des Lauriers, nie zdając sobie sprawy (?), że umieszczanie razem przeciwników jest praktykowaniem tego ekumenizmu i liberalizmu, który chcą, przynajmniej słowami, zwalczać. W pewnym sensie lepsze było zapomnienie i niewdzięczność.

6. Wśród kapłanów, którzy odeszli z Bractwa Św. Piusa X nie zgadzając się z staraniami bpa Fellay o porozumienie (na przykład „ruch oporu” bpa Williamsona) panuje często głębokie zamieszanie co do kwestyj teologii i eklezjologii – skutek lefebryzmu. Ponieważ Xiądz wie, jak wyważyć otwarte drzwi, czy nie wydaje się Xiędzu, że ci kapłani powinni lepiej zgłębić myśl bpa Guérard des Lauriers, aby osiągnąć lepszy rygor teologiczny?

Nasz Instytut liczy już ponad trzydzieści lat. Należymy do „seniorów” wśród tych, który odeszli z Bractwa Św. Piusa X i mogę z najmłodszymi podzielić się świadectwem tego, co było naszym osobistym doświadczeniem. Zdobyliśmy się na męstwo i odwagę aby porzucić Bractwo, ponieważ stało się dla nas oczywiste, że nie znajdujemy się w prawdzie. Ale jeśli to było dla nas jasne, nie było jednak jasne, gdzie ją znaleźć. Z tego powodu zajęło nam prawie rok, aż do września 1986 roku, zanim publicznie przyjęliśmy tezę teologiczną o. Guérard. Był to rok studiów, modlitwy i refleksji; Matka Boża Dobrej Rady dała nam w końcu spotkać bpa Guérard des Lauriers, jedynego teologa, jak myślę, który otwarcie i od początku zajął stanowisko przeciwko błędom nowoczesnym po Soborze. Po trzydziestu latach Instytut pozostaje wierny temu wyborowi, ale muszę powiedzieć, że także dzięki codziennym obowiązkom formacji młodych kandydatów do kapłaństwa zgłębiliśmy jeszcze bardziej nasze studium teologii i doktryny katolickiej. Kryzys, który przeżywamy jest przede wszystkim kryzysem doktrynalnym, którego korzenie poprzedzają sam Sobór, a poważne przygotowanie teologiczne jest nieodzowne dla kapłana katolickiego; obecna sytuacja nie zmniejsza tego wymagania, przeciwnie, wzmaga je. Dla niektórych lata poświęcone studium są wręcz stratą czasu; utrzymuję, przeciwnie, że formacja intelektualna kleru jest misją pierwszorzędnej wagi. Jednej z przyczyn, oczywiście nie jedynej, przypisywania małej wagi studium i teologii przez wielu kapłanów „tradycjonalistycznych” (podczas gdy, przeciwnie, wielu laików samouków, jak to się dzieje w czasach kryzysów religijnych, oddaje się z pasją sprawom doktrynalnym nie mając jednakże najczęściej kompetencyj i forma mentis, a nawet podstaw, aby móc to robić) należy doszukiwać się w „lefebryźmie”. Nie żeby abp Lefebvre nie miał na sercu formacji kleru, przeciwnie! Ale jak powiedziałem, była w nim tendencja do pragmatyzmu (w celach duszpasterskich) i nieufność wobec dysput teologicznych (które uważał za czynniki podziałotwórcze), które doprowadziły Bractwo do znalezienia jedynego spoiwa w osobie założyciela. Także każdy, kto opuszcza Bractwo – z ‘prawej’ jak z ‘lewej’ – często bierze za doktrynalny punkt odniesienia myśl abpa Lefebvre’a, który – niestety – właśnie z powodu wyżej wymienionych cech, jest podatny na tysiąc, i to sprzecznych, interpretacyj. Z tego powodu, z żalem, w naszym ostatnim komunikacie dotyczącym porozumienia już dopełnionego między bpem Fellay a Bergoglio napisaliśmy: Bractwo przemija, ale lefebryzm pozostaje (polskie tłumaczenie komunikatu – przyp. PA).

7. Kończąc: niemała jest liczba czytelników, którzy mają nadzieję na publikację życiorysu prał. Benigniego i bpa Guérard: czy jest jakaś nadzieja w tym temacie?

Musielibyśmy zrobić jak bp Tissier de Mallerais, gdy miał napisać biografię abpa Lefebvre’a: wziąć rok urlopu naukowego (a nawet więcej), aby oddać się całkowicie temu przedsięwzięciu. Niestety niżej podpisany, czy x. Józef Murro, dalej jeżdżą drogami i autostradami, aby nieść mszę i sakramenta wiernym. Gdy młodzi poborowi zastąpią nas w obowiązkach, będziemy mogli wreszcie oddać się marzeniu [napisania] życiorysu!

http://www.centrostudifederici.org/mons-benigni-e-mons-guerard-des-lauriers-intervista-a-don-ricossa/

Aby otrzymywać biuletyn z wiadomościami od Ośrodka Studiów im. Józefa Federiciego należy wysłać wiadomość pod adres: romagnapontificia@gmail.com

Z języka włoskiego tłumaczył Pelagiusz z Asturii. Źródło: strona Instytutu Matki Dobrej Rady. O Instytucie Matki Dobrej Rady można przeczytać po polsku tutaj. Wspomniane w komunikacie dwie włoskie organizacje, Centro Studi Davide Albertario i Centro Studi Giuseppe Federici, ale również dopiero co powstały Centro Studi Giacomo Margotti, to poważne ośrodki katolickiej myśli społecznej i politycznej, organizujące kongresy, wykłady, wydające komunikaty, jak powyższy, działający na różnych polach dla społecznego panowania Chrystusa i przywrócenia katolickiego porządku. Odwołują się do dziedzictwa trzech szczególnych postaci: kapłana – katolika integralnego x. Dawida Albertario (1846-1902), Józefa Federiciego, zwykłego rybaka, który w 1799 roku poprowadził lud z okolic Rimini w powstaniu przeciwko rewolucjonistom jakobińskim oraz x. Jakuba Margottiego (1823-1887), obrońcy Państwa katolickiego przeciwko ideom liberalnym rozprzestrzeniającym się w XIX wieku. W Polsce, jak na razie, niestety brak tego rodzaju inicjatyw na poziomie i integralnie katolickich.

– – –

Tekst pierwotnie pojawił się na blogu Pelagiusza z Asturii.

Tu można zostawić komentarz.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s